Parafia Rzymskokatolicka
Św. Ojca Pio w Warszawie

przy ul. Gen. Fieldorfa 1


“Gdy uczestniczysz we Mszy św. staraj się rozbudzić twoją wiarę i rozważaj, jak wielki był to dar ofiarny, złożony za ciebie Bożej sprawieliwości, aby ją ubłagać i uprosić jej łaskawość.” - Ojciec Pio.

26 czerwca 2017. Poniedziałek.
Imieniny Jana i Pawła  

Strona Główna Ogłoszenia Intencje Mszy św. Z życia parafii Słowo na Niedzielę ArchiwumPorządek Mszy św. Nabożeństwa Sakramenty Księża Patron Wspólnoty Caritas Pielgrzymki Rekolekcje Światowe Dni Młodzieży Bierzmowanie Wnętrze kaplicy Budowa Sanktuarium Wnętrze kościoła Złote myśli Modlitewnik Anielski Linki Kontakt Lokalizacja Login 25.06.2017 – XII Niedziela zwykła


Mt 10,26-33




Jezus powiedział do swoich apostołów: Nie bójcie się ludzi. Nie ma bowiem nic zakrytego, co by nie miało być wyjawione, ani nic tajemnego, o czym by się nie miano dowiedzieć. Co mówię wam w ciemności, powtarzajcie na świetle, a co słyszycie na ucho, rozgłaszajcie na dachach! Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz duszy zabić nie mogą. Bójcie się raczej Tego, który duszę i ciało może zatracić w piekle. Czyż nie sprzedają dwóch wróbli za asa? A przecież żaden z nich bez woli Ojca waszego nie spadnie na ziemię. U was zaś nawet włosy na głowie wszystkie są policzone. Dlatego nie bójcie się: jesteście ważniejsi niż wiele wróbli. Do każdego więc, który się przyzna do Mnie przed ludźmi, przyznam się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie. Lecz kto się Mnie zaprze przed ludźmi, tego zaprę się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie.

Czego boi się człowiek? Czego boi się każdy z nas? Lękamy się o nasze zdrowie, o przyszłość, o pracę, o naszych bliskich i w końcu boimy się śmierci. Można powiedzieć, że w pewnym sensie człowiek boi się również Boga i spotkania z Nim w wieczności.

Dzisiaj Jezus chce uwolnić nas od lęku i dodać odwagi. Dlatego trzy razy mówi „nie bójcie się”: „nie bójcie się ludzi”, „nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało”. Chrystus mówi o wyjątkowym lęku, który towarzyszy człowiekowi wierzącemu. Mówi do swoich uczniów, aby się nie bali przyznawać przed ludźmi, że są wierzącymi, że należą do Niego, że swoje życie budują w oparciu o wiarę i Ewangelię. Człowiek wierzący może bać się przyznać do swojej wiary. Okoliczności, w których żyje często go do tego zmuszają, napawają lękiem. Chrześcijanie są prześladowani, tracą życie z powodu wiary. Dzisiaj się to dzieje. Przyznać się do wiary jest aktem odwagi.

Dzisiaj Jezus mówi „nie bójcie się ludzi”, do których was posyłam, abyście świadczyli żyjąc pośród nich, że jesteście chrześcijanami. Uczniowie mieli głosić te prawdy, które Chrystus wyjaśniał im w ukryciu spotykając się z nimi i tworząc małą wspólnotę wierzących w Niego. Oni byli pierwszymi, których formował, aby następnie posłać z Ewangelią na cały świat.

Chrystus mówi: „Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, ale duszy zabić nie mogą”. Są ludzie, którzy zabijają ciało i myślą, że w ten sposób odbierają życie. Ale Chrystus mówi, że śmierć fizyczna nie jest końcem życia. Ludzie zabijają ciało, ale nie mogą zabić duszy, dosłownie nie mogą pozbawić nas życia, bo po śmierci fizycznej jest życie, jest Bóg, który jest dawcą i źródłem życia. W ten sposób Jezus chce nas uwolnić od lęku, abyśmy się nie bali utracić życia, bo żaden człowiek nie jest w stanie pozbawić nas prawdziwego życia, które jest w Bogu, życia wiecznego, życia, które się zmienia, ale się nie kończy.

Jezus mówi, że trzeba się jednak lękać Tego, który duszę i ciało może zatracić w piekle. Potrzebujemy bojaźni Bożej, czyli postawy, która nie tyle polega na lęku przed Bogiem, co na lęku, aby nie utracić przyjaźni z Bogiem. On troszczy się o nas: zna wszystkie włosy na naszej głowie.

Jak wyzwolić się z lęku i zaufać Bogu? Św. Jan ukazuje nam niezawodne źródło: „Myśmy poznali i uwierzyli miłości jaką Bóg ma ku nam. Bóg jest miłością. Przez to miłość osiąga w nas kres doskonałości, że mamy pełną ufność na dzień sądu (…). W miłości nie ma lęku, lecz doskonała miłość usuwa lęk, ponieważ lęk kojarzy się z karą. Ten zaś, kto się lęka, nie wydoskonalił się w miłości” (1 J 4, 16-18).

Na koniec Jezus pozostawia nam pewien warunek: „do każdego, kto się przyzna do Mnie przed ludźmi, przyznam się i Ja przed Ojcem Moim, który jest w niebie”. Jezus daje nam tę przestrogę, abyśmy nie stracili daru życie z Nim na wieki. Dlatego dziś prośmy o odwagę i męstwo w dawaniu świadectwa o Jezusie: „Jeżeli ustami swoimi wyznasz, ze Jezus jest Panem i w sercu swoim uwierzysz, że Bóg Go wskrzesił z martwych, osiągniesz zbawienie. Bo sercem przyjęta wiara prowadzi do usprawiedliwienia, a wyznawanie jej ustami do zbawienia. Wszak mówi Pismo: Żaden, kto wierzy w Niego nie będzie zawstydzony” (Rz 10, 9-10)