sakramenty

Msze święte

W niedziele i uroczystości

7:30, 9:00, 10:30, 12:00, 15:00, 16:15, 18:00, 20:30

Od poniedziałku do soboty

7:00,  8:00, 9:00

15.00 (z Koronką do Miłosierdzia Bożego od poniedziałku do piątku)

18:00

SIERPIEŃ W LITURGII KOŚCIOŁA

Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie (J 2,5)

 Sierpień zajmuje szczególne miejsce w duchowości Kościoła w Polsce. Jest miesiącem, w którym wiara, historia i miłość do Ojczyzny splatają się ze sobą w wyjątkowy sposób. To czas licznych pielgrzymek do sanktuariów maryjnych, wielkich uroczystości ku czci Najświętszej Maryi Panny, ale również czas pamięci o wydarzeniach, które ukształtowały dzieje naszego narodu.

Od pierwszych dni sierpnia tysiące pielgrzymów wyruszają na Jasną Górę, niosąc swoje intencje, troski i dziękczynienia. Ich droga przypomina, że całe życie chrześcijanina jest pielgrzymowaniem ku Bogu. Maryja, czczona jako Matka i Królowa, nie zatrzymuje uwagi na sobie, lecz nieustannie prowadzi do Chrystusa, powtarzając słowa wypowiedziane w Kanie Galilejskiej: Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie (J 2,5).

Sierpień jest również miesiącem szczególnie naznaczonym historią Polski. Wspominamy wybuch Powstania Warszawskiego, dziękujemy Bogu za zwycięstwo w Bitwie Warszawskiej z 1920 roku – nazwanej „Cudem nad Wisłą” – obchodzimy Święto Wojska Polskiego oraz rocznicę podpisania Porozumień Sierpniowych. Są to wydarzenia przypominające, że wolność nie jest dana raz na zawsze, ale wymaga odwagi, odpowiedzialności i troski o dobro wspólne.

Od wielu lat sierpień przeżywany jest także jako Miesiąc Trzeźwości. Kościół w Polsce zachęca wiernych do dobrowolnej abstynencji i modlitwy za osoby uzależnione oraz ich rodziny. Jest to konkretna forma miłości bliźniego i świadectwo odpowiedzialności za siebie oraz za tych, którzy potrzebują pomocy.

W kalendarzu liturgicznym sierpień obfituje w piękne wspomnienia i święta. Spotykamy wielkich świadków wiary: św. Alfonsa Marię Liguoriego, św. Jana Marię Vianneya, św. Dominika, św. Teresę Benedyktę od Krzyża, św. Maksymiliana Marię Kolbego, św. Jacka Odrowąża, św. Monikę i św. Augustyna. Każdy z nich ukazuje inną drogę do świętości, ale wszystkich łączy bezgraniczna miłość do Chrystusa.

Szczególne miejsce zajmują również święta maryjne: Najświętszej Maryi Panny Anielskiej, Matki Bożej Śnieżnej, Matki Bożej Kalwaryjskiej, Najświętszej Maryi Panny Królowej, Matki Bożej Częstochowskiej, a przede wszystkim Uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, która przypomina nam o ostatecznym celu naszego życia. W Kościele warszawsko-praskim jest to zarazem uroczystość głównej Patronki Diecezji, co nadaje temu dniu szczególne znaczenie.

Niech ten kalendarz będzie pomocą nie tylko w poznawaniu historii liturgii i życiorysów świętych, ale przede wszystkim inspiracją do codziennego przepowiadania Ewangelii. Niech każdy dzień sierpnia stanie się okazją do odkrywania na nowo, że świętość nie jest przywilejem nielicznych, lecz powołaniem każdego ochrzczonego.

1 sierpnia – wspomnienie obowiązkowe św. Alfonsa Marii Liguoriego, biskupa i doktora Kościoła
Alfons Maria Liguori urodził się 27 września 1696 r. w Marianelli koło Neapolu. Był wybitnym prawnikiem, który już jako szesnastolatek uzyskał doktorat z prawa i szybko zdobył sławę jednego z najlepszych adwokatów Królestwa Neapolu. Przegrana ważnej sprawy sądowej stała się jednak dla niego momentem głębokiego nawrócenia. Zrozumiał, że Bóg powołuje go nie do sali sądowej, lecz do służby Ewangelii. Po przyjęciu święceń kapłańskich poświęcił się przede wszystkim ubogim, opuszczonym i mieszkańcom wiejskich okolic Neapolu. W 1732 r. założył Zgromadzenie Najświętszego Odkupiciela (Redemptorystów), którego celem było głoszenie misji ludowych i troska o ludzi najbardziej oddalonych od Kościoła.
W 1762 r. został mianowany biskupem diecezji Sant’Agata dei Goti. Mimo słabego zdrowia gorliwie wizytował parafie, reformował seminarium duchowne i troszczył się o godne sprawowanie liturgii. Pozostawił po sobie ponad sto dzieł z zakresu teologii, duchowości i moralności. Szczególną sławę przyniosła mu Teologia moralna, dzięki której został ogłoszony doktorem Kościoła przez papieża Piusa IX w 1871 roku. Papież Pius XII ustanowił go natomiast patronem spowiedników i moralistów, podkreślając jego ogromny wkład w odnowę duszpasterstwa sakramentu pokuty. Odszedł do Pana 1 sierpnia 1787 r. w Pagani we Włoszech. Kanonizował go papież Grzegorz XVI w 1839 r.
Św. Alfons żył w czasach, gdy wielu wiernych bało się przystępować do spowiedzi z powodu bardzo surowego podejścia niektórych teologów moralnych. Przeciwstawił się temu nurtowi, ukazując Boga jako Ojca bogatego w miłosierdzie, który pragnie zbawienia człowieka, a nie jego potępienia. Nie oznaczało to pobłażliwości wobec grzechu, lecz głębokie przekonanie, że prawdziwa sprawiedliwość Boga zawsze idzie w parze z Jego miłością. Był również autorem wielu modlitw i pieśni. Najbardziej znana z nich, włoska kolęda Tu scendi dalle stelle („Zstąpiłeś z gwiazd”), do dziś należy do najpiękniejszych pieśni bożonarodzeniowych we Włoszech. Św. Alfons przypomina, że kapłan w konfesjonale powinien być przede wszystkim narzędziem Bożej miłości. Z kolei pamięć o Powstaniu Warszawskim i nabożeństwo pierwszej soboty uczą, że miłość do Boga i miłość do Ojczyzny dojrzewają w sercu człowieka, który potrafi ofiarować siebie dla innych.

Dzisiejszy dzień w Polsce ma również szczególny wymiar historyczny.

O godzinie 17.00 „Godzinie W” – wspominamy bohaterów Powstania Warszawskiego, które wybuchło 1 sierpnia 1944 r. W wielu miejscach rozlegają się syreny, a ludzie zatrzymują się na chwilę modlitwy i zadumy. Dla Chrześcijan pamięć o Powstaniu nie jest jedynie wspomnieniem militarnego zrywu. Jest przede wszystkim modlitwą za tych, którzy oddali życie w obronie godności człowieka i wolności Ojczyzny. Warto pamiętać w modlitwie o poległych, o żyjących powstańcach oraz o pokoju dla świata.

Ponieważ 1 sierpnia 2026 r. przypada pierwszą sobotę miesiąca, wierni gromadzą się również na nabożeństwach wynagradzających Niepokalanemu Sercu Najświętszej Maryi Panny, odpowiadając na prośbę Matki Bożej przekazaną w Fatimie. Jest to piękna okazja, by zawierzyć Maryi rodziny, Ojczyznę i wszystkich, którzy cierpią z powodu wojen oraz przemocy.
Miłosierdzie nie jest przeciwieństwem prawdy – jest jej najpiękniejszym obliczem.

2 sierpnia – Najświętszej Maryi Panny Anielskiej – Odpust Porcjunkuli
W liturgii niedzielnej pierwszeństwo ma XVIII Niedziela zwykła. W kościołach i kaplicach franciszkańskich obchodzi się święto Najświętszej Maryi Panny Anielskiej.
Nazwa Matka Boża Anielska wywodzi się od niewielkiego kościółka Santa Maria degli Angeli, położonego u stóp Asyżu. Według tradycji świątynia istniała już w IV wieku, a benedyktyni przekazali ją św. Franciszkowi około 1208 r.. Była zrujnowana, dlatego Franciszek własnymi rękami odbudował ją wraz z braćmi. To właśnie tam rodziła się duchowość franciszkańska.
Kaplica, zwana Porcjunkulą (Małą Cząstką), stała się miejscem szczególnie umiłowanym przez Biedaczynę z Asyżu. Tam zrozumiał swoje powołanie, tam przyjął pierwszych braci, tam św. Klara rozpoczęła życie zakonne, tam również św. Franciszek zakończył ziemskie życie 3 października 1226 r. W 1216 r. Franciszek wyprosił u papieża Honoriusza III niezwykły przywilej – odpust zupełny dla wszystkich wiernych, którzy po spowiedzi i Komunii świętej nawiedzą Porcjunkulę i będą modlić się w intencjach Ojca Świętego. Był to pierwszy odpust przeznaczony nie dla uczestników wypraw krzyżowych ani pielgrzymów do Ziemi Świętej, lecz dla zwyczajnych wiernych pragnących pojednania z Bogiem. Z biegiem czasu przywilej ten został rozszerzony na wszystkie kościoły parafialne oraz franciszkańskie. Dzisiaj wierni mogą uzyskać odpust Porcjunkuli od południa 1 sierpnia do północy 2 sierpnia, spełniając zwykłe warunki odpustu zupełnego.
Porcjunkula jest jednym z najświętszych miejsc Zakonu Braci Mniejszych. Dziś znajduje się wewnątrz monumentalnej Bazyliki Matki Bożej Anielskiej w Asyżu, zbudowanej nad małą kapliczką w XVI wieku. Do dziś pielgrzymi mogą wejść do niewielkiej świątyni, w której modlił się św. Franciszek. Odpust nie jest „darowaniem grzechów”, gdyż te są odpuszczane w sakramencie pokuty. Jest darowaniem kar doczesnych za grzechy już odpuszczone. To wielki dar miłosierdzia Bożego i zachęta do życia w łasce uświęcającej.
Kościół jest przede wszystkim miejscem spotkania z miłosierdziem Boga. Porcjunkula przypomina, że świętość zaczyna się od doświadczenia przebaczenia. Franciszek nie budował wielkich świątyń – odbudowywał ludzkie serca.

4 sierpnia – św. Jana Marii Vianneya, prezbitera
Jan Maria Vianney urodził się 8 maja 1786 r. w Dardilly koło Lyonu. Dorastał w trudnym czasie rewolucji francuskiej, kiedy Kościół był prześladowany, a Msze święte sprawowano potajemnie.
Droga do kapłaństwa nie była dla niego łatwa. Miał duże trudności z nauką łaciny i wielu wątpiło, czy powinien zostać kapłanem. Ostatecznie jednak zwyciężyły jego głęboka wiara, pokora i niezwykła gorliwość. W 1818 r. został proboszczem niewielkiej parafii w Ars. Zastał tam ludzi obojętnych religijnie, ale dzięki swojej modlitwie, prostocie i niestrudzonej posłudze w konfesjonale przemienił parafię w miejsce licznych nawróceń. Pod koniec życia spowiadał nawet 16-18 godzin dziennie. Do Ars przybywały dziesiątki tysięcy pielgrzymów z całej Francji, pragnąc skorzystać z jego kierownictwa duchowego. Zmarł 4 sierpnia 1859 r. Kanonizował go papież Pius XI, który w 1929 r. ogłosił go patronem proboszczów całego świata.
Święty Proboszcz z Ars mawiał: Kapłaństwo jest miłością Serca Jezusowego. To jedno zdanie streszcza całe jego życie. Benedykt XVI, ogłaszając Rok Kapłański (2009–2010), wskazał właśnie św. Jana Marię Vianneya jako wzór dla wszystkich prezbiterów. Nie był wielkim teologiem ani kaznodzieją. Jego największą siłą była świętość życia.
Najbardziej przekonującym kazaniem kapłana jest jego życie. Św. Jan Maria Vianney przypomina, że ludzie oczekują od kapłana przede wszystkim bliskości Boga.

5 sierpnia – rocznica poświęcenia Bazyliki Najświętszej Maryi Panny Większej – Matki Bożej Śnieżnej
Wspomnienie to wiąże się z jedną z czterech bazylik większych Rzymu – Bazyliką Matki Bożej Większej (Santa Maria Maggiore). Jest to najstarsza na Zachodzie świątynia poświęcona Matce Bożej. Według starożytnej tradycji, w nocy z 4 na 5 sierpnia około roku 358, rzymski patrycjusz Jan i jego małżonka mieli sen, w którym Maryja poleciła wznieść Jej świątynię w miejscu wskazanym przez niezwykły znak. Tę samą wizję miał również papież Liberiusz. Rankiem, mimo letniej pory, wzgórze Eskwilińskie pokryte było śniegiem. Papież wyznaczył obrys przyszłej świątyni, a małżonkowie sfinansowali jej budowę.
Choć historycy traktują tę opowieść jako piękną tradycję, pewne jest, że obecna bazylika została wzniesiona po Soborze Efeskim (431), który uroczyście ogłosił Maryję Bożą Rodzicielką (Theotokos). Świątynia ta stała się widzialnym znakiem wiary Kościoła w macierzyństwo Maryi i zajmuje wyjątkowe miejsce na mapie katolickiej wiary. To właśnie tam znajduje się czczony od wieków wizerunek Matki Bożej Salus Populi RomaniOcalenie Ludu Rzymskiego. Przed tym obrazem modlili się liczni papieże, powierzając Maryi Kościół i świat.
W bazylice przechowywane są także relikwie drewnianego żłóbka z Betlejem, dlatego bywa ona nazywana również „Betlejem Zachodu”. Co roku 5 sierpnia podczas uroczystej liturgii z kopuły bazyliki opadają białe płatki kwiatów, przypominające legendarny letni opad śniegu.
Maryja zawsze buduje dom dla swoich dzieci. Bazylika Matki Bożej Większej przypomina, że Kościół jest domem, w którym każdy może odnaleźć miejsce, pokój i nadzieję.

6 sierpnia – święto Przemienienia Pańskiego
Wstępujemy duchowo na górę Tabor, gdzie Pan Jezus wobec Piotra, Jakuba i Jana objawił blask swojego bóstwa. Ewangeliści opisują, że Jego twarz zajaśniała jak słońce, szaty stały się lśniąco białe, a obok Niego ukazali się Mojżesz i Eliasz – przedstawiciele Prawa i Proroków. Z obłoku rozległ się głos Ojca: To jest mój Syn umiłowany, Jego słuchajcie! (Mk 9,7).
Święto obchodzono na Wschodzie już od VI wieku. W Kościele zachodnim rozpowszechniło się później, a papież Kalikst III w 1457 r. wpisał je do kalendarza całego Kościoła jako dziękczynienie za zwycięstwo chrześcijan pod Belgradem nad wojskami tureckimi (1456). Przemienienie nie było jedynie niezwykłym cudem. Było przygotowaniem Apostołów na zgorszenie krzyża. Chrystus pozwolił uczniom zobaczyć swoją chwałę, aby w godzinie męki nie utracili wiary.
Na Górze Tabor Piotr spontanicznie proponuje: Panie, dobrze, że tu jesteśmy. To zdanie od wieków interpretowane jest jako obraz doświadczenia modlitwy. Każdy chrześcijanin potrzebuje swoich chwil „na Taborze”, aby później mieć siłę zejść do codzienności. W ikonografii wschodniej Przemienienie należy do dwunastu największych świąt roku liturgicznego i jest jednym z najczęściej przedstawianych wydarzeń z życia Chrystusa.
Nie można pozostać na górze Tabor. Spotkanie z Chrystusem ma przemieniać nasze życie, ale prowadzi z powrotem do świata, który potrzebuje światła Ewangelii. Prawdziwa modlitwa nie oddala od codzienności, lecz uzdalnia do jej wiernego przeżywania.

8 sierpnia – wspomnienie św. Dominika, prezbitera
Dominik de Guzmán urodził się około 1170 r. w Caleruedze, w Kastylii (Hiszpania). Od najmłodszych lat odznaczał się umiłowaniem modlitwy i nauki. Studiował teologię w Palencji, a następnie został kanonikiem kapituły katedralnej w Osmie. Przełomowym momentem jego życia były podróże po południowej Francji, gdzie zetknął się z szerzącą się herezją albigensów (katarów). Zrozumiał, że błędów wiary nie przezwycięży się siłą, lecz świętością życia, modlitwą i rzetelnym głoszeniem Ewangelii. Sam żył bardzo ubogo, przemierzał pieszo miasta i wsie, prowadził rozmowy z ludźmi i cierpliwie wyjaśniał naukę Kościoła.
W 1216 r. papież Honoriusz III zatwierdził założony przez niego Zakon Kaznodziejski (Ordo Praedicatorum – OP), zwany potocznie Dominikanami. Charyzmatem zakonu stało się przepowiadanie słowa Bożego, studium teologii oraz obrona prawdy wiary.
Dominik zmarł 6 sierpnia 1221 r. w Bolonii. Ze względu na obchody święta Przemienienia Pańskiego jego wspomnienie liturgiczne wyznaczono na 8 sierpnia. Został kanonizowany przez papieża Grzegorza IX w 1234 r., zaledwie trzynaście lat po śmierci.
Tradycja dominikańska od wieków wiąże św. Dominika z rozpowszechnieniem modlitwy różańcowej, a Dominikanie odegrali ogromną rolę w jego popularyzacji. Dlatego św. Dominik pozostaje jednym z wielkich apostołów modlitwy różańcowej. Był człowiekiem niezwykle pogodnym. Współbracia wspominali, że potrafił rozmawiać z każdym, a jego twarz promieniowała pokojem. Powtarzał, że najpierw trzeba mówić z Bogiem o ludziach, a dopiero potem z ludźmi o Bogu. Prawda przekonuje wtedy, gdy jest głoszona z miłością. Św. Dominik uczy, że chrześcijanin nie zwycięża argumentem ani siłą, lecz świętością życia, cierpliwością i szacunkiem wobec człowieka, którego pragnie przyprowadzić do Chrystusa.

9 sierpnia – święto Św. Teresy Benedykty od Krzyża (Edyty Stein), dziewicy i męczennicy, Patronki Europy
Edyta Stein urodziła się 12 października 1891 r. we Wrocławiu, w religijnej rodzinie żydowskiej. Była wybitnie uzdolniona. Studiowała filozofię pod kierunkiem Edmunda Husserla i szybko zdobyła uznanie jako jedna z najwybitniejszych przedstawicielek fenomenologii. Poszukując prawdy, stopniowo odkrywała chrześcijaństwo. Punktem zwrotnym była lektura Księgi życia św. Teresy od Jezusa, po której powiedziała: To jest prawda. W 1922 r. przyjęła chrzest w Kościele katolickim. Po latach wstąpiła do Karmelu w Kolonii, przyjmując imię Teresa Benedykta od Krzyża. W obliczu narastających prześladowań Żydów została przeniesiona do klasztoru w Echt w Holandii. Po proteście holenderskich biskupów przeciwko nazizmowi została aresztowana wraz z siostrą Różą przez gestapo. Zginęła 9 sierpnia 1942 r. w niemieckim obozie zagłady Auschwitz-Birkenau, oddając życie z miłości do Chrystusa i w solidarności ze swoim narodem.
Papież Jan Paweł II beatyfikował ją w 1987 r., kanonizował w 1998 r., a rok później ogłosił współpatronką Europy.
Św. Teresa Benedykta od Krzyża jest patronką ludzi poszukujących prawdy, świata nauki oraz dialogu między chrześcijaństwem i judaizmem. Jej życie pokazuje, że wiara i rozum nie są sobie przeciwstawne. Przeciwnie – szczere poszukiwanie prawdy może doprowadzić człowieka do spotkania z Chrystusem. Dla Polaków ma ona znaczenie szczególne również dlatego, że urodziła się we Wrocławiu, a swoje życie zakończyła męczeństwem na polskiej ziemi.
Podczas kanonizacji św. Jan Paweł II nazwał Edytę Stein córką Izraela, córką Kościoła i córką Karmelu, wskazując, że jej życie stało się pomostem między narodami, kulturami i religiami oraz świadectwem zwycięstwa prawdy nad nienawiścią.
Człowiek, który uczciwie szuka prawdy, wcześniej czy później spotka Chrystusa. Św. Teresa Benedykta od Krzyża przypomina, że wiara nie jest ucieczką od myślenia, lecz jego najpełniejszym spełnieniem. Miłość do prawdy prowadzi do gotowości oddania życia za Tego, który powiedział: Ja jestem drogą, prawdą i życiem (J 14,6).

10 sierpnia – święto św. Wawrzyńca, diakona i męczennika
Wawrzyniec należy do grona najbardziej czczonych męczenników pierwszych wieków chrześcijaństwa. Urodził się ok. 225 r. w Hiszpanii, choć część źródeł wskazuje na okolice Hueski w Aragonii. Jako młody człowiek przybył do Rzymu, gdzie papież św. Sykstus II ustanowił go jednym z siedmiu diakonów Kościoła rzymskiego. Do jego obowiązków należała troska o dobra materialne Kościoła oraz opieka nad ubogimi. Podczas prześladowania cesarza Waleriana w 258 r. papież Sykstus II poniósł śmierć męczeńską. Według tradycji, prowadzony na miejsce egzekucji papież usłyszał wołanie Wawrzyńca: Ojcze, dokąd idziesz bez swojego diakona? Papież miał odpowiedzieć: Za trzy dni pójdziesz za mną. Proroctwo spełniło się. Prefekt Rzymu zażądał wydania skarbów Kościoła. Wawrzyniec rozdał majątek ubogim, a następnie przyprowadził ich przed urzędnika, mówiąc: Oto są skarby Kościoła.
Za ten czyn został poddany okrutnym torturom i poniósł śmierć męczeńską 10 sierpnia 258 r. Według starożytnej tradycji został spalony na żelaznej kracie. Jego kult rozwinął się spontanicznie już w III wieku.
Już w IV wieku nad grobem św. Wawrzyńca wzniesiono bazylikę, która do dziś należy do siedmiu kościołów pielgrzymkowych Rzymu. Św. Wawrzyniec jest patronem diakonów, bibliotekarzy, archiwistów, kucharzy oraz ubogich. W ikonografii przedstawiany jest z kratą, palmą męczeństwa oraz księgą Ewangelii.
Kościół jest naprawdę bogaty wtedy, gdy troszczy się o najsłabszych. Św. Wawrzyniec przypomina, że największym skarbem wspólnoty wierzących nie są budynki ani dobra materialne, lecz człowiek – zwłaszcza ubogi, chory i opuszczony.

11 sierpnia – wspomnienie św. Klary z Asyżu, dziewicy – również w tym dniu wspomnienie św. Joanny Franciszki de Chantal, zakonnicy
Klara urodziła się w Asyżu około 1193 lub 1194 r. w zamożnej rodzinie szlacheckiej. Już jako młoda dziewczyna zachwyciła się przykładem św. Franciszka i jego radykalnym wyborem życia według Ewangelii. W Niedzielę Palmową 1212 r. opuściła rodzinny dom i udała się do Porcjunkuli. Tam św. Franciszek obciął jej włosy na znak całkowitego oddania Chrystusowi. Początkowo zamieszkała u benedyktynek, a następnie przy kościele św. Damiana, gdzie powstała wspólnota Ubogich Pań – od jej imienia nazwanych Klaryskami.
Przez ponad czterdzieści lat była matką duchową swojej wspólnoty. Mimo licznych chorób promieniowała pokojem, pogodą ducha i głęboką kontemplacją. Zmarła 11 sierpnia 1253 r. Dwa lata później papież Aleksander IV ogłosił ją świętą.
Najbardziej znane wydarzenie z życia św. Klary wiąże się z najazdem Saracenów na Asyż. Gdy napastnicy zbliżyli się do klasztoru, ciężko chora Klara kazała przynieść Najświętszy Sakrament i modliła się o ocalenie. Według przekazu napastnicy odstąpili od murów klasztoru. Z tego względu jest często przedstawiana z monstrancją.
W 1958 roku papież Pius XII ogłosił św. Klarę patronką telewizji. Inspiracją było przekonanie, że pod koniec życia w cudowny sposób, to znaczy nie opuszczając swojej celi, mogła oglądać Misterium Bożego Narodzenia przygotowane przez Franciszka w Greccio.
Papież Franciszek nazwał św. Klarę „kobietą, która uczyniła z Ewangelii swój jedyny skarb”.
Nie trzeba wiele posiadać, aby wiele dawać. Człowiek ubogi duchem potrafi obdarzać innych pokojem, którego nie można kupić za żadne pieniądze.

12 sierpnia – wspomnienie św. Joanny Franciszki de Chantal, zakonnicy
Joanna Franciszka de Chantal urodziła się 28 stycznia 1572 r. w Dijon we Francji. W wieku dwudziestu lat wyszła za mąż za barona Krzysztofa de Chantal, z którym miała sześcioro dzieci. Ich szczęśliwe życie rodzinne przerwała tragiczna śmierć męża podczas polowania. Po latach wdowieństwa spotkała św. Franciszka Salezego, który został jej kierownikiem duchowym. Pod jego wpływem odkryła powołanie do życia zakonnego. W 1610 r. wspólnie założyli Zakon Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny (Wizytki).
Nowe zgromadzenie miało przyjmować także kobiety starsze i schorowane, które nie mogły sprostać surowym regułom innych zakonów. Była to wówczas prawdziwa nowość. Zmarła 13 grudnia 1641 r. w Moulins. Została kanonizowana przez papieża Klemensa XIII w 1767 r.
Joanna Franciszka de Chantal jest patronką wdów, osób przeżywających żałobę oraz matek. Jej bogata korespondencja duchowa pokazuje, że świętość rodzi się z cierpliwego przeżywania codzienności, a nie z nadzwyczajnych wydarzeń.
Bóg potrafi przemienić nawet największą stratę w nowe powołanie. Historia św. Joanny Franciszki pokazuje, że cierpienie nie musi być końcem drogi – może stać się początkiem nowej misji.

13 sierpnia – wspomnienie Najświętszej Maryi Panny Kalwaryjskiej
To wspomnienie wyrasta z duchowości sanktuariów pasyjno-maryjnych, szczególnie Kalwarii Zebrzydowskiej, założonej na początku XVII wieku przez wojewodę krakowskiego Mikołaja Zebrzydowskiego.W centrum kalwaryjskiej pobożności znajduje się Maryja wiernie towarzysząca Chrystusowi od Betlejem aż po Golgotę. Jej droga nie kończy się pod krzyżem – prowadzi ku porankowi Zmartwychwstania. Dlatego kalwaryjskie dróżki nie są jedynie wspomnieniem Męki Pańskiej, lecz szkołą nadziei. Od wieków Kalwaria Zebrzydowska pozostaje jednym z najważniejszych sanktuariów maryjnych Polski. Szczególnie umiłował ją św. Jan Paweł II, który jako chłopiec pielgrzymował tam z ojcem, a już jako papież wyznał: Tutaj zawsze znajdowałem siłę do modlitwy. Jako Następca św. Piotra dwuktotnie nawiedził Kalwarię w 1979 r. i w roku 2002 z okazji 400-lecia powstania Sanktuarium.
Maryja nie usuwa krzyża z naszego życia, ale uczy, jak nieść go razem z Chrystusem. Patrząc na Matkę Bożą Kalwaryjską, odkrywamy, że wierna obecność przy cierpiącym bywa największym darem miłości.

13 sierpnia 2021 r. odszedł do Domu Ojca abp Henryk Hoser SAC, biskup warszawsko-praski w latach 2008–2017, a następnie wizytator apostolski w Medjugorju.
Dla naszej wspólnoty jest to data szczególnie ważna, ponieważ to właśnie abp Henryk Hoser 20 września 2015 r. dokonał uroczystej konsekracji świątyni p.w. św. Ojca Pio. Warto tego dnia otoczyć go wdzięczną modlitwą, prosząc Boga o dar życia wiecznego dla Pasterza, który pozostawił trwały ślad w historii naszej diecezji i naszej parafii.

14 sierpnia – wspomnienie Św. Maksymiliana Marii Kolbego, prezbitera i męczennika
Maksymilian Maria Kolbe urodził się 8 stycznia 1894 r. w Zduńskiej Woli. Na Chrzcie św. otrzymał imię Rajmund. Już jako dziecko przeżył niezwykłe doświadczenie, które naznaczyło całe jego życie. Po upomnieniu przez matkę modlił się przed obrazem Matki Bożej, która – jak sam później opowiadał – ukazała mu dwie korony: białą, oznaczającą czystość, i czerwoną, symbolizującą męczeństwo. Chłopiec odpowiedział, że przyjmuje obie. Wstąpił do Zakonu Braci Mniejszych Konwentualnych. Studiował w Rzymie, gdzie uzyskał doktoraty z filozofii i teologii. W 1917 r. założył Rycerstwo Niepokalanej (Militia Immaculatae) – ruch apostolski mający prowadzić ludzi do Chrystusa przez Maryję. Po powrocie do Polski stworzył Niepokalanów, który przed II wojną światową był największym klasztorem franciszkańskim na świecie. Wydawał „Rycerza Niepokalanej”, prowadził nowoczesne zaplecze drukarskie, a nawet planował rozwój katolickiego radia i telewizji, gdy były to dopiero rodzące się środki przekazu.
Podczas okupacji niemieckiej ukrywał uchodźców, również pochodzenia żydowskiego. 17 lutego 1941 r. został aresztowany przez Gestapo i przewieziony do Auschwitz.
Pod koniec lipca 1941 r., po ucieczce jednego z więźniów, Niemcy wybrali dziesięciu skazanych na śmierć głodową. Wśród nich znalazł się Franciszek Gajowniczek. Wtedy ojciec Maksymilian wystąpił z szeregu i poprosił o możliwość zajęcia jego miejsca.
Po dwóch tygodniach modlitwy i śpiewu w bunkrze głodowym został dobity zastrzykiem z kwasu karbolowego 14 sierpnia 1941 r., w wigilię uroczystości Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Beatyfikował go św. Paweł VI w 1971 r. jako wyznawcę, a Ojciec św. Jan Paweł II kanonizował go 10 października 1982 r., ogłaszając go męczennikiem miłości.
Św. Maksymilian nie chciał, aby Rycerstwo Niepokalanej zatrzymywało ludzi na Maryi. Powtarzał: Niepokalana zawsze prowadzi do Jezusa.
Warto pamiętać również o Franciszku Gajowniczku, którego życie zostało ocalone dzięki ofierze świętego. Po wojnie wielokrotnie dawał świadectwo o heroicznej miłości o. Kolbego i do końca życia uczestniczył w uroczystościach ku jego czci. Św. Maksymilian jest patronem rodzin, dziennikarzy, krótkofalowców, honorowych dawców krwi, ruchów pro-life oraz osób uzależnionych.
Podczas kanonizacji św. Jan Paweł II powiedział: O. Maksymilian nie umarł, lecz oddał życie za brata i nazwał go patronem naszych trudnych czasów, ponieważ pokazał, że nawet w świecie nienawiści człowiek może pozostać wolny dzięki miłości.
Miłość jest najpełniej sobą wtedy, gdy staje się darem. Św. Maksymilian przypomina, że chrześcijaństwo nie polega jedynie na pięknych słowach, ale na gotowości oddania siebie każdego dnia, a czasem także aż po ofiarę życia.

15 sierpnia – uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny – Głównej Patronki Diecezji Warszawsko-Praskiej
Uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny należy do najstarszych świąt maryjnych w Kościele. Jej początki sięgają chrześcijańskiego Wschodu, gdzie już w VI wieku obchodzono święto Zaśnięcia Bogurodzicy Dormitio Mariae. Na Zachodzie uroczystość rozpowszechniła się od VII wieku i stopniowo przyjęła nazwę Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, podkreślając wiarę Kościoła, że Maryja po zakończeniu ziemskiego życia została z duszą i ciałem wzięta do chwały nieba. Prawda ta przez wieki była obecna w liturgii, nauczaniu Ojców Kościoła i pobożności wiernych. Jej uroczystego potwierdzenia dokonał papież Pius XII, ogłaszając 1 listopada 1950 r. Konstytucję Apostolską Munificentissimus Deus. Papież zdefiniował wówczas dogmat: Niepokalana Matka Boga, zawsze Dziewica Maryja, po zakończeniu biegu życia ziemskiego została z ciałem i duszą wzięta do chwały niebieskiej i na wzór swojego Syna przeszła przez doświadczenie śmierci, która jednak nie zatrzymała Jej w grobie.

W Polsce uroczystość ta nosi również nazwę Matki Bożej Zielnej. Wierni przynoszą do kościołów wiązanki ziół, zbóż, kwiatów i owoców. Zwyczaj ten ma bardzo głęboką symbolikę przypominając, że całe stworzenie jest powołane do oddawania chwały Bogu, a człowiek ma z wdzięcznością przyjmować i uświęcać owoce swojej pracy.

Od 1920 r. dzień 15 sierpnia jest także związany z Cudem nad Wisłą – zwycięstwem odniesionym podczas Bitwy Warszawskiej. W pamięci narodu polskiego wydarzenie to zostało odczytane jako szczególny znak opieki Matki Bożej nad Ojczyzną.

Od 1992 roku Najświętsza Maryja Panna Wniebowzięta jest główną Patronką Diecezji Warszawsko-Praskiej. Dla wspólnot tej diecezji jest to zatem nie tylko wielka uroczystość maryjna, ale również dzień szczególnej modlitwy za biskupa, kapłanów, osoby konsekrowane i wszystkich wiernych.

Sobór Watykański II naucza: Wzięta do nieba, nie zaprzestała tego zbawczego zadania, lecz przez swoje wielorakie wstawiennictwo ustawicznie zjednuje nam dary zbawienia (Lumen gentium, 62). Św. Jan Paweł II dodawał: We Wniebowzięciu Maryi Kościół ogląda własną przyszłość.

Maryja nie oddala nas od ziemi – uczy patrzeć na nią z perspektywy nieba. Wniebowzięcie przypomina, że celem życia chrześcijanina nie jest jedynie pomyślność doczesna, lecz pełnia życia z Bogiem. Kto żyje Ewangelią, ten już dziś dojrzewa do chwały, którą Bóg przygotował swoim wiernym.

15 sierpnia obchodzimy również Święto Wojska Polskiego, ustanowione dla upamiętnienia zwycięstwa w Bitwie Warszawskiej 1920 r. W wielu parafiach tego dnia modlimy się za Ojczyznę, za żołnierzy, weteranów oraz wszystkich, którzy oddali życie w obronie wolności. To piękne połączenie uroczystości maryjnej z narodową pamięcią przypomina, że autentyczny patriotyzm wyrasta z troski o dobro wspólne, szacunku dla historii oraz odpowiedzialności za przyszłe pokolenia.

17 sierpnia – wspomnienie św. Jacka Odrowąża, prezbitera
Jacek Odrowąż urodził się około 1183 r. w Kamieniu Śląskim, w możnym rodzie Odrowążów. Studiował w Krakowie, Pradze i Bolonii, zdobywając gruntowne wykształcenie. Był kanonikiem krakowskim, a przełomowym momentem jego życia było spotkanie ze św. Dominikiem Guzmánem w Rzymie około 1220 r. Razem z bł. Czesławem przyjął z jego rąk habit dominikański.
Po powrocie do Polski stał się prawdziwym apostołem Europy Środkowo-Wschodniej. Zakładał klasztory dominikańskie w Krakowie, Gdańsku, Kijowie i wielu innych miastach. Dotarł także na Ruś, prowadząc działalność misyjną. Zyskał przydomek Apostoła Północy i Wschodu.
Według pięknej tradycji, podczas najazdu tatarskiego na Kijów wyniósł z płonącego kościoła Najświętszy Sakrament. Gdy opuszczał świątynię, usłyszał głos Matki Bożej: Jacku, zabierasz mojego Syna, a Mnie zostawiasz? Wrócił więc po figurę Maryi, która – mimo że była wykonana z kamienia – stała się cudownie lekka. Zmarł 15 sierpnia 1257 r. w Krakowie. Kanonizował go papież Klemens VIII w 1594 roku. Św. Jacek jest pierwszym Polakiem z Zakonu Kaznodziejskiego wyniesionym na ołtarze.
Jego zawołaniem misyjnym było głoszenie Ewangelii tam, gdzie Chrystus nie był jeszcze znany. Do dziś jest patronem misjonarzy oraz osób podejmujących dzieło nowej ewangelizacji.
Ikonografia niemal zawsze przedstawia go z monstrancją i figurą Matki Bożej, symbolami jego miłości do Eucharystii i Maryi.
Nie można nieść Chrystusa ludziom, jeśli wcześniej samemu nie nosi się Go w sercu. Św. Jacek przypomina, że źródłem każdego apostolstwa jest Eucharystia i miłość do Matki Bożej.

20 sierpnia – wspomnienie św. Bernarda, opata i doktora Kościoła
Bernard z Clairvaux urodził się około 1090 r. we Francji. W wieku 22 lat wstąpił do młodego wówczas zakonu Cystersów, pociągając za sobą wielu krewnych i przyjaciół. W 1115 r. został opatem nowo powstałego klasztoru w Clairvaux. Dzięki jego świętości i niezwykłemu talentowi organizacyjnemu klasztor stał się jednym z najważniejszych ośrodków życia monastycznego średniowiecznej Europy. Był wybitnym kaznodzieją, teologiem i doradcą papieży. Pozostawił liczne dzieła duchowe, zwłaszcza komentarze do Pieśni nad Pieśniami, które do dziś należą do klasyki mistyki chrześcijańskiej. Zmarł 20 sierpnia 1153 r. W 1174 r. papież Aleksander III ogłosił go świętym, a Pius VIII nadał mu tytuł Doktora Kościoła.
Św. Bernard nazywany jest Doktorem miodopłynnym (Doctor Mellifluus), ponieważ jego kazania odznaczały się niezwykłą pięknością języka i głębią duchową. Był gorącym czcicielem Najświętszej Maryi Panny. To właśnie jemu tradycja przypisuje rozpowszechnienie wezwania:

Pomnij, o Najświętsza Panno Maryjo…

Choć modlitwa w obecnym brzmieniu ukształtowała się później, to duch maryjnej ufności św. Bernarda przenika całe jego nauczanie. Papież Benedykt XVI powiedział o nim: Bernard uczy, że poznanie Boga rodzi się przede wszystkim z miłości. Nie wystarczy wiedzieć wiele o Bogu. Trzeba Go pokochać, ponieważ tylko miłość otwiera człowieka na prawdziwe poznanie.

21 sierpnia – wspomnienie św. Piusa X, papieża
Józef Melchior Sarto – Pius X urodził się 2 czerwca 1835 r. w Riese koło Treviso we Włoszech. Pochodził z ubogiej rodziny i od najmłodszych lat uczył się pracowitości oraz prostoty życia.
Po święceniach kapłańskich był wikarym, proboszczem, biskupem Mantui, patriarchą Wenecji, a w 1903 r. został wybrany papieżem. Jego pontyfikat przypadł na czas gwałtownych przemian społecznych i narastających błędów modernizmu. Z wielką troską bronił integralności wiary, jednocześnie prowadząc głęboką odnowę liturgii i duszpasterstwa. Najbardziej znany jest z zachęty do częstej Komunii Świętej oraz z obniżenia wieku dzieci przystępujących do Pierwszej Komunii Św. Dzięki temu miliony wiernych zaczęły częściej korzystać z Eucharystii. Zmarł 20 sierpnia 1914 r., przejęty wybuchem I wojny światowej.
Kanonizował go Pius XII w 1954 r. Św. jako motto swego pontyfikatu wybrał słowa: Odnowić wszystko w Chrystusie (Instaurare omnia in Christo). Wielką wagę przywiązywał do piękna liturgii i muzyki kościelnej. Jego dokument Tra le sollecitudini do dziś pozostaje jednym z najważniejszych tekstów o muzyce sakralnej.
Pius XII nazwał swego poprzednika Papieżem Eucharystii. Największą reformą św. Piusa X nie były zmiany organizacyjne, ale ponowne skierowanie wiernych ku żywemu Chrystusowi obecnemu w Najświętszym Sakramencie, bo Kościół odnawia się przede wszystkim przez świętość, a nie przez hałas reform.

22 sierpnia – wspomnienie Najświętszej Maryi Panny Królowej
Wspomnienie to zostało ustanowione przez papieża Piusa XII encykliką Ad Caeli Reginam z 11 października 1954 r., wydaną w Roku Maryjnym, ogłoszonym w setną rocznicę ogłoszenia dogmatu o Niepokalanym Poczęciu. Początkowo święto obchodzono 31 maja, jako zwieńczenie miesiąca poświęconego Maryi. Po reformie kalendarza liturgicznego, dokonanej po Soborze Watykańskim II, wspomnienie przeniesiono na 22 sierpnia, czyli osiem dni po uroczystości Wniebowzięcia. Nowa data podkreśla głęboką więź obu tajemnic: Maryja, wyniesiona do chwały nieba, uczestniczy także w królewskiej godności swojego Syna.
Tytuł „Królowa” nie oznacza władzy rozumianej po ludzku. Maryja króluje dlatego, że najpełniej służyła Bogu i ludziom. Jej korona jest koroną pokory, posłuszeństwa i miłości.
Polska od wieków nazywa Maryję Królową Polski. Śluby króla Jana Kazimierza, złożone 1 kwietnia 1656 r. we Lwowie, pozostają jednym z najważniejszych wydarzeń w historii naszej duchowości narodowej. Korona Maryi przypomina również o słowach Apokalipsy: Niewiasta obleczona w słońce… a na jej głowie wieniec z gwiazd dwunastu (Ap 12,1).
Kościół odczytuje ten obraz jako zapowiedź chwały Maryi oraz obraz całego Kościoła pielgrzymującego ku niebu. Królewska godność Maryi jest owocem Jej całkowitego zjednoczenia z Chrystusem.
Najpiękniej króluje ten, kto najwierniej służy. Maryja uczy, że prawdziwa wielkość rodzi się z pokory i bezinteresownej miłości.

24 sierpnia – święto św. Bartłomieja Apostoła
Bartłomiej, utożsamiany przez wielu biblistów z Natanaelem z Ewangelii św. Jana, należał do grona Dwunastu Apostołów. O jego życiu wiemy niewiele, ale Ewangelia przekazała jedno niezwykle wymowne zdanie o nim, wypowiedziane przez Jezusa: Oto prawdziwy Izraelita, w którym nie ma podstępu (J 1,47). Po Zesłaniu Ducha Świętego głosił Ewangelię w Indiach, Mezopotamii, Armenii i Azji Mniejszej. Według starożytnej tradycji poniósł śmierć męczeńską w Armenii około roku 70. W VI wieku jego relikwie przeniesiono do Rzymu, gdzie spoczywają w bazylice na Wyspie Tyberyjskiej.
Bartłomiej jest patronem rzeźników, garbarzy, introligatorów oraz osób cierpiących na choroby nerwowe. W ikonografii przedstawiany jest z nożem – narzędziem swojej męki.
Chrześcijaństwo zaczyna się od szczerości wobec Boga. Tam, gdzie kończy się udawanie, rozpoczyna się prawdziwe życie duchowe. Bóg nie oczekuje od nas doskonałości, lecz prawdy. Człowiek szczery łatwiej przyjmuje Boże miłosierdzie niż ten, który buduje życie na pozorach. 

25 sierpnia – wspomnienie św. Ludwika IX, króla
Ludwik IX urodził się 25 kwietnia 1214 r. Jako król Francji zapisał się nie tylko jako wybitny władca, ale przede wszystkim jako człowiek głębokiej wiary. Codziennie uczestniczył we Mszy św., troszczył się o ubogich, reformował sądownictwo i dbał o sprawiedliwość społeczną. Dwukrotnie uczestniczył w wyprawach krzyżowych, pragnąc bronić miejsc świętych i wspierać chrześcijan na Wschodzie. Zmarł 25 sierpnia 1270 r. podczas wyprawy do Tunisu. Kanonizował go Bonifacy VIII w 1297 r.
Ludwik mawiał do swojego syna: Wolałbym zobaczyć cię martwego u moich stóp, niż żyjącego w grzechu ciężkim. Słowa te nie wyrażają surowości, lecz przekonanie, że życie wieczne ma większą wartość niż doczesne powodzenie.
Świętość nie zależy od wykonywanego zawodu ani zajmowanego stanowiska. Można zostać świętym także wtedy, gdy podejmuje się odpowiedzialność za całe państwo.

25 sierpnia – wspomnienie św. Józefa Kalasancjusza, prezbitera
Józef Kalasancjusz urodził się 11 września 1557 r. w Hiszpanii. Jako kapłan dostrzegł dramat dzieci z ubogich rodzin, które nie miały dostępu do nauki. Założył Zakon Kleryków Regularnych Ubogich Matki Bożej Szkół Pobożnych, zwanych Pijarami, tworząc pierwsze w Europie bezpłatne szkoły powszechne. Zmarł 25 sierpnia 1648 r. Kanonizował go Klemens XIII w 1767 r.
Jest patronem szkół katolickich, nauczycieli oraz dzieci i młodzieży. Jego pedagogika opierała się na przekonaniu, że wychowanie jest jedną z najskuteczniejszych dróg ewangelizacji.
Każde dziecko jest darem Boga i zasługuje na miłość, wychowanie oraz możliwość rozwoju swoich talentów.

26 sierpnia – uroczystość Najświętszej Maryi Panny Częstochowskiej
Uroczystość ta jest jednym z najbardziej charakterystycznych świąt Kościoła w Polsce. Jej centrum stanowi Jasna Góra, gdzie od końca XIV wieku znajduje się słynąca łąskami Ikona Czarnej Madonny, otaczana czcią przez kolejne pokolenia wiernych. Historia obrazu splata się z dziejami narodu polskiego. Szczególne znaczenie miała obrona Jasnej Góry podczas potopu szwedzkiego w 1655 r. Wydarzenie to umocniło przekonanie wiernych o szczególnej opiece Maryi nad Polską i przygotowało grunt pod śluby lwowskie króla Jana Kazimierza. W ciągu wieków Jasna Góra stała się duchową stolicą Polski. Miliony pielgrzymów przybywają tam każdego roku, powierzając Maryi swoje rodziny, powołania, cierpienia i nadzieje.
Święty Jan Paweł II powiedział: Tutaj zawsze byliśmy wolni. Słowa te odnoszą się nie tylko do historii Polski, ale przede wszystkim do wolności serca, którą człowiek odnajduje wtedy, gdy zawierza swoje życie Chrystusowi przez Maryję.
Maryja nie zatrzymuje pielgrzyma przy sobie. Każde prawdziwe sanktuarium maryjne prowadzi do głębszego spotkania z Chrystusem.

27 sierpnia – wspomnienie św. Moniki
Monika urodziła się około 332 r. w Tagaste w Afryce Północnej. Pochodziła z rodziny chrześcijańskiej i od młodości odznaczała się głęboką wiarą. Poślubiła poganina, Patrycjusza, człowieka o gwałtownym usposobieniu. Dzięki swojej cierpliwości, łagodności i modlitwie doprowadziła do jego nawrócenia przed śmiercią.Największym cierpieniem Moniki był jednak jej  syn – Augustyn. Młody, niezwykle zdolny człowiek odszedł od wiary, prowadził rozwiązłe życie i przez wiele lat należał do sekty manichejczyków. Monika nie przestała jednak wierzyć, że Bóg odmieni jego serce. Przez blisko dwadzieścia lat modliła się za niego i płakała nad jego losem.
Jej wytrwałość została wynagrodzona. Augustyn przyjął chrzest z rąk św. Ambrożego w Mediolanie podczas Wigilii Paschalnej 387 roku. Kilka miesięcy później, w Ostii, Monika zmarła 27 sierpnia 387 r. Jej ostatnie słowa brzmiały: Jedno tylko było powodem, dla którego chciałam jeszcze pozostać na tym świecie – zobaczyć cię chrześcijaninem.
Święta Monika jest patronką matek, wdów, żon przeżywających trudności małżeńskie oraz rodziców modlących się o nawrócenie swoich dzieci. Historia jej życia pokazuje, że Bóg często odpowiada na modlitwę nie natychmiast, lecz we właściwym czasie.
Św. Ambroży miał powiedzieć do Moniki: Nie może zginąć syn tylu łez. Zdanie to nie jest obietnicą automatycznego spełnienia każdej prośby, lecz przypomnieniem, że wytrwała modlitwa nigdy nie pozostaje bezowocna.
Nigdy nie rezygnuj z modlitwy za tych, których kochasz. Bóg może działać długo i po cichu, ale żadna szczera modlitwa nie ginie w Jego sercu.

28 sierpnia – wspomnienie św. Augustyna, biskupa i doktora Kościoła
Augustyn urodził się 13 listopada 354 r. w Tagaste. Ojciec był poganinem, matką była św. Monika. Obdarzony niezwykłym talentem intelektualnym studiował retorykę i szybko zdobył sławę nauczyciela. Poszukiwał prawdy w różnych kierunkach filozoficznych, przez wiele lat pozostając pod wpływem manicheizmu. Jednocześnie prowadził życie dalekie od Ewangelii.
Przełom nastąpił w Mediolanie pod wpływem kazań św. Ambrożego. Pewnego dnia, usłyszawszy dziecięcy głos powtarzający: Tolle, legeWeź i czytaj – otworzył List św. Pawła do Rzymian. Słowa Apostoła stały się początkiem jego całkowitego nawrócenia. W Wigilię Paschalną 387 r. przyjął chrzest. Po powrocie do Afryki został kapłanem, a następnie biskupem Hippony. Przez ponad trzydzieści lat głosił Ewangelię, pisał dzieła teologiczne i bronił wiary przed licznymi błędami swoich czasów. Zmarł 28 sierpnia 430 r., gdy Hipponę oblegali Wandalowie. Już wkrótce po śmierci został otoczony powszechnym kultem. W 1298 r. papież Bonifacy VIII zaliczył go do grona wielkich Doktorów Kościoła Zachodniego.
Augustyn pozostawił ponad tysiąc kazań i setki dzieł teologicznych. Najbardziej znane z nich to Wyznania i Państwo Boże. Jego myśl ukształtowała teologię Zachodu na całe następne tysiąclecie.
To właśnie on napisał jedno z najbardziej znanych zdań chrześcijańskiej duchowości: Niespokojne jest serce nasze, dopóki nie spocznie w Tobie.
Dlaczego Kościół pamięta o nim do dziś? Bo pokazał, że najwięksi święci nie zawsze zaczynają od świętości. Droga Augustyna jest dowodem, że łaska potrafi przemienić nawet najbardziej zagubione życie. Nigdy nie jest za późno, aby zacząć od nowa. Nawrócenie nie polega na zmianie przeszłości, ale na oddaniu przyszłości Bogu.

29 sierpnia – wspomnienie męczeństwa św. Jana Chrzciciela
Fakt, że narodzenia św. Jana Chrzciciela Kościół czci jego męczeństwo pokazuje wyjątkowe miejsce Poprzednika Pańskiego w historii zbawienia. Jan był prorokiem, który przygotował drogę Mesjaszowi. Nad Jordanem wskazał Jezusa słowami: Oto Baranek Boży. Za odważne upomnienie Heroda Antypasa, który żył z żoną swojego brata, został uwięziony. Podczas uczty urodzinowej Heroda Salome zatańczyła przed królem. Za namową swojej matki Herodiady zażądała głowy Jana Chrzciciela na misie. Herod, choć cenił Jana i wiedział, że jest człowiekiem sprawiedliwym, uległ presji otoczenia i wydał rozkaz wykonania wyroku. Poniósł śmierć około 30 r. po Chrystusie.
To jedyne w kalendarzu liturgicznym wspomnienie poświęcone samemu męczeństwu świętego.
Jan Chrzciciel jest patronem ludzi odważnie broniących prawdy oraz wszystkich, którzy płacą wysoką cenę za wierność własnemu sumieniu.
Św. Beda Czcigodny pisał: Jan oddał życie nie za zaparcie się Chrystusa, lecz za obronę prawdy”.
Broniąc świętości małżeństwa, Jan w rzeczywistości dawał świadectwo Temu, który jest Prawdą.
Prawda nie zmienia się pod wpływem opinii większości, sumienie chrześcijanina nie może być przedmiotem negocjacji.
Miłość bez prawdy staje się pobłażliwością, a prawda bez miłości – surowością. Św. Jan Chrzciciel uczy odwagi mówienia prawdy z miłości do człowieka i z wierności Bogu.

Sierpień prowadzi nas od św. Alfonsa Liguoriego aż do męczeństwa św. Jana Chrzciciela. W tym czasie Kościół stawia przed nami świadków bardzo różnych dróg świętości: biskupów i papieży, zakonników i królów, matkę rodziny, uczonych, misjonarzy i męczenników. Nad wszystkimi tymi postaciami króluje Maryja – Wniebowzięta, Królowa, Jasnogórska Pani.
Łatwo dostrzec wspólny mianownik ich życia. Nikt z nich nie urodził się świętym. Każdy musiał podejmować decyzje, walczyć z własnymi słabościami, uczyć się zaufania Bogu. To właśnie dlatego ich świadectwo pozostaje aktualne. Świętość nie jest zarezerwowana dla nielicznych – jest drogą otwartą dla każdego, kto każdego dnia mówi Bogu swoje „tak”.

Kończąc sierpień, warto postawić sobie jedno pytanie: czy wśród licznych zajęć i obowiązków nie gubię tego, co najważniejsze – przyjaźni z Chrystusem? Święci tego miesiąca przypominają, że wszystkie drogi prowadzą do jednego celu: do świętości, która jest pełnią życia z Bogiem.

 


Wszystkim parafianom i gościom dziękujemy za ofiary składane do puszek w kościele i na konto bankowe parafii, na utrzymanie naszego Sanktuarium św. Ojca Pio.

Numer konta parafialnego:

86801500040009229420700001
Parafia św. Ojca Pio
ul. Fieldorfa 1
03- 984 Warszawa