Msze święte
W niedziele i uroczystości
7:30, 9:00, 10:30, 12:00, 15:00, 16:15, 18:00, 20:30
Od poniedziałku do soboty
7:00, 8:00, 9:00
15.00 (z Koronką do Miłosierdzia Bożego od poniedziałku do piątku)
18:00
WRZESIEŃ W LITURGII KOŚCIOŁA
Wrzesień jest miesiącem przejścia. Kończy się czas wakacyjnego odpoczynku, rozpoczyna się nowy rok szkolny, wracamy do pracy i codziennych obowiązków. Przyroda powoli zaczyna zmieniać swoje oblicze, a liturgia prowadzi nas przez niezwykle bogatą galerię Świętych i Błogosławionych.
To miesiąc szczególnie maryjny. Już 8 września obchodzimy Narodzenie Najświętszej Maryi Panny, a kilka dni później – Podwyższenie Krzyża Świętego i wspomnienie Najświętszej Maryi Panny Bolesnej. We wrześniu spotykamy także wielkich apostołów, papieży, misjonarzy, męczenników, ludzi miłosierdzia i świętych, którzy swoim życiem pokazali, że Ewangelia może być przeżywana w każdych warunkach.
Jest wśród nich św. Stanisław Kostka, patron młodzieży, św. Mateusz, który zostawił wszystko, aby pójść za Chrystusem, św. Ojciec Pio, świadek miłosierdzia i mocy sakramentu pojednania, oraz trzej święci Archaniołowie: Michał, Gabriel i Rafał.
Wrzesień przypomina nam, że świętość nie jest czymś zarezerwowanym dla ludzi żyjących w wyjątkowych czasach. Każdy z przedstawionych patronów miał swoje trudności, słabości, pytania i krzyże. A jednak potrafił zrobić miejsce dla Boga.
Niech więc wrześniowi patronowie będą naszymi przewodnikami w codzienności. Niech uczą nas wiary, która nie kończy się na słowach, ale staje się życiem.
1 września jest także dniem, w którym wspominamy rocznicę wybuchu II wojny światowej. Tego dnia, w 1939 roku, Polska została zaatakowana przez Niemcy, rozpoczynając jeden z najtragiczniejszych rozdziałów w historii naszego narodu i Europy. Miliony ludzi straciły życie, dom, bliskich i ojczyznę, a wielu Polaków oddało życie w walce o wolność.
Wspominając tych, którzy zginęli na frontach, w obozach, podczas egzekucji i w obronie swoich rodzin i Ojczyzny, módlmy się o pokój – na świecie i w naszych sercach. Prośmy Boga za naszą Ojczyznę, za tych, którzy poświęcili dla niej swoje życie, oraz za wszystkich, którzy dzisiaj cierpią z powodu wojen.
Niech pamięć o ofiarach prowadzi nas do odpowiedzialności za pokój. Niech wolność, za którą inni zapłacili najwyższą cenę, będzie dla nas nie tylko powodem do wdzięczności, ale także zobowiązaniem, aby strzec dobra, prawdy i pokoju.
1 września – wspomnienie bł. Bronisławy, dziewicy
Bronisława urodziła się około 1200 r. w Kamieniu Śląskim w rodzinie Odrowążów. Była krewną św. Jacka i bł. Czesława. W młodym wieku wstąpiła do klasztoru Sióstr Norbertanek na krakowskim Zwierzyńcu, gdzie całe swoje życie poświęciła Bogu.
Jej życie przypadło na czas wielkich niepokojów. Polska była wówczas podzielona na dzielnice, a Kraków doświadczył najazdu Mongołów. Bronisława wraz z innymi siostrami musiała opuszczać klasztor i szukać schronienia. Nie porzuciła jednak modlitwy ani zaufania Bogu.
Według tradycji właśnie w czasie modlitwy objawił jej się św. Jacek, który powiedział, że idzie do nieba. Bronisława miała odpowiedzieć, że chciałaby pójść za nim. Jej życie było jednak jeszcze potrzebne tutaj, na ziemi. Zmarła około 1259 r. w opinii świętości.
Błogosławiona Bronisława przypomina, że świętość nie zawsze dokonuje się w wielkich wydarzeniach. Czasem jest po prostu wiernym trwaniem przy Bogu wtedy, gdy świat wokół nas jest niespokojny.
3 września – wspomnienie św. Grzegorza Wielkiego, papieża i doktora Kościoła
Święty Grzegorz urodził się około 540 r. w Rzymie w zamożnej rodzinie. Otrzymał bardzo dobre wykształcenie i został prefektem Rzymu. Jednak kariera świecka nie była jego ostatecznym powołaniem. Po śmierci ojca wykorzystał rodzinny majątek, aby zakładać klasztory. Sam został mnichem. Później został diakonem i wysłannikiem papieskim w Konstantynopolu. W 590 r. został wybrany papieżem. Kierował Kościołem w bardzo trudnych czasach: Rzym cierpiał z powodu wojen, głodu i epidemii. Grzegorz troszczył się zarówno o życie duchowe wiernych, jak i o ich codzienne potrzeby. Był wielkim kaznodzieją i nauczycielem. Z jego imieniem związany jest także rozwój śpiewu liturgicznego, który nazywamy chorałem gregoriańskim. Zmarł w 604 r.
Święty Grzegorz pokazuje, że prawdziwa wielkość nie polega na władzy. Polega na tym, aby swoją odpowiedzialność zamienić w służbę.
4 września – wspomnienie bł. Marii Stelli i jej Towarzyszek, męczennic
Maria Stella i jej jedenaście towarzyszek należały do Zgromadzenia Sióstr Najświętszej Rodziny z Nazaretu. W 1943 r., podczas II wojny światowej, zostały zamordowane przez Niemców w Nowogródku. Siostry prowadziły życie modlitwy i służby. Szczególnie troszczyły się o dzieci i rodziny. Kiedy mieszkańcy Nowogródka znaleźli się w niebezpieczeństwie, siostry ofiarowały swoje życie za innych. Ich ofiara nie była wielkim gestem przygotowanym na oczach świata. Była konsekwencją codziennej wierności Bogu. Zginęły 1 sierpnia 1943 r., a Jan Paweł II beatyfikował je w 2000 r.
Ich świadectwo przypomina, że miłość chrześcijańska czasami prowadzi aż do oddania życia.
5 września – wspomnienie św. Matki Teresa z Kalkuty
Teresa urodziła się w 1910 r. w Skopje (Albania) jako Agnes Gonxha Bojaxhiu. W wieku osiemnastu lat wstąpiła do zgromadzenia Sióstr Loretanek i wyjechała do Indii. Przez wiele lat była nauczycielką. Pewnego dnia, podczas podróży pociągiem, doświadczyła głębokiego wezwania, aby opuścić szkołę i poświęcić się najbiedniejszym. Założyła Zgromadzenie Misjonarek Miłości. Jej siostry zaczęły opiekować się ludźmi umierającymi na ulicach Kalkuty, sierotami, chorymi i opuszczonymi.
Matka Teresa nie rozwiązała problemu całej biedy świata. Zrobiła coś prostszego: nie przechodziła obojętnie obok człowieka, którego postawił na jej drodze Bóg. Zmarła w 1997 r. Jan Paweł II kanonizował ją w 2016 r.
Święta Matka Teresa przypomina: nie musimy zmieniać całego świata. Wystarczy, że nie odrzucimy człowieka, którego Bóg stawia dzisiaj obok nas.
7 września – wspomnienie św. Melchiora Grodzieckiego, kapłana i męczennika
Melchior Grodziecki urodził się około 1584 r. na Śląsku Cieszyńskim. Wstąpił do jezuitów i został kapłanem. Pracował jako kaznodzieja i duszpasterz, szczególnie wśród ludzi dotkniętych wojną i religijnymi podziałami. W czasie Wojny Trzydziestoletniej został aresztowany wraz ze Stefanem Pongraczem i Markiem Kriżem. W Koszycach poddano ich brutalnym torturom, żądając wyrzeczenia się wiary katolickiej. Nie wyrzekli się Chrystusa. Zostali zamordowani w 1619 r. Jan Paweł II kanonizował ich w 1995 r. w Koszycach.
Święty Melchior przypomina, że wiara nie jest dodatkiem do życia. W pewnych chwilach staje się decyzją, której trzeba pozostać wiernym bez względu na cenę.
7 września – wspomnienie bł. Ignacego Kłopotowskiego, prezbiter
Ignacy Kłopotowski urodził się w 1866 r. w Korzeniówce na Podlasiu. Został kapłanem diecezji lubelskiej i od początku swojej posługi szczególną troską otaczał ludzi ubogich, chorych i opuszczonych. Zakładał przytułki i domy opieki, organizował pomoc dla potrzebujących, a swoją działalność duszpasterską łączył z pracą społeczną i wydawniczą. Był przekonany, że głoszenie Ewangelii nie może ograniczać się tylko do słów. Dlatego w 1905 r. rozpoczął wydawanie pisma „Polak-Katolik”, a później także innych publikacji religijnych. W 1908 r. przeniósł się do Warszawy, gdzie kontynuował działalność apostolską i charytatywną. Z jego inicjatywy powstało Zgromadzenie Sióstr Loretanek. Całe życie bł. Ignacego było połączeniem modlitwy, troski o człowieka i apostolstwa słowa. Zmarł w Warszawie w 1931 r. Jan Paweł II beatyfikował go w 2005 r.
Jego życie przypomina, że miłosierdzie chrześcijańskie nie może pozostać jedynie uczuciem. Musi stać się konkretnym gestem, pomocą, obecnością i dobrym słowem. Człowiek, który naprawdę spotkał Chrystusa, zaczyna dostrzegać tych, których inni często nie zauważają.
8 września – święto Narodzenia Najświętszej Maryi Panny
To święto należy do najstarszych świąt maryjnych. Kościół nie zna dokładnej daty Jej narodzin, ale od wieków obchodzi ten dzień jako święto Matki Zbawiciela. Maryja pojawia się w historii zbawienia bez wielkich słów i bez rozgłosu. Jej życie zaczyna się w ciszy, a jednak Bóg przygotowuje w Niej drogę dla przyjścia Chrystusa. Narodzenie Maryi jest zapowiedzią wielkiej radości: Bóg przygotowuje człowieka, przez którego przyjdzie na świat Zbawiciel. To także piękna okazja, aby dziękować za nasze matki i za dar życia.
Maryja uczy nas, że Bóg może rozpocząć wielkie dzieło w sposób zupełnie niepozorny. Wystarczy Mu serce, które potrafi powiedzieć „tak”.
9 września wspomnienie bł. Anieli Salawa, dziewica
Błogosławiona Aniela Salawa urodziła się w 1881 r. w Sieprawiu koło Krakowa. Pochodziła z prostej, ubogiej rodziny. Jako młoda dziewczyna wyjechała do Krakowa, gdzie pracowała jako służąca.
Jej życie było zwyczajne, ale niezwykle głębokie. Kochała Eucharystię, modlitwę i pracę. Należała do III Zakonu św. Franciszka. W czasie I wojny światowej pomagała jeńcom wojennym i ludziom potrzebującym.
Pod koniec życia ciężko chorowała. Zmarła w 1922 r. w Krakowie. Jan Paweł II beatyfikował ją w 1989 r.
Aniela Salawa pokazuje, że świętość nie zależy od stanowiska, wykształcenia czy wielkich możliwości. Można zostać świętym, wykonując zwyczajną pracę z niezwyczajną miłością.
10 września wspomnienie św. Mikołaja z Tolentino, prezbitera
Mikołaj z Tolentino urodził się około 1245 r. we Włoszech. Wstąpił do zakonu Augustianów i został kapłanem. Był człowiekiem modlitwy, pokuty i wielkiej troski o ubogich. Przez wiele lat posługiwał w konfesjonale i głosił kazania. Szczególną miłością otaczał ludzi potrzebujących oraz Dusze cierpiące w Czyśćcu. Zmarł w 1305 r. w Tolentino. Jego życie pokazuje, że świętość nie musi być spektakularna. Czasami jest nią cierpliwe powtarzanie tych samych dobrych rzeczy każdego dnia.
Święty Mikołaj uczy nas wierności. Bóg nie potrzebuje od nas wielkich rzeczy każdego dnia. Potrzebuje serca, które nie przestaje kochać.
12 września wspomnienie Najświętszego Imienia Maryi
Imię Maryi od wieków otaczane jest w Kościele szczególną czcią. Maryja jest Matką Jezusa i Matką Kościoła, dlatego chrześcijanie zwracają się do Niej z ufnością. Święto Najświętszego Imienia Maryi przypomina, że Jej imię jest dla wierzących znakiem obecności Matki. W chwilach radości i cierpienia Kościół powtarza: Maryjo, módl się za nami. Nie chodzi o magiczną moc imienia. Chodzi o relację. Kiedy wypowiadamy „Maryjo”, zwracamy się do konkretnej Osoby, która całe swoje życie oddała Chrystusowi.
Maryja prowadzi zawsze do Jezusa.
14 września – święto Podwyższenia Krzyża Świętego
To liturgiczne święto przypomina wydarzenia związane z odnalezieniem Krzyża Chrystusa w Jerozolimie i jego uroczystym ukazaniem wiernym. Krzyż jest jednym z najbardziej paradoksalnych znaków chrześcijaństwa. Narzędzie śmierci stało się znakiem życia. Miejsce hańby stało się miejscem zbawienia. Chrześcijanin nie czci cierpienia dla samego cierpienia. Patrzy na krzyż i widzi miłość, która poszła aż do końca. Dlatego krzyż może być obecny w naszych domach, ale jeszcze ważniejsze jest, aby był obecny w naszym sercu.
Krzyż nie mówi: „Bóg cię opuścił”. Krzyż mówi: „Bóg jest z tobą nawet wtedy, gdy cierpisz”.
15 września – wspomnienie Najświętszej Maryi Panny Bolesnej
Dzień po święcie Podwyższenia Krzyża Kościół stawia obok Ukrzyżowanego Jego Matkę. Maryja stała pod krzyżem. Nie mogła odebrać Jezusowi cierpienia. Nie mogła zmienić wydarzeń. Mogła tylko być. I właśnie to jest jedną z najpiękniejszych lekcji, jakie daje nam Maryja. Czasami nie możemy rozwiązać problemu drugiego człowieka. Nie możemy zabrać jego choroby, bólu czy samotności. Ale możemy zostać. Maryja Bolesna jest Matką wszystkich, którzy cierpią i uczy nas, że czasami największym aktem miłości nie jest znalezienie rozwiązania, ale wierna obecność.
16 września – wspomnienie św. Korneliusza, papież, i św. Cypriana, biskupa – męczenników
Korneliusz został papieżem w czasach prześladowania Chrześcijan. Musiał zmierzyć się także z trudnym problemem: jak postępować z tymi, którzy podczas prześladowań zaparli się wiary, a później chcieli wrócić do Kościoła. Korneliusz opowiadał się za drogą pokuty i przebaczenia.
Jego przyjacielem i współpracownikiem był św. Cyprian, biskup Kartaginy. Cyprian był wielkim pisarzem chrześcijańskim i człowiekiem głębokiej wiary. Obaj ponieśli śmierć męczeńską. Ich historia pokazuje, że Kościół zawsze potrzebuje zarówno prawdy, jak i miłosierdzia.
17 września – wspomnienie św. Zygmunta Szczęsnego Felińskiego, biskup
Zygmunt Szczęsny Feliński urodził się w 1822 r. w Wojutynie na Wołyniu. Pochodził z rodziny głęboko patriotycznej i religijnej. Studiował w Moskwie i Paryżu, a przez pewien czas poświęcił się również twórczości literackiej. Ostatecznie odkrył swoje powołanie kapłańskie i wstąpił do seminarium duchownego w Petersburgu. W 1855 r. przyjął święcenia kapłańskie. Po kilku latach został mianowany arcybiskupem metropolitą warszawskim. Przybył do Warszawy w niezwykle trudnym czasie, na krótko przed wybuchem powstania styczniowego.
Feliński był człowiekiem odwagi, ale także wielkiej roztropności. Bronił praw Kościoła, upominał się o prześladowanych i apelował o zaprzestanie represji. W 1863 r. wysłał do cara Aleksandra II list, w którym domagał się zaprzestania prześladowań i przywrócenia praw Królestwu Polskiemu. W konsekwencji został zesłany w głąb Rosji i przez dwadzieścia lat przebywał w Jarosławiu nad Wołgą.
Po powrocie nie mógł już objąć swojej archidiecezji. Ostatnie lata życia spędził w Dźwiniaczce na Podolu, gdzie otaczał opieką miejscową ludność, szczególnie ubogich i potrzebujących. Zmarł w Krakowie 17 września 1895 r. Benedykt XVI kanonizował go w 2009 r.
Święty Zygmunt Szczęsny Feliński przypomina, że wierność Bogu nie zawsze oznacza drogę łatwą. Czasem wymaga cierpliwości, odwagi i zgody na niezrozumienie. Jego życie jest świadectwem kapłana i biskupa, który potrafił pozostać wierny Chrystusowi, Kościołowi i człowiekowi nawet wtedy, gdy musiał za tę wierność zapłacić wysoką cenę.
17 września – wspomnienie św. Roberta Bellarmina, biskupa i doktora Kościoła
Urodził się w 1542 r. we Włoszech. Wstąpił do zakonu Jezuitów i został wybitnym teologiem. W czasach reformacji i wielkich sporów religijnych bronił nauki Kościoła. Był człowiekiem ogromnej wiedzy, ale jednocześnie prowadził bardzo proste życie. Jako biskup troszczył się o ubogich i osobiście odwiedzał chorych. Zmarł w 1621 r. Papież Pius XI ogłosił go doktorem Kościoła.
Święty Robert przypomina, że wiedza ma sens wtedy, gdy prowadzi człowieka do prawdy i pomaga mu lepiej służyć Bogu oraz bliźnim.
18 września – święto św. Stanisława Kostki, zakonnika
Stanisław Kostka urodził się w 1550 r. w Rostkowie na Mazowszu. Pochodził z rodziny szlacheckiej. W wieku kilkunastu lat został wysłany na naukę do Wiednia. Tam odkrył swoje powołanie zakonne. Chciał wstąpić do jezuitów, ale jego rodzina sprzeciwiała się temu. Stanisław nie porzucił jednak swojego pragnienia. W tajemnicy opuścił Wiedeń i udał się pieszo do Rzymu. Tam przyjęto go do nowicjatu. Zmarł w 1568 r., mając zaledwie 18 lat. Jego życie pokazuje, że dojrzałość nie zależy od wieku. Stanisław nie bał się mieć własnego zdania, jeśli chodziło o powołanie otrzymane od Boga.
„Do wyższych rzeczy jestem stworzony” – ta myśl dobrze oddaje jego życie. Człowiek nie powinien zadowalać się bylejakością, jeśli Bóg wzywa go do czegoś więcej.
19 września – wspomnienie św. Januarego, biskupa i męczennika
January był biskupem Benewentu we Włoszech. Podczas prześladowań cesarza Dioklecjana został aresztowany razem z innymi chrześcijanami. Około 305 r. poniósł śmierć męczeńską w Pozzuoli. Jego kult szybko się rozprzestrzenił, szczególnie w Neapolu, gdzie relikwie świętego są otaczane wielką czcią. Z jego imieniem związany jest także niezwykły obrzęd związany z krwią przechowywaną w ampułce. Najważniejsze pozostaje jednak samo świadectwo męczennika.
Święty January przypomina, że wiara nie polega na tym, aby nigdy się nie bać. Polega na tym, aby mimo lęku pozostać wiernym Chrystusowi.
21 września – święto św. Mateusza, Apostoła i Ewangelisty
Mateusz był celnikiem. Dla wielu ludzi jego zawód oznaczał współpracę z rzymskim okupantem i kojarzył się z nieuczciwością. A jednak właśnie jego Jezus zobaczył przy komorze celnej i powiedział: „Pójdź za Mną”. Mateusz wstał i poszedł za Jezusem. To jedno zdanie Ewangelii jest niezwykle ważne: Jezus nie czeka, aż człowiek stanie się doskonały, żeby go powołać. Powołanie jest początkiem przemiany. Mateusz zostawił dawne życie i stał się apostołem. Jest autorem Ewangelii zwanym również piewcą Miłosierdzia.
Jezus potrafi zobaczyć w człowieku więcej, niż człowiek widzi sam w sobie.
23 września – św. Ojciec Pio z Pietrelciny, kapłan
Francesco Forgione urodził się 25 maja 1887 r. w Pietrelcinie, niewielkiej miejscowości na południu Włoch. Pochodził z prostej, ubogiej i głęboko religijnej rodziny. Od najmłodszych lat wyróżniał się szczególną pobożnością i pragnieniem oddania swojego życia Bogu. W wieku piętnastu lat wstąpił do zakonu kapucynów i przyjął imię Pio. W 1910 r. został wyświęcony na kapłana. Jego kapłańska droga od początku była naznaczona cierpieniem, chorobami i doświadczeniami duchowymi. W 1918 r., podczas modlitwy przed krucyfiksem, otrzymał stygmaty – widzialne znaki Męki Chrystusa, które nosił przez pięćdziesiąt lat, aż do śmierci.
Pio przez wiele lat mieszkał i posługiwał w klasztorze w San Giovanni Rotondo. To właśnie tam stał się znany na całym świecie. Przybywały do niego tysiące ludzi, przede wszystkim po to, aby się wyspowiadać, porozmawiać, poprosić o modlitwę i znaleźć duchową pomoc. Konfesjonał był jednym z najważniejszych miejsc jego kapłańskiej posługi. Potrafił spędzać w nim długie godziny. Nie traktował spowiedzi jako zwyczajnego obowiązku. W każdym człowieku widział duszę, którą Chrystus odkupił swoją Krwią. Jednocześnie O. Pio był człowiekiem wielkiej miłości do Eucharystii. Msza święta była centrum jego życia. Ci, którzy uczestniczyli w sprawowanej przez niego Eucharystii, wspominali, że potrafił długo trwać przy ołtarzu, jak człowiek, który rzeczywiście stoi pod krzyżem Chrystusa.
Jego duchowość można streścić w kilku słowach: krzyż, Eucharystia, konfesjonał, modlitwa i miłosierdzie. Nie zatrzymywał ludzi na sobie. Wszystko, co czynił, miało prowadzić do Jezusa. Powtarzał: Chcę być tylko biednym bratem, który się modli. I właśnie modlitwa była źródłem jego siły. Był również człowiekiem niezwykłej troski o chorych. Z jego inicjatywy powstał w San Giovanni Rotondo Dom Ulgi w Cierpieniu – nowoczesny szpital, który miał być konkretnym znakiem chrześcijańskiej miłości wobec człowieka cierpiącego. Zmarł 23 września 1968 r. w wieku 81 lat. Jan Paweł II beatyfikował go w 1999 r., a 16 czerwca 2002 r. kanonizował, ogłaszając świętym Kościoła powszechnego.
Dla nas 23 września jest czymś więcej niż tylko wspomnieniem świętego. Jest świętem patrona naszej parafii i sanktuarium. To tutaj, przy jego relikwiach i obrazie, powierzamy Bogu nasze rodziny, chorych, cierpiących, osoby samotne, młodzież, dzieci i wszystkich, którzy szukają nadziei.
Ojciec Pio przypomina naszej wspólnocie, że parafia ma być miejscem, w którym człowiek może spotkać Chrystusa – szczególnie w Eucharystii i sakramencie pojednania. Ma być domem modlitwy, ale także miejscem, gdzie nikt nie pozostaje sam ze swoim cierpieniem. Jego słowa Módl się, ufaj i nie martw się nie oznaczają, że chrześcijanin nie będzie miał problemów. Oznaczają, że żadnego problemu nie musi nieść sam.
Niech św. Ojciec Pio czuwa nad naszą parafią i sanktuarium. Niech wyprasza kapłanom świętość, rodzinom zgodę i miłość, chorym siłę, grzesznikom łaskę nawrócenia, a wszystkim parafianom głęboką wiarę.
Święty Ojcze Pio, ucz nas kochać Jezusa tak, jak Ty Go kochałeś – w Eucharystii, w modlitwie, w drugim człowieku i w krzyżu. Prowadź nas do Chrystusa i wypraszaj nam łaskę, abyśmy nigdy nie zwątpili w Boże Miłosierdzie.
25 września – wspomnienie bł. Władysław z Gielniowa, prezbitera
Władysław urodził się około 1440 r. w Gielniowie. Wstąpił do zakonu Braci mniejszych – Prowincjii OO. Bernardynów i został kapłanem. Był gorliwym kaznodzieją. Głosił Ewangelię prostym językiem, często w języku polskim, aby była zrozumiała dla zwyczajnych ludzi. Był także autorem pieśni religijnych. Łączył więc kaznodziejstwo z troską o to, aby ludzie mogli modlić się również poprzez śpiew. Zmarł w Warszawie w 1505 r.
Błogosławiony Władysław przypomina, że Dobra Nowina musi być głoszona językiem, który człowiek potrafi zrozumieć. Ewangelia nie jest teorią – ma dotknąć konkretnego ludzkiego życia.
26 września – wspomnienie świętych Kosmy i Damiana, męczenników
Kosma i Damian byli braćmi i lekarzami. Żyli prawdopodobnie w III wieku na terenie Syrii. Leczyli ludzi, nie pobierając za swoją pracę wynagrodzenia. Z tego powodu nazywa się ich czasem „bezsrebrnikami”. Pomagali wszystkim, niezależnie od ich pochodzenia czy majątku. Podczas prześladowań chrześcijan zostali aresztowani i ponieśli śmierć męczeńską. Ich historia jest prostym przypomnieniem, że zawód może stać się powołaniem.
Kosma i Damian pokazują, że można pomagać człowiekowi nie tylko słowem modlitwy, ale także konkretną wiedzą, pracą i bezinteresowną pomocą.
28 września – wspomnienie św. Wacława, męczennika
Wacław był księciem czeskim. Urodził się około 907 r. Jego matka, Drahomira, nie sprzyjała chrześcijaństwu, ale Wacław został wychowany przez babkę, św. Ludmiłę. Jako władca troszczył się o rozwój chrześcijaństwa i sprawiedliwość w swoim kraju. Prowadził jednak życie człowieka głęboko wierzącego. Pomagał ubogim i więźniom, a według tradycji sam przygotowywał chleb i wino do Eucharystii. Został zamordowany przez swojego brata Bolesława około 935 r. Jest patronem Czech.
Święty Wacław przypomina, że wiara nie jest ucieczką od odpowiedzialności za świat. Można być człowiekiem Boga i jednocześnie dobrze służyć ludziom.
29 września – święto Świętych Archaniołów Michała, Gabriela i Rafała
Ich imiona znamy z Pisma Świętego.
Michał oznacza: „Któż jak Bóg?”. Jest przedstawiany jako obrońca przed złem i patron tych, którzy walczą o dobro.
Gabriel oznacza: „Moc Boga”. To on przyniósł Maryi wiadomość o Zwiastowaniu. Jest więc posłańcem Dobrej Nowiny.
Rafał oznacza: „Bóg uzdrawia”. W Księdze Tobiasza towarzyszy Tobiaszowi w drodze i pomaga jego rodzinie.
Trzy imiona, trzy misje, jedna prawda: Bóg nie zostawia człowieka samego.
Święto Archaniołów jest zaproszeniem, abyśmy z większą ufnością powierzali Bogu nasze drogi, walki, decyzje i cierpienia.
29 września ma dla naszej wspólnoty szczególne znaczenie. Tego dnia, obok święta Świętych Archaniołów Michała, Gabriela i Rafała, obchodzimy rocznicę poświęcenia Bazyliki Katedralnej św. Michała Archanioła i św. Floriana Męczennika w Warszawie-Pradze, matki kościołów diecezji warszawsko-praskiej.
Katedra na Pradze została zbudowana w latach 1887–1904 według projektu Józefa Piusa Dziekońskiego. Jej patronami są św. Michał Archanioł i św. Florian Męczennik. Po utworzeniu diecezji warszawsko-praskiej w 1992 r. świątynia stała się jej katedrą.
Dla wiernych diecezji katedra jest czymś więcej niż tylko piękną świątynią. Jest znakiem jedności Kościoła lokalnego, miejscem, przy którym gromadzą się biskup, kapłani i wierni całej diecezji.
Dlatego w tym dniu warto ogarnąć modlitwą całą diecezję warszawsko-praską, naszego biskupa, kapłanów, osoby konsekrowane, rodziny i wszystkie wspólnoty parafialne. Warto także prosić za naszą parafię św. Ojca Pio, aby była żywą wspólnotą wiary, modlitwy i miłosierdzia.
Niech św. Michał Archanioł, patron katedry, strzeże naszej diecezji przed wszelkim złem, a św. Florian wyprasza jej mieszkańcom odwagę w wiernym przeżywaniu Ewangelii.
„Któż jak Bóg!” – niech słowa św. Michała będą również programem naszego życia: wszystko zaczyna się od Boga i do Boga powinno prowadzić.
30 września – wspomnienie św. Hieronima, kapłana i doktora Kościoła
Hieronim urodził się około 347 r. w Strydonie. Otrzymał znakomite wykształcenie. Znał łacinę, grekę i hebrajski. Większą część życia poświęcił Pismu Świętemu. Zamieszkał w Betlejem, gdzie pracował nad przekładem Biblii na język łaciński. Jego tłumaczenie, zwane Wulgatą, przez wiele stuleci było podstawowym tekstem Biblii w Kościele zachodnim.
Hieronim był człowiekiem niezwykle pracowitym, ale także bardzo wymagającym wobec siebie i innych. Nie bał się mówić prawdy, nawet jeśli spotykało się to z krytyką. Zmarł około 420 r. w Betlejem.
Tradycja przypisuje mu słowa: „Nieznajomość Pisma Świętego jest nieznajomością Chrystusa”.
I tym pięknym akcentem kończymy wrzesień. Bo kto otwiera Pismo Święte, ten otwiera drzwi, przez które Chrystus przychodzi do człowieka.

