Parafia Rzymskokatolicka
Św. Ojca Pio w Warszawie

przy ul. Gen. Fieldorfa 1


“Jeśli wiedziałem, że człowiek cierpiał w myślach, na ciele lub duszy, błagałem Boga aby go uwolnił z tego cierpienia. Chętnie przyjąłbym przeniesienie nieszczęścia z chorego na siebie, aby on mógł być uratowany, i prosiłem aby mógł on korzystać z owoców tych cierpień... jeśli Bóg pozwoliłby mi tak zrobić.” - Ojciec Pio.

20 października 2017. Piątek.
To jest archiwum. Zapraszamy na nową stronę

Strona Główna Ogłoszenia Intencje Mszy św. Z życia parafii Słowo na Niedzielę Porządek Mszy św. Nabożeństwa Sakramenty Księża Patron Wspólnoty Caritas Pielgrzymki Rekolekcje Światowe Dni Młodzieży Bierzmowanie Wnętrze kaplicy Budowa Sanktuarium Wnętrze kościoła Złote myśli Modlitewnik Anielski Linki Kontakt Lokalizacja Login

Ks. Karol Wojtyła w 1947 roku odwiedził w San Giovanni Rotondo kapłana stygmatyka kapucyna Ojca Pio, w czasie rozmowy zapytał „który ze stygmatów sprawia najwiekszy ból, czy może ten w sercu?” Ojciec Pio odparł „nie, najbardziej boli ten na przedramieniu o którym mało kto wie , a który nie jest nawet opatrywany, to stygmat od dżwigania krzyża”


Modlitwa do Świętej Rany Ramienia Chrystusa

O Najukochańszy Jezu Mój, Ty najcichszy Baranku Boży, ja, biedny grzesznik, pozdrawiam i czczę tę Ranę Twą Najświętszą, która Ci sprawiała ból bardzo dotkliwy, gdy niosłeś krzyż ciężki na Swym Ramieniu – ból cięższy i dotkliwszy niż inne Rany na Twym Świętym Ciele. Uwielbiam Cię, oddaję cześć i pokłon z głębi serca. Dziękuję Ci za tę najgłębszą i najdotkliwszą Ranę Twego Ramienia. Pokornie proszę, abyś dla tej srogiej boleści Twojej, którą wskutek tej Rany cierpiałeś, i w Imię Krzyża Twego ciężkiego, któryś na tej Ranie Świętej dźwigał, ulitować się raczył nade mną, nędznym grzesznikiem, darował mi wszystkie grzechy i sprawił, abym wstępując w Twoje krwawe ślady, doszedł do szczęśliwości wiecznej. Amen.
3x Ojcze nasz... 3x Zdrowaś Maryjo...
 

Tajemnicę nieznanej i bolesnej Rany Świętego Ramienia objawił Pan Jezus Św. Bernardowi w takich słowach: Miałem ranę na ramieniu, spowodowaną dźwiganiem krzyża, na trzy palce głęboką, w której widniały trzy odkryte kości. Sprawiła Mi ona większe cierpienie i ból, aniżeli wszystkie inne. Ludzie mało o Niej myślą, dlatego jest nieznana, lecz ty staraj się objawić ją wszystkim chrześcijanom całego świata. Wiedz, że o jakąkolwiek łaskę prosić Mnie będą przez Tę właśnie Ranę, udzielę jej. I wszystkim, którzy z miłości do tej Rany uczczą Mnie odmówieniem codziennie trzech Ojcze nasz i trzech Zdrowaś Maryjo, daruję grzechy powszednie, ich grzechów ciężkich już więcej pamiętać nie będę i nie umrą nagłą śmiercią, a w chwili konania nawiedzi ich Najświętsza Dziewica i uzyskają łaskę i zmiłowanie Moje.