Parafia Rzymskokatolicka
Św. Ojca Pio w Warszawie

przy ul. Gen. Fieldorfa 1


“Jeśli wiedziałem, że człowiek cierpiał w myślach, na ciele lub duszy, błagałem Boga aby go uwolnił z tego cierpienia. Chętnie przyjąłbym przeniesienie nieszczęścia z chorego na siebie, aby on mógł być uratowany, i prosiłem aby mógł on korzystać z owoców tych cierpień... jeśli Bóg pozwoliłby mi tak zrobić.” - Ojciec Pio.

20 października 2017. Piątek.
To jest archiwum. Zapraszamy na nową stronę

Strona Główna Ogłoszenia Intencje Mszy św. Z życia parafii Słowo na Niedzielę Porządek Mszy św. Nabożeństwa Sakramenty Księża Patron Wspólnoty Caritas Pielgrzymki Rekolekcje Światowe Dni Młodzieży Bierzmowanie Wnętrze kaplicy Budowa Sanktuarium Wnętrze kościoła Złote myśli Modlitewnik Anielski Linki Kontakt Lokalizacja Login
WNIEBOWZIĘCIE

Nikt nie biegł do Ciebie z lekarstwem po schodach
lampy nie przymrużono żeby nie raziła
nikt nie widział jak ręka Twa od łokcia blednie
pies nie płakał serdecznie że pani umiera
nawet anioł zaniechał nadymania trąby
to dobrze bo śmierć przecież za dużo upraszcza
a ponadto zbyt ludzka zła i niedyskretna
nikt nie przymknął Twych oczu nie zasłonił twarzy
ani w bramie nie szeptał rozebranym głosem
o tym co za głośno słyszy się w milczeniu
Pan uchronił do końca i zdrową zostawił
tylko kiedy pukano Ciebie nie było
nie śmierć ale miłość całą Cię zabrała
jeśli miłość jest prawdą to ciała nie widać

dzień był taki jak zawsze powietrze dzwoniło
pszczołami co wychodzą rano na pogodę
tylko ta sama cisza to straszne milczenie
to puste miejsce przy kubku na stole
choćby się razem z ciałem opuszczało ziemię

śp. ks. Jan Twardowski