XXXIII Niedziela Zwykła
18 Listopada 2018 roku
„…słońce się zaćmi”
Słowa dzisiejszej ewangelii, nie są proste. Ludzie lubią słuchać
o cudach Jezusa. O tym, że chodzi po jeziorze, uzdrawia, wskrzesza. Trudniej nam przychodzi słuchanie słów, które zapowiadają mękę, bądź tych chociażby z dnia dzisiejszego, gdzie Jezus mówi o czasach ostatecznych.
Człowiek, który wyjeżdża w daleką podróż, długo się do niej przygotowuje. Pakuje wszystko co potrzebne, sprawdza, dzwoni, skreśla
z listy, te rzeczy, które już ma, zastanawiając się nad tymi, które jeszcze musi kupić. Długa droga przed nim, więc chce być dobrze przygotowanym. Człowiek, który nie przygotowywałby się do długiej podróży, uznany byłby za nierozsądnego.
Chrześcijanie wiedzą i wierzą w to, że ich życie to krótka chwila. I wspominana w poprzednim akapicie, „długa podróż” czeka każdego z nas. Pytanie tylko, czy my się do niej odpowiednio przygotowujemy? Czy mamy wszystko co niezbędne? Pamiętamy o spowiedzi? Pokucie, odprawionej
na czas i o kompasie – czyli systematycznej modlitwie.
Z naszą podróżą jest jeden problem, mianowicie nie mamy pojęcia, kiedy przyjdzie nasza kolej. Jaki z tego wniosek? Warto być ciągle
„spakowanym”.
Ojciec Pio wspominał o „3 nocach ciemności”…warto zapoznać się
z tym, co nasz patron do nas mówił…