20 stycznia 2019 Słowo na Niedzielę

II Niedziela Zwykła
20 Stycznia 2019 roku
„Napełnijcie stągwie wodą”

Dzisiejszy fragment ewangelii opowiada o pierwszym cudzie Jezusa
na weselu w Kanie Galilejskiej. Ta perykopa ewangelii ukazuje Jezusa Chrystusa jako cudotwórcę. Pokazuje także Maryję, jako Matkę zatroskaną
o losy nie tylko Swojego Syna, ale także innych ludzi. To Ona jako pierwsza zwraca się do Chrystusa z prośbą o pomoc Młodej Parze. To Ona nakazuje sługom, by zrobili wszystko co powie im Jej Syn. To cenna wskazówka dla nas. Skoro nie były Jej obojętne losy zaślubionych, podobnie nie są Jej obojętne losy nas wszystkich. Mamy podobnie jak owi słudzy z dzisiejszej ewangelii, robić wszystko co mówi Jezus.
A co mówi Jezus? „Napełnijcie stągwie wodą”. By napełnić sześć, stągwi kamiennych słudzy musieli się postarać. To kosztowało ich sporo pracy. Znamiennym jest także fakt, że woda przemieniła się w wino, dopiero wtedy, gdy stągwie były pełne, nie wcześniej.
Dzisiejsza ewangelia uczy nas jednego. Tego, że nie jesteśmy sami.
Że Matka Jezusa, jest Matką nas wszystkich, i zależy Jej na naszych losach. Ewangelia pokazuje, że Ona wstawia się za nami u Swego Syna. Ta perykopa uczy nas jeszcze czegoś, mianowicie, tego, że aby nasza „woda” zamieniła się w wino, stągwie muszą być pełne, aż po brzegi. Pełne czego? Naszej modlitwy, wytrwałości, odważnego niesienia krzyża codzienności.

Słowo na Niedzielę 13 stycznia 2019

Niedziela Chrztu Pańskiego
13 Stycznia 2019 roku
„On chrzcić was będzie Duchem Świętym i ogniem”

Niedziela Chrztu Pańskiego to niedziela, która powinna przypominać nam dzień naszego chrztu. Sakrament chrztu świętego jest pierwszym sakramentem w życiu każdego człowieka. Nie tylko włącza nas do wielkiej rodziny ludu Bożego, ale także obmywa nas z grzechu pierworodnego, czyli „spadku” po pierwszych rodzicach Adamie i Ewie.
Ewangelista Łukasz przypomina nam dziś, dzień chrztu Pana Jezusa. Ukazuję ważną rolę Ducha Świętego w tym sakramencie. Od momentu chrztu świętego wszyscy jesteśmy jedną, wielką rodziną połączoną nie więzami krwi a właśnie Duchem Świętym. Rodziną ludzi ochrzczonych. Rodziną Jezusa Chrystusa, dziećmi Boga. To coś wyjątkowo ważnego, coś
z czego często nie zdajemy sobie nawet sprawy. Dzień chrztu jest jednym
z ważniejszych dni w życiu człowieka. Czy pamiętam, kiedy zostałem ochrzczony? Czy modlę się za swoich rodziców i chrzestnych? Czy dziękuje Bogu za ten sakrament? Czy modle się za kapłana, który mi tego chrztu udzielił? Czy dziękuje Bogu za to, że obmył mnie z grzechu pierworodnego? Czy pamiętam w prozie codzienności o modlitwie do Ducha Świętego?

Słowo na Niedziele 6 stycznia 2019

Uroczystość Objawienia Pańskiego
„Mędrcy Świata Monarchowie, gdzież spiesznie dążycie?”
Święto Objawienia Pańskiego
6 stycznia 2018 roku
Święto Objawienia Pańskiego zwane popularnie świętem Trzech Króli, to dowód na to, że Bóg w swoim zbawczym planie chce by wszyscy ludzie usłyszeli dobrą nowinę
o zbawieniu. Jezus przychodzi do każdego. Jezus objawia się każdemu. Przychodzi
do biednego i bogatego, mądrego i prostego. On nie robi wyjątków. Jezus nie boi się biedy materialnej, nie boi się biedy intelektualnej. Żadna bieda poza biedą duchową nie zamyka drogi do nieba.
Liturgia 6 stycznia upamiętnia pokłon jaki oddali Dzieciątku Jezus Monarchowie. Mirra, kadzidło i złoto to dary jakie oni – Mędrcy Świata złożyli Bogu. Przyszli by oddać Bogu pokłon. Przyszli by złożyć dary, w końcu przyszli by przyznać się do Boga.
W dzisiejszych czasach o to ostatnie jest najtrudniej. Najtrudniej przyznać się do Boga. Powiedzieć: wierzę. Powiedzieć: spowiadam się. Powiedzieć: dzień zaczynam
od modlitwy. Powiedzieć: przyjmuje Księdza po kolędzie. Kreda, która naznaczamy drzwi naszych domów to symbol i dowód – Ja biedak, mędrzec, biznesmen, fryzjer, bankowiec, polityk, mąż i ojciec – Wierzę! W Boga, który stworzył świat. W Jezusa, który narodził się w Betlejem. W Ducha Świętego, który podtrzymuje Kościół – ja, wierzę!
Niech napis C + M + B 2018 będzie moim świadectwem wiary. Niech przypomina mi, że codziennie mam składać Bogu ofiarę, mam o Nim świadczyć . Mam być niczym Monarcha, który oddaje pokłon i składa dary. Niech moją mirrą będzie wierność, moim kadzidłem – cierpliwość, a moim złotem – miłość. Amen!

Słowo na niedzielę 23 grudnia 2018

IV Niedziela Adwentu
23 XII 2018 rok
„Błogosławiona jesteś między niewiastami i błogosławiony jest owoc
Twojego łona.”

Dzisiejsza ewangelia ukazuje dwie ważne postacie. Dwie kobiety. Dwie krewne. Maryję, i Elżbietę. Matkę Jezusa Chrystusa i Matkę Jana Chrzciciela. Warto zwrócić uwagę na dialog prowadzony przez te dwie Niewiasty. One wzajemnie się umacniają słowem. Błogosławią sobie, życząc szczęścia.
Elżbieta wypowiada zdanie, które na wieki wpisało się w historię zbawienia. Ów zdanie powtarzane jest przez każdego wierzącego. Ilekroć odmawiamy „Zdrowaś Maryjo” powtarzamy za Elżbietą; „Błogosławiona jesteś między niewiastami i błogosławiony owoc Twojego łona”.
Warto sobie uświadomić, kto pierwszy raz wypowiedział to zdanie. Należy zastanowić się także nad tym, co ono oznacza. Powtarzając za Elżbietą, pozdrawiamy Maryję, dziękując Jej za to, że przyjęła wolę Boża. Wyrażamy swoją wdzięczność i wyznajemy wiarę w Jej Boże Rodzicielstwo.
Taki był dialog Maryi z Elżbietą, dwóch kobiet, krewnych. Jakie są nasze dialogi? Te w pracy, w domu? Jakie będą nasze rozmowy przy stole wigilijnym? Będziemy błogosławić, czy złorzeczyć? Dziękować, czy się żalić? Chwalić czy obgadywać?

16 grudnia 2018 Słowo na Niedzielę

III NIEDZIELA ADWENTU
16 XII 2018 rok
„Cóż mamy czynić?”

Łukasz ewangelista ukazuje dziś Jana Chrzciciela jako nauczyciela. Jako tego, który mówi ludziom co mają robić, co czynić, jak postępować. Zastanawiają się czy to oby przypadkiem nie On jest zapowiadanym przez Stary Testament Mesjaszem.
Pytanie: „Cóż mamy czynić?”, które pada w dzisiejszej ewangelii, jest nadal aktualne. Ludzie i dziś pytają, co czynić by było im dobrze. Niestety nie zawsze „dobrze ziemskie” znaczy tyle samo co „dobrze niebieskie”.
Już prawie wszystkich ogarnęła gorączka przedświąteczna. Choinki, światełka, mikołaje, aniołki…to wszystko atakuje nas z każdej strony, zabierając nam adwent. Adwent czyli czas oczekiwania, przygotowania. Przygotowania przede wszystkim swojej duszy. Można zadać pytanie
z dzisiejszej ewangelii: „Cóż mamy czynić, by dobrze przeżyć adwent?” Wyspowiadać się. Przystąpić do Sakramentu pokuty i pojednania. By Wigilia, była prawdziwą wieczerzą wigilijną a nie tylko jedną z wielu kolacji, trzeba się pojednać. Pojednać z Bogiem, by można było pojednać się z człowiekiem. Gdy przystąpisz do sakramentu pokuty i pojednania, to łatwiej będzie
Ci wyciągnąć rękę na zgodę, przełamać się opłatkiem i złożyć życzenia. Gdy doświadczysz tego, że Bóg ci przebacza Twoje grzechy, i Tobie będzie łatwiej przebaczyć, tym, którzy Ci zawinili.
Cóż czynić? Rachunek sumienia i kratki konfesjonału – to „przepis” na udaną wigilię.

9.12.2018 słowo na niedzielę

II Niedziela Adwentu
9 XII 2018 rok
Przygotujcie drogę Panu, prostujcie ścieżki dla Niego;

Dzisiejsza ewangelia przypomina nam wszystkim dwie fundamentalne rzeczy. Po pierwsze to, że Jezus już niebawem do nas przyjdzie, jako bezbronne Dziecię. Już niedługo będziemy mogli patrzeć na małe rączki, małe nóżki Boga-Człowieka. Te same rączki, które potem zostaną przebite gwoźdźmi grzechów. Te same nóżki, które potem będą chodziły po jeziorze.
Druga kwestia z dzisiejszej ewangelii, adresowana jest przede wszystkim do tych, którzy kwestionują faktyczne istnienie Jezusa Chrystusa. Dziś można usłyszeć: „że Jezus to wymysł księży, że On nigdy nie istniał, nie żył, że to fikcyjna postać.” Tymczasem ewangelista Łukasz pisze wprost,
że za życia „tego i tego” króla, „takiego i takiego” namiestnika, proroctwo
o Jezusie zostało skierowane do Jana. On na to proroctwo odpowiedział całym swoim życiem. A dziś z kart ewangelii zaprasza do tego dzieła głoszenia historii zbawienia nas wszystkich.
Czy ludzie patrząc na mnie, moje codzienne wybory, słowa, które wypowiadam mogą zobaczyć we mnie proroka, czekającego na narodziny Mistrza?

2 grudnia 2018 Słowo na Niedzielę

I NIEDZIELA ADWENTU
2 XII 2018 rok

„Uważajcie na siebie, aby wasze serca nie były ociężałe wskutek obżarstwa, pijaństwa i trosk doczesnych, żeby ten dzień nie przypadł na was znienacka jak potrzask.”

Dzisiejsza ewangelia jest kolejną, która przypomina nam o paruzji- czyli powtórnym przyjściu Chrystusa na ziemię. Jezus przyjdzie, kiedy? Tego nie wiemy. Kiedy nastąpi ten koniec świata? Jutro? Za tydzień? Za 5 lat? Tego też nie wiemy. Wiemy natomiast, że nastąpi. Nie warto tracić czasu nad nieustannym zastanawianiem się nad tym, kiedy to nastąpi. Trzeba raczej pomyśleć czy jestem gotowy na to spotkanie z Bogiem twarzą twarz. Bo, by spotkać Boga wcale nie musi nastąpić koniec świata, wystarczy, że świeca mojego doczesnego życia zgaśnie. Wystarczy, że umrę i co? I mój koniec świata nastąpi.
Adwent to czas oczekiwania na narodziny Chrystusa. Jezus ma przez adwentowe czuwanie narodzić się we mnie. A ja 25 grudnia mam narodzić się na nowo. A dokładnie rzecz ujmując we mnie narodzić ma się nowy człowiek, bez starych grzechów. By tak było bardziej o dom, prezenty i choinkę już teraz na progu adwentu mam zadbać o spowiedź, pojednanie z Bogiem i człowiekiem.

Słowo na niedzielę 25 listopada 2018

Uroczystość Chrystusa Króla
25 XI 2018 roku
„Królestwo moje, nie jest z tego świata”

Dziś przypada uroczystość Chrystusa Króla. Co to oznacza? Tylko jedno, za tydzień rozpoczynamy adwent, czyli czas przygotowania do świąt Narodzenia Pańskiego.
Ewangelia z dnia dzisiejszego przypomina nam jedną ważną rzecz. Mianowicie fakt, że Panem świata jest Jezus. Co więcej – sam Jezus mówi, „Królestwo moje, nie jest z tego świata”.
Skoro nasz Pan Jezus Chrystus przypomina nam, że On jest Królem, ale Jego Królestwo nie jest z tego świata, to musimy zastanowić się nad tym gdzie jest nasze Królestwo? Odpowiedz jest dość oczywista – w niebie. W tym miejscu trzeba zadać sobie kolejne pytanie: Czy ja się do tamtego Królestwa w ogóle się dostanę? Co robię by tam się dostać? Jak żyje? Król – czyli Jezus powie mi jesteś dobrym sługą, czy raczej powie mi, jesteś słabym sługą, do mojego królestwa nie wejdziesz?
Sługa, to ktoś kto wypełnia wolę swego Pana. Moim Panem jest Jezus, jak wypełniam Jego wolę w codzienności? Jak dbam o niedzielną Eucharystię? Czym zaczynam dzień? Kawą czy modlitwą? Czym go kończę? Filmem, czy znakiem krzyża?

Słowo na Niedzielę 18.11.2018

XXXIII Niedziela Zwykła
18 Listopada 2018 roku
„…słońce się zaćmi”

Słowa dzisiejszej ewangelii, nie są proste. Ludzie lubią słuchać
o cudach Jezusa. O tym, że chodzi po jeziorze, uzdrawia, wskrzesza. Trudniej nam przychodzi słuchanie słów, które zapowiadają mękę, bądź tych chociażby z dnia dzisiejszego, gdzie Jezus mówi o czasach ostatecznych.
Człowiek, który wyjeżdża w daleką podróż, długo się do niej przygotowuje. Pakuje wszystko co potrzebne, sprawdza, dzwoni, skreśla
z listy, te rzeczy, które już ma, zastanawiając się nad tymi, które jeszcze musi kupić. Długa droga przed nim, więc chce być dobrze przygotowanym. Człowiek, który nie przygotowywałby się do długiej podróży, uznany byłby za nierozsądnego.
Chrześcijanie wiedzą i wierzą w to, że ich życie to krótka chwila. I wspominana w poprzednim akapicie, „długa podróż” czeka każdego z nas. Pytanie tylko, czy my się do niej odpowiednio przygotowujemy? Czy mamy wszystko co niezbędne? Pamiętamy o spowiedzi? Pokucie, odprawionej
na czas i o kompasie – czyli systematycznej modlitwie.
Z naszą podróżą jest jeden problem, mianowicie nie mamy pojęcia, kiedy przyjdzie nasza kolej. Jaki z tego wniosek? Warto być ciągle
„spakowanym”.
Ojciec Pio wspominał o „3 nocach ciemności”…warto zapoznać się
z tym, co nasz patron do nas mówił…

11 listopada 2018 XXXII Niedziela Zwykła – 100 rocznica odzyskanie Niepodległości.

XXXII Niedziela Zwykła
11 LISTOPADA
100-na Rocznica Odzyskania przez Polskę NIEPODLEGŁOŚCI

Dziś w całym kraju trwają obchody związane z 100-ną rocznicą odzyskania przez nasz kraj niepodległości. To czas dziękczynienia, radości ale i refleksji nad tymi wszystkimi, którzy oddali swoje życie w obronie Ojczyzny.
Natomiast ewangelista Marek przypomina nam dziś historię wdowiego grosza. Pewna uboga kobieta, rzuciła do skarbony, obiektywnie bardzo niewiele, tylko „dwa pieniążki” ale dla niej, to było wszystko
co na ten czas posiadała.
Można zaryzykować stwierdzenie, że historia ów kobiety z dzisiejszego fragmentu ewangelii, w pewnym sensie jest podobna do tych wszystkich ludzi, którzy walczyli o niepodległość. .
Dziś kobieta z ewangelii i obrońcy Ojczyzny uczą nas jednego. Dawania tego co się posiada drugiemu człowiekowi. Można ofiarować swój czas, swoje pieniądze, swoją młodość, siły a nawet życie nie patrząc co otrzymamy
w zamian. Kobieta z ewangelii dała pieniądze, żołnierze i ludzie cywilni „oddali siebie”, by walczyć o coś niematerialnego – o wolność, swoją, swoich bliskich i całego narodu.
Pamiętajmy dziś w modlitwa o wszystkich biednych, chorych, opuszczonych, a także tych, którzy na froncie stracili bliskich. Pamiętajmy także o tych, którzy przelali krew, oddając życie, byśmy my mogli, żyć
i cieszyć się Polską.
Wieczny odpoczynek racz im dać Panie…