III Niedziela Wielkanocna
5 Maja 2019 roku
„Wiedzieli, że to Pan”

Apostołowie, jak przekazuje ewangelista, nie pytali: Kim jest człowiek, który przyszedł do Nich. Nie pytali, bo „wiedzieli, że to jest Pan”.
Każdy z nas stworzony jest na obraz i podobieństwo Boga. Każdy bez wyjątku. I ja i drugi człowiek. U jednych tę „Bożą iskierkę” ten „Boży obraz” widać od razu. U innych jest On trochę bardziej ukryty. Ukryty, pod maską zniewoleń, uzależnień, małych i większych grzechów.
Maskę czasami można zdjąć samemu, a czasami by to uczynić, trzeba prosić o pomoc drugiego.
Módlmy się za siebie nawzajem, by było w nas widać, ten „Boży obraz”, to „Boże podobieństwo”.

28 kwietnia 2019 Niedziela Miłosierdzia Bożego Słowo na niedzielę

Niedziela Bożego Miłosierdzia
28 Kwietnia 2019 roku
„Pan mój i Bóg mój”

Dzisiejsza ewangelia ukazuje bezmiar Bożej miłości. Stwórca ukazuje się stworzeniu. Ukazuje się tak, by ten mógł Go zobaczyć, dotknąć i uwierzyć. Można zadać pytanie co jeszcze Jezus ma zrobić, by człowiek w Niego uwierzył? Umarł, zmartwychwstał, ukazuje się światu, pozwala się dotknąć, zobaczyć swoje rany. Staje się „więźniem tabernakulum”. Wszystko z miłości do nas.
I dziś w świecie jest wiele takich jak Tomasz Apostoł. Widzą Boga, doświadczają Jego miłości i miłosierdzia a ciągle mówią… „nie wierzę”.
Jak bardzo Bóg nas musi kochać?! Jak bardzo musi Bogu na nas zależeć?! Niedziela Miłosierdzia to niedziela miłości odrzuconej, wzgardzonej, zranionej. Bóg kocha nas miłością „nieszczęśliwą”. Nieszczęśliwą – bo człowiek, tak często nie tyle nie potrafi, ile nie chce na miłość Boga odpowiedzieć.
Jaką miłością ja kocham Boga? Odpowiadam na Jego miłość? Chociaż próbuje?

14.04.2019 słowo na niedzielę

Niedziela Męki Pańskiej
14 kwietnia 2019 roku

Hosanna, a chwilę później „na krzyż z Nim”. Dziś Jezusa ludzie witają bardzo uroczyście. Zdejmują swoje płaszcze, zrywają gałązki palm i rzucają pod Jego stopy. Witają Króla, tak jak należy witać Króla. Za niedługą chwilę tego samego Króla, będą traktować tak jak złoczyńcę, krzycząc: „na krzyż
z Nim”.
Niedziela Palmowa i Wielki Piątek wpisane są nie tylko w życie Jezusa. Te same dni występują w życiu każdego człowieka. Czasami „Hosanna”
a czasami „na krzyż”, czasem Niedziela Palmowa a innym razem Wielki Piątek.
Życie człowieka, takie jest, takie było i takie będzie aż po grób. Ważne jest, by umieć przyjąć to wszystko co daje każdy kolejny dzień. Nie tylko
to co dobre, ale także to co złe i trudne. Na trudne doświadczenia należy patrzeć jak na szansę. Im trudniejsze doświadczenie dobrze wykorzystane tym większy krok w stronę nieba.
Dobro przyjąć potrafi każdy…

31.03.2019 Słowo na Niedzielę

IV Niedziela Wielkiego Postu
31 Marca 2019 roku
„Ojcze, daj mi część własności, która na mnie przypada”

Przypowieść o Synu Marnotrawnym to dobrze znana nam wszystkim przypowieść. Każdy z nas ma w sobie coś z Syna Marnotrawnego, każdy ma coś ze Starszego Brata i czasami każdy potrafi zachować się jak Ojciec
z dzisiejszego fragmentu ewangelii.
Jesteśmy nimi wszystkimi w jednej osobie. Czasami rozpychamy się łokciami, zaprzepaszczamy to co od Boga otrzymaliśmy, uciekamy przed Jezusem, nie zastanawiając się nad tym, jak On się z tym czuje. Ważne jest: ja, mi, moje i dla mnie”. Reszta się nie liczy.
Czasami potrafimy być zazdrośni o to, że innym się udaje. Jesteśmy zazdrości o wiele dóbr doczesnych, niektórzy potrafią także, zazdrościć innym Bożych darów. Wtedy przypominamy Starszego Syna.
Innym razem potrafimy wybaczać, darować winy, być miłosiernymi, pomóc. Wtedy zachowujemy się jak Ojciec.
Jacy byliśmy w minionym tygodniu? W kogo się wcielam najczęściej?

24 .03.2019 III Niedziela Wielkiego Postu Słowo na Niedzielę

III Niedziela Wielkiego Postu
24 marca 2019 roku
„…szukam owocu na tym figowcu, a nie znajduję.”

Człowiek lubi porównywać się z innymi, bo zawsze znajdzie kogoś gorszego od siebie. Kogoś, kto jeszcze mniej się modli, rzadziej uczęszcza
na Niedzielną Eucharystię, kogoś kto już bardzo dawno nie był u spowiedzi.
Ale czy w życiu chodzi o to by szukać gorszych? Oni są potrzebni tylko do usprawiedliwiania samych siebie. Do rozgrzeszania swojego lenistwa, swojej nędzy duchowej. Chrześcijanin ma wydawać owoce. Owoce chrztu, owoce uczestnictwa w Eucharystii, owoce sakramentu bierzmowania.
Gdy chodzimy do szkoły, do pracy to szukamy owoców. Dla uczniów może to być zdobyta wiedza i czerwony pasek na świadectwie, dla pracowników odpowiednia kwota wypłaty. W ludzkich wymiarze chcemy się rozwijać, wiedzieć więcej, by móc mieć lepszą pracę i więcej zarabiać.
W optyce duchowej natomiast zadowala nas minimalizm, często wybrakowany. Był chrzest, była komunia to po co więcej? Wielu z nas tak właśnie uważa, wielu katolików tak usprawiedliwia swoje lenistwo.
A Bóg chce więcej! Chce byśmy miłością odpowiadali na miłość. Byśmy z miłości chcieli wydawać „owoce wiary”. Jakie są moje „owoce wiary”? Ludzie patrząc na mnie co widzą? Chrześcijanina – który chodzi do Kościoła, dba o wiarę swoją i swojej rodziny? Czy ochrzczonego, który żyje niczym ateista? Bez Boga, bez sakramentów, bez poczucia grzechu!
Czas Wielkiego Postu, to czas pobudzania swojego sumienia. Byś mógł wydawać owoce, Twoje sumienie nie może „spać”!

17 marca 2019 słowo na niedzielę

II Niedziela Wielkiego Postu
17 marca 2019 rok

„Tymczasem Piotr i towarzysze snem byli zmorzeni.”

Ewangelia dzisiejsza jest kolejnym potwierdzeniem tego, iż Jezus jest Synem Bożym. Dziś świat ma z tym niemały problem. Są tacy, którzy
to kwestionują. Tacy, którzy się z tym nie zgadzają. Którzy starają się
to wyśmiać i wykpić. Jest jeszcze jedna kwestia, którą ukazuje czytany dziś fragment ewangelii. Postawa Piotra, jest blisko Jezusa i śpi. Jak podaje ewangelia: „Piotr i towarzysze snem byli zmorzeni”. Ten sen ma wymiar symboliczny. Wcale nie trzeba spać, by nie wiedzieć obecności Boga wśród nas. My też podobnie jak Piotr możemy być zmorzeni snem codzienności. Snem kariery, snem choroby czy uzależnienia. Ten sen nie daje odpoczynku, ale zniewala i odłącza od Boga.
Co jest moim snem? Co sprawia, że nie zauważam Boga w swoim życiu?

10 marcaa 2019 I niedziela Wielkiego Postu słowo na niedzielę

I Niedziela Wielkiego Postu
10 Marca 2019 roku
Nie przyszedłem wezwać do nawrócenia sprawiedliwych,
lecz grzeszników

Dzisiejsza ewangelia pokazuje nam wyraźnie jedną kwestię – Jezus nikogo nie „skreśla”. Umarł za wszystkich, zmartwychwstał dla wszystkich
i w niebie czeka na wszystkich. Co więcej, odczytana dziś perykopa ewangelii pokazuje, że Jezus pragnie by wszystkie owce, były w owczarni. Przyszedł, by szukać te, które poginęły w meandrach tego świata.
Może ten Wielki Post, może ten czas, może dzisiejsza ewangelia – jest właśnie do Ciebie i do mnie. Może Jezus ma na myśli właśnie nas? Może czekam kiedy będziemy dawać Bogu z siebie więcej? Kiedy porzucimy minimalizm naszej wiary a zaczniemy sięgać po więcej?
Gdy uświadomimy sobie nasze słabości, to że uciekaliśmy Bogu, trzeba zrobić jedno – dać Mu się „znaleźć”. Gdzie On na nas czeka? Na owce, które Go omijały? W sakramencie pokuty i pojednania!
Kiedy ostatni raz stałeś w kolejce do konfesjonału? Nie da się lepiej rozpocząć Wielkiego Postu niż poprzez pojednanie z Bogiem.

3 marca 2019 słowo na Niedzielę

VIII Niedziela Zwykła
3 Marca 2019 roku
„Dobre drzewo wydaje dobre owoce”

Od momentu narodzin dziecka, rodzice dokładają wszelkich starań, by ich potomek, wyrósł na dobrego człowieka. By był zaradny, wykształcony, pewny siebie. By miał dobrą pracę i poradził sobie w życiu. Często wielu chrześcijan do tych kwestii ogranicza wychowania swoich dzieci.
Musimy wszyscy pamiętać, że od chrztu świętego, każdy powołany jest do celów większych. Przede wszystkim do świętości. Niektórzy rodzice tak bardzo skupiają się na wychowaniu dzieci do życia ziemskiego, że zupełnie zapominają o perspektywie nieba. Dopiero, gdy zaczyna się coś złego dziać w ich życiu, przypominają sobie o Bogu, chrzcie i innych sakramentach.
Prawdziwe katolickie wychowanie powinno uwzględniać, te dwie rzeczy. Powinno łączyć zaradność życiową, z życiem wiecznym.
Dobre owoce, o których mowa w dzisiejszej ewangelii to z jednej strony miłość rodzicielska, troska, „wychowanie do świata” połączone
z „wychowaniem do nieba”.
W Środę Popielcową, wszyscy usłyszymy: „Prochem jesteś i w proch się obrócisz”. „Dobre owoce” wychowania nie zamienią się w proch, złe są nim już teraz, tylko jeszcze tego nie dostrzegamy.

24 lutego 2019 Słowo na niedzielę

VII Niedziela Zwykła
24 Lutego 2019 roku
„Miłowanie nieprzyjaciół”

Być dobrym dla dobrych, to nic trudnego. To potrafi każdy. Nawet przedszkolaki, potrafią być dobrymi dla tych, którzy właśnie tacy są dla nich. Być dobrym dla tych, którzy nas zranili, to już wyzwanie. A właśnie do takiej postawy, do takiego wyzwania, zaprasza nas dziś Jezus z kart ewangelii.
Chrystus pokazuje, że jeśli miłujemy tylko tych, którzy nas miłują, to nie robimy nic niezwykłego. Oddajemy to, co sami otrzymaliśmy, bądź spodziewamy się otrzymać. Gdy tak postępujemy, to „żyjemy” jeszcze w zasadach Starego Testamentu, „Oko za oko i ząb za ząb”. Jezus, zaprasza nas do Nowego Testamentu, do nowego życia. Takie życie, taka wiara i taka postawa, trochę nas kosztuje. Nie jest prosta. Kwestią problematyczną jest wybaczenie temu, który mnie zranił, a co dopiero pomoc temu, który na nią w oczach świata, absolutnie nie zasługuje. Do takiej postawy zaprasza nas Jezus. Nie tylko swoim słowem, a przede wszystkim przykładem życia. Gdy Jezusa krzyżowano On mówił: „Ojcze, wybacz im bo nie wiedzą co czynią”. Nie złorzeczył, ale wybaczał czyli miłował.
Jak jest ze mną? Których słów używam częściej: „Oko za oko…” czy „Ojcze przebacz im…” Jestem człowiekiem Nowego Testamentu, czy jeszcze Starego?

17 lutego 2019 VI Niedziela Zwykła Słowo na niedzielę

VI Niedziela Zwykła
17 Lutego 2019 roku

„Błogosławieni którzy…”

Dziś ewangelista ukazuje nam Jezusa jako prawodawcę. Jako Tego, który przypomina, że Dekalog, przykazania to nie szereg zakazów, a raczej zbiór „Bożych rad”. Bóg dając nam przykazania, nie zabrania nam tego, czy tamtego. On raczej z „troską Ojcowską” nas przestrzega przed niebezpieczeństwami tego świata.
Człowiek współczesny czasami zbyt wiele wie by wierzyć Bogu. Czasami zbyt wiele ma, by Go prosić o pomoc. Czasami zbyt mocno jest zapatrzony w ziemię, by pomyśleć o niebie. Za bardzo „chce mieć” zapominając o tym, że to „być” jest ważniejsze. Ważniejsze jest by być świętym niż mieć dom, samochód, mieszkania, pieniądze czy wiedzę…
A jak jest ze mną wole mieć, czy być?