XXXII Niedziela Zwykła
10 Listopada 2019 roku
„… wszyscy bowiem dla Niego żyją”
Ewangelista Łukasz we fragmencie ewangelii przeznaczonej
na dzisiejszą niedzielę przypomina nam wszystkim o ostatecznym
i nadrzędnym celu naszego życia. Ów cel to zbawienie – czyli życie wieczne w Królestwie Niebieskim. Cała liturgia słowa ma dziś wydźwięk eschatologiczny.
Saduceusze, o których mówi ewangelia nie wierzyli
w zmartwychwstanie. Dziś, też jest wielu, którzy negują postać Jezusa Chrystusa. Negują Jego boskość, podważają Jego nauczanie, negują fakt zmartwychwstania. Są też tacy, którzy wierzą w zmartwychwstanie, zostali ochrzczeni, ale żyją według własnych zasad. Nie zabijają, nie kradną i nie modlą się. Nie uczestniczą w niedzielnej Eucharystii, nie pamiętają
o potrzebie regularnej spowiedzi, nie przyjmują Ciała Chrystusa.
A Jezus mówił: „Kto spożywa moje Ciało i Krew moją pije ma życie wieczne.”
Nie chodzi o to, by osądzać drugiego człowieka. Nie chodzi też o to, by się z innymi porównywać. Chodzi o to, by rozwijać w sobie miłość do Boga. Rozwijać w sobie miłość do drugiego człowieka. Chrześcijaństwo to życie
z Bogiem i dla Boga. A modlitwa? Modlitwa to właśnie rozmowa z Bogiem, czyli naszym Ojcem. Jak więc można kochać Boga i nie rozmawiać z Nim? Czy to możliwe? Czy to prawdziwa miłość? Niech każdy oceni we własnym sumieniu.