Katecheza nr 326
Kościół naucza, że w chwili śmierci dusza przeżywa sąd szczegółowy, czyli dokładne rozliczenie ze swoich ziemskich poczynań. Będziemy sądzeni dwa razy: raz na sądzie szczegółowym zaraz po swojej śmierci, drugi raz na sądzie ostatecznym. Święci po sądzie szczegółowym udają się do nieba, by na wieki kontemplować Boga. Jednak niebo to nie jedyna droga. Jest jeszcze czyściec i piekło.
Św. Katarzyna z Genui zapisała, że dusze podczas spotkania z Bogiem na sądzie szczegółowym dostrzegają w pełni swoją nędzę i czują się tak brudne i tak niegodne, że same skazują się na czyściec, aby mogły się poprawić i odpokutować.
Św. Jan Bosko podczas swoich wizji opisywał, że w czyśćcu największym bólem człowieka jest tęsknota za Bogiem. Wspominał także, że czyściec każdego człowieka wygląda inaczej, bowiem największych kaźni człowiek doznaje od tego, czym najbardziej grzeszył za życia.
Ojciec Pio mawiał, że całe życie w nieopisanych cierpieniach jest lepsze niż jeden dzień w czyśćcu. Chyba nie mamy powodów,
by nie wierzyć świętym.
Nie ma co się oszukiwać, z pewnością wielu zmarłych przeżywa teraz nieopisane katusze czyśćcowe. Jak im pomóc? Zmarli od wieków proszą o to samo: o Mszę święta, Komunię, modlitwę, ofiarowanie cierpień w ich intencji. Pomożesz? Czy będziesz obojętny?