Katecheza nr 354 – Wielki Piątek
Wielki Piątek. Dzień śmierci Boga. Ale spokojnie, przecież to tylko kolejna data w kalendarzu, prawda? Dla wielu katolików to idealny moment na zakupy, sprzątanie albo maraton seriali – bo przecież krzyż już był, a teraz liczy się wygoda.
Jezus konał w męczarniach, a my? My cierpimy, bo nie ma mięsa na obiad. Ukrzyżowanie? Nuda. Gorzkie żale? Ziew. Krzyż? Dekoracja, może ładnie wyglądać nad telewizorem. A może lepiej go zdjąć, żeby nie psuł wystroju nowoczesnego wnętrza.
Jezus umiera, a my przewracamy oczami, że nabożeństwo trwa ponad godzinę. Wielki Piątek boli – nie dlatego, że Jezus cierpiał. Boli, bo pokazuje, jak łatwo zapomnieliśmy, dla Kogo bije nasze serce. O ile jeszcze bije.