27 kwietnia 2025

Katecheza nr 357

Boże miłosierdzie to nie bankomat, ale działa zawsze. Nie trzeba PIN-u. Wystarczy skruszone serce. My grzeszymy jakbyśmy mieli abonament, a Bóg przebacza jakby nie znał limitów. Ludzie pamiętają twoje błędy latami. Bóg zapomina szybciej niż ty zdążysz skończyć „Spowiadam się Bogu…”. My liczymy grzechy innym. Bóg liczy łzy. My stawiamy krzyżyki na ludziach. On stawia krzyż dla ludzi. Czasem myślisz, że jesteś za daleko. On myśli: „No wreszcie wracasz.” Nie trzeba zasłużyć. Trzeba pozwolić się kochać. Boże miłosierdzie nie jest „dla świętych”. Jest dla żywych, słabych i upartych. Czyli dla ciebie.
I dla mnie też.