Katecheza nr 396
Piloci przypominają, że każdy lot ma też duchowy kurs. Stewardesy – jak anioły – dbają, byśmy nie zgubili uśmiechu. Kontrolerzy lotów to prorocy: mówią, kiedy skręcić, żeby nie wlecieć w burzę. Mechanicy jak spowiednicy sprawdzają, czy serce nie lata „na rezerwie”. Bagażowi uczą, że grzech to nadbagaż, którego lepiej nie targać samemu. Odprawa działa jak kapłani – pozwalają wejść na pokład Eucharystii. A ochroniarze, jak święci, pilnują, by zło nie przemyciło się na pokład.
Adwent to takie duchowe lotnisko: wszystko po to, byśmy wystartowali ku Bożemu Narodzeniu bez opóźnień. A Boża Dziecina? Najskromniejszy pasażer w historii – żadnych VIP-ów, tylko żłóbek.
Więc oczyść serce, spakuj miłość do podręcznego i przygotuj się na lądowanie w Betlejem.