12 lipca 2026

Katecheza nr 433

Pycha nie krzyczy: „Jestem najlepszy”, tylko szepcze: „Nie muszę nikogo słuchać”. Jest niczym człowiek, który wspina się na wysoką wieżę i nagle odkrywa, że stoi tam zupełnie sam. Im wyżej nos unosi, tym mniej widzi nieba. Czemu? Bo zasłania mu je własne czoło.

Pyszny nie umie powiedzieć „przepraszam”, bo wydaje mu się, że to słowo odbiera godność, choć w rzeczywistości jest dokładnie odwrotnie.

Bóg nie walczy z pychą siłą, lecz pokorą. Dlatego narodził się w stajni, a nie w pałacu. Największe katastrofy zaczynają się od przekonania, że „mnie to nie dotyczy”. Korona pychy błyszczy tylko z daleka. Bo z bliska okazuje się, że jest zrobiona z papieru.