1 czerwca 2025

Katecheza 363

Wychowywanie dzieci to jedno z najważniejszych zadań, jakie Bóg powierza rodzicom. To nie tylko troska o ciało i rozwój intelektualny, ale przede wszystkim o serce i duszę dziecka. Dziecko uczy się przez przykład — to, co widzi w domu, kształtuje jego sumienie. Modlitwa, czułość i konsekwencja są fundamentami dobrej relacji wychowawczej. Nie chodzi o wychowanie „idealnego dziecka”, ale o to, by prowadzić je ku dojrzałej miłości i odpowiedzialności. Warto też uczyć dzieci rozróżniać dobro od zła
i wskazywać im, że Bóg zawsze jest źródłem prawdziwej mądrości.

Puentując: dzieci nie potrzebują doskonałych rodziców, ale takich, którzy z miłością pokazują im drogę do Boga.

25 maja 2025

Katecheza nr 362

Pierwsza Komunia Święta to nie pokaz mody ani mini-wesele. Jezus przeszedł do Ciebie a nie na tort. Choć dzieci wyglądają jak z gali Oscarów, to nie o kreacje tu chodzi. To raczej pierwszy pocałunek duszy z Bogiem – trochę tremy, dużo łaski.

Nie dostajesz słodkiego upominku, ale samego Boga.

Z garnitury wyrośniesz. Sukienka zżółknie, ale spotkanie z Jezusem zostaje. I choć wszystko może wyglądać jak religijny teatr,
to najważniejszy aktor tej sceny to nie dziecko, tylko Jezus.

 

18 maja 2025

Katecheza nr 361

Najlepiej wychowuj dziecko tak, żeby miało pełną kontrolę nad wszystkim już od trzeciego roku życia. Niech decyduje, co zje, kiedy pójdzie spać i czy w ogóle ma dziś ochotę na granice. W końcu to mały człowiek – a nie daj Boże, żebyś naruszył jego niezależność.

Rodzic to raczej przyjaciel, coach i osobisty klaun w jednym. A autorytet? To przecież przestarzałe słowo z lat 90., zaraz obok „szacunku” i „obowiązków”.

Jeśli dziecko cię słucha, prawdopodobnie robisz coś bardzo nie w porządku. Rodzicu, przemyśl swoje toksyczne wzorce!

11 maja 2025

Katecheza nr 360

Małżeństwo to podróż pełna miłości, zrozumienia i bitew o to, kto znowu nie wyniósł śmieci. Kłótnie? To taka forma małżeńskiej gimnastyki – trochę podnoszenia głosu, trochę rzucania argumentami. Ona mówi „wszystko w porządku”, ale ton głosu sugeruje zbliżające się tsunami. On z kolei odpowiada milczeniem – bo przecież problemy same się rozpuszczą, jak kostka lodu w piekle.

Przypominanie starych błędów to hobby, które nigdy się nie nudzi – w końcu „co było, to było, ale przypomnę ci jeszcze raz”. Przebaczenie jest ważne – ale najpierw trzeba wygrać. A modlitwa? Tylko o to, by drugie zrozumiało, że się myli.

4 maja 2025

Katecheza nr 359

Lenistwo to dar. Dzięki niemu twoja kanapa się nie czuje samotna, a pilot do telewizora ma cię na wyłączność. Praca? Po co, skoro można „medytować” nad sensem życia patrząc w sufit. Modlitwa? Może jutro. Bóg na pewno doceni twoją duchową ascezę…
w postaci pięciu drzemek z rzędu. Talenty? Zakopane głęboko – żeby przypadkiem się nie zmęczyć. A sumienie? Cicho siedzi – też jest leniwe. Amen, idź w pokoju. Ale nie za szybko, bo się spocisz.

3 maja 2025

Katecheza nr 358

3 maja obchodzimy uroczystość Maryi Królowej Polski. Nie dostała tej funkcji przez wybory, tylko z serca narodu.

Królowa Polski nie nosi korony z diamentów, tylko z różańców, i zamiast berła – trzyma nas za rękę. W czasie wojen, zaborów
i kryzysów – nie zmieniła kraju ani obywatelstwa. A my? Cóż, czasem bardziej wierzymy w promocje niż w modlitwę. Ale mimo to Maryja nie traci cierpliwości – jak dobra Mama, która kocha swoje nieco rozbrykane dzieci. Więc może 3 maja warto nie tylko wywiesić flagę, ale też powiedzieć Jej zwykłe „dziękuję”. I może – tak tylko rzucam – mniej narzekać, a więcej się modlić. Maryja i tak zostanie Królową, pytanie tylko, czy będzie miała komu królować.

27 kwietnia 2025

Katecheza nr 357

Boże miłosierdzie to nie bankomat, ale działa zawsze. Nie trzeba PIN-u. Wystarczy skruszone serce. My grzeszymy jakbyśmy mieli abonament, a Bóg przebacza jakby nie znał limitów. Ludzie pamiętają twoje błędy latami. Bóg zapomina szybciej niż ty zdążysz skończyć „Spowiadam się Bogu…”. My liczymy grzechy innym. Bóg liczy łzy. My stawiamy krzyżyki na ludziach. On stawia krzyż dla ludzi. Czasem myślisz, że jesteś za daleko. On myśli: „No wreszcie wracasz.” Nie trzeba zasłużyć. Trzeba pozwolić się kochać. Boże miłosierdzie nie jest „dla świętych”. Jest dla żywych, słabych i upartych. Czyli dla ciebie.
I dla mnie też.

26 kwietnia 2025

Katecheza nr 356

Pogrzeb Ojca Świętego Franciszka

Papież Franciszek uczył nas, że Bóg nigdy nie męczy się przebaczaniem — to my się męczymy proszeniem. Przypominał, że miłosierdzie jest pierwszym imieniem Boga, a Kościół powinien być miejscem, gdzie każdy człowiek może zostać dotknięty czułością.

Jego słowa miały w sobie prostotę Ewangelii i głębię serca bliskiego ubogim. Wzywał nas, byśmy nie pozwolili ukraść sobie radości, byśmy nie bali się marzyć o lepszym świecie — zaczynając od dobra najmniejszego człowieka.

Mówił, że świętość to codzienna wierność, cicha dobroć, modlitwa w ukryciu, służba bez blasku. Uczył nas, że największym przywilejem chrześcijanina jest to, że może płakać z tymi, którzy płaczą, i nieść nadzieję tam, gdzie jej brak.

Niech jego słowa zostaną w naszych sercach — jak szept Pasterza, który prowadził nas do Jezusa.

19 kwietnia 2025

Katecheza nr 355 – Wielka Sobota

Wielkanoc? Oczywiście, najważniejsze to poświęcić koszyczek. Bo przecież bez pobłogosławionej kiełbasy i jajka Zmartwychwstanie się nie liczy. Droga krzyżowa? Za długa. Rekolekcje? Nuda. Spowiedź? Może innym razem. Ale koszyczek – tu jesteśmy pierwszymi
w kolejce, z haftowanym obrusem i zajączkiem z czekolady, żeby było „tradycyjnie”. Jezus pokonał śmierć, a my pokonaliśmy jedynie kolejkę w cukierni.

Cała Wielkanoc sprowadzona do jajka w wiklinie. Chwała na wysokości – i majonez na stole.

18 kwietnia 2025

Katecheza nr 354 – Wielki Piątek

Wielki Piątek. Dzień śmierci Boga. Ale spokojnie, przecież to tylko kolejna data w kalendarzu, prawda? Dla wielu katolików to idealny moment na zakupy, sprzątanie albo maraton seriali – bo przecież krzyż już był, a teraz liczy się wygoda.

Jezus konał w męczarniach, a my? My cierpimy, bo nie ma mięsa na obiad. Ukrzyżowanie? Nuda. Gorzkie żale? Ziew. Krzyż? Dekoracja, może ładnie wyglądać nad telewizorem. A może lepiej go zdjąć, żeby nie psuł wystroju nowoczesnego wnętrza.

Jezus umiera, a my przewracamy oczami, że nabożeństwo trwa ponad godzinę. Wielki Piątek boli – nie dlatego, że Jezus cierpiał. Boli, bo pokazuje, jak łatwo zapomnieliśmy, dla Kogo bije nasze serce. O ile jeszcze bije.