XVIII Niedziela Zwykła
5 VIII 2018 rok
„dotarli do Kafarnaum i tam szukali Jezusa”
Ewangelista Jan ukazuje dziś odwieczną prawdę, która mimo upływu lat pozostaje niezmienna. Wspomniana prawda dotyczy chrześcijan, i wcale nie najlepiej o nich świadczy.
Ludzie szukają Jezusa, wtedy gdy jest On im potrzebny. Bohaterowie ewangelii, szukali Jezusa bo napełnił ich żołądki chlebem i rybą, a nie dlatego, że jest Synem Bożym i zapowiadał Królestwo Niebieskie. Oni przyszli po chleb i rybę. My dziś też mamy „swój” chleb, o który prosimy Jezusa.
Każdy uczeń w szkole, wie, że łatwiej modlić się przed sprawdzianem niż po. Każdy pacjent zdaje sobie sprawę, że łatwiej przychodzi modlitwa przed zabiegiem niż po nim. Każdy człowiek wie, że prościej o modlitwę błagalną niż dziękczynną.
Jak mówi staropolskie przysłowie: „Jak trwoga, to do Boga”. A gdy trwoga minie, to Bóg znów może mieć wolne. I wtedy niech się za bardzo nie narzuca i nie wtrąca w moje ziemskie sprawy.
Warto przy okazji dzisiejszej ewangelii zadać sobie dwa pytania?
Pierwsze: Kiedy się najwięcej modlę? Gdy jest mi dobrze, czy gdy mam problemy? Gdy zdrowie dopisuje, czy gdy mąż choruje?
Drugie: Jak się modlę? Potrafię dziękować? Może tylko umiem prosić? A co z przepraszaniem za moje winy? Bóg, na szczęście jest bardzo miłosierny!
Święto Przemienienia Pańskiego
6 VIII 2018 rok
„To jest mój Syn umiłowany, Jego słuchajcie”
Ewangelista Marek na kartach swojej ewangelii opowiada o Przemienieniu Pańskim. Jezus wraz z Piotrem, Jakubem i Janem udają się na wysoką górę. Tam daje się słyszeć głos Boga Ojca, który mówi: „ To jest mój Syn umiłowany, Jego słuchajcie”.
Wezwanie „Jego słuchajcie” jest nadal aktualne. Mimo, że od wspominanego dziś wydarzenia miło blisko 2 tysiące lat, ludzie nadal powinni wsłuchiwać się w słowa Jezusa. Człowiek dzisiejszy już prawie nie używa map, zastąpiły je urządzenia GPS. Wystarczy wpisać wybrany adres i po chwili otrzymujemy dokładne wskazówki dotyczące drogi, którą musimy pokonać by dotrzeć do celu.
Nadrzędnym celem każdego człowieka jest niebo. Swoistym GPS na drodze do nieba jest ewangelia, dekalog, nauczanie Kościoła. Jezus w innym fragmencie ewangelii wspominał: „Pójdź za Mną”.
Czy kroczę za Jezusem? Czy korzystam z Jego map w postaci ewangelii i dekalogu? Jeśli tak, to dobrze, bo znaczy, że zmierzam w stronę życia wiecznego, jeśli nie, to czy mogę być po śmierci zdziwiony, że ostatecznie nie trafiłem do nieba?