XXIX Niedziela Zwykła
20 Października 2019 roku
Wytrwałość na modlitwie
Dzisiejsza ewangelia skupia naszą uwagę na jednej bardzo ważnej kwestii. Ta kwestia, to wytrwałość. Ludzi XXI wieku z jednej strony odznaczają się wyjątkową wytrwałością. Potrafią codziennie, mimo mnóstwa obowiązków znajdować czas na wizytę na siłowni, czas na bieganie. Gdy podejmują próbę diety są zdolni do mnóstwa wyrzeczeń, by być „fit”
i „slim”. To dobrze bo o swoje zdrowie, o swoje ciało dbać trzeba.
Niestety często Ci sami ludzie, którzy potrafią z niebywałą pieczałowitością dbać o swoje ciało, miewają problemy by podobnie zadbać o swoją duszę. A to ona liczy się bardziej. To o nią trzeba uważniej dbać.
Ewangelista zachęca nas do rachunku sumienia właśnie w kwestii wytrwałej modlitwy. My często szybko się poddajemy. Często zbyt szybko mówimy: „Bóg nie słyszy”, „Bóg się nami nie interesuje…”. Nic bardziej mylnego. Czyż Ojciec może zapomnieć o swoim dziecku? Czy los dziecka może być obojętny Ojcu, który Go kocha? Nic podobnego.
Bóg jak dobry rodzic. Czasami zgadza się na coś, bo nas bardzo kocha. A czasami właśnie dlatego, że kocha mówi: „nie”. My jako ludzie „widzimy do zakrętu”, Stwórca „widzi całość”.
Trzeba Mu zaufać. Trzeba się wytrwale modlić. Modlić, wierzyć i ufać. Ufać i być wytrwałym. To klucz do świętości, to klucz do nieba…