Katecheza 345
Rodzic:
„Przyjedziesz na obiad? Wcale nie odwiedzasz starej matki. Już nie jestem Ci potrzeba! Nie musisz mnie odwiedzać, powiem więcej, nie musisz mnie nawet kochać, ja już niedługo umrę i będziesz miał wreszcie spokój”.
Dziecko:
„Jestem tak zmęczony całym tygodniem pracy, że chce posiedzieć sam w domu. Czy ja naprawdę muszę co niedzielę stołować się
u rodziców? Kocham, ich ale nie mam już do nich siły. Wiem, że chcą dobrze, ale czy ja chcę źle?”
Miłość to nie szantaż emocjonalny ani terroryzm rodzicielski. Miłość nie jest też zaniedbywaniem rodziców w podeszłym wieku. Miłość to wyrozumiałość.