26 grudnia 2025 roku
„Nie wy jesteście tymi, którzy mówią…”
Drugi dzień Bożego Narodzenia zaskakuje. Wczoraj kontemplowaliśmy ciszę Betlejem, dziś Kościół stawia przed nami obraz prześladowania, sądów i nienawiści. Narodzenie Chrystusa od razu zostaje skonfrontowane z realnością krzyża. To nie jest przypadek – tak wygląda logika Ewangelii.
Jezus nie obiecuje swoim uczniom bezpieczeństwa ani uznania. Mówi wprost: „Będą was wydawać sądom”. Wiara nie chroni przed cierpieniem, ale nadaje mu sens. Szczepan nie zginął dlatego, że przegrał, lecz dlatego, że do końca pozostał wierny Temu, który się narodził.
Szczególnie mocne są słowa Jezusa:
„Nie wy jesteście tymi, którzy mówią, lecz Duch Ojca waszego mówi w was.”
W chwili próby uczeń nie opiera się na własnej sile, elokwencji czy odwadze. Świadectwo chrześcijanina rodzi się z działania Ducha Świętego. To On daje słowo, pokój serca i zdolność przebaczenia – nawet w obliczu śmierci.
Ewangelia zapowiada również podziały w rodzinach. Chrystus nie burzy więzi z premedytacją, ale Jego obecność odsłania prawdę serc. Czasem wierność Ewangelii kosztuje niezrozumienie, samotność, a nawet odrzucenie przez najbliższych. To jedna z najtrudniejszych form męczeństwa – cicha, codzienna, pozbawiona patosu.