1 lutego 2026

Katecheza nr 406

Kobiety często dźwigają pracę, dom i dzieci jak trzy etaty w jednym. A gdy mężczyzna wraca do domu i mówi „ja ci pomagam”, brzmi to jak oferta wolontariatu, a nie współodpowiedzialność. Dom nie jest „jej”, tak jak dzieci nie są „jej” — wszystko jest wspólne.

Maryja też żyła w codzienności, bez pralki, zmywarki i urlopu macierzyńskiego. A jednak Józef nie mówił: „pomagam ci”, tylko po prostu działał. Był obecny, odpowiedzialny i cichy, ale konkretny. Maryja rozumie każdą kobietę, która czuje się zmęczona i niedoceniona. A mężczyźni są zaproszeni, by być jak Józef, a nie jak „pomagam”. Bo miłość nie liczy punktów — miłość robi wszystko razem.