Katecheza nr 430
Pokora nie polega na udawaniu, że jest się gorszym, niż się jest. To nie sztuka chodzenia z opuszczoną głową i powtarzania: „Ja się do niczego nie nadaję”, gdy Pan Bóg obdarzył nas talentami. Fałszywa pokora przypomina człowieka, który dostał od króla piękny prezent, a potem twierdzi, że to zwykły śmieć. Pokora nie jest także zgodą na poniżanie ani rezygnacją z własnej godności. Nie oznacza chowania swoich zdolności do szuflady ze strachu przed opinią innych. Człowiek pokorny widzi prawdę o sobie: swoje mocne strony, ale i swoje ograniczenia. Nie stawia się ani na piedestale, ani nie wciska pod dywan. Pokora to nie myślenie mniej o sobie, lecz myślenie o sobie zgodnie z prawdą i częstsze spoglądanie na Boga niż na własne ego.