Katecheza nr 444
Przygotowanie dziecka do sprawdzianu potrafi być walką: pytania, powtórki, stres i słynne: „Przecież wczoraj to umiałeś!”. Rodzic może dopilnować każdego sprawdzianu z matematyki, a jednocześnie przegapić najważniejszy egzamin swojego dziecka. Może nauczyć je tabliczki mnożenia, ale nie nauczyć przepraszać, przebaczać i kochać. Może pilnować, żeby dziecko było w kościele, ale samemu nigdy nie pokazać mu, po co tam przychodzimy.
I wtedy pojawia się niewygodne pytanie: czy przygotowujemy dzieci do dobrego życia, czy tylko do dobrych ocen?
Nie zawsze będziecie mogli pomóc dziecku w jego życiu. Ale to, czego nauczycie je swoim przykładem dzisiaj, może zostać z nimi na całe życie.