17 maja 2026

Katecheza 424

Wiara nie przechodzi na dzieci przez geny ani przez sam akt chrztu. Tak samo jak nie da się nauczyć pływać, oglądając basen przez okno. Dziecko najpierw wierzy oczami: patrzy, czy rodzice modlą się. Rodzic, który mówi: „Bóg jest ważny”, ale od miesięcy nie był na Eucharystii, przypomina trenera, który uczy biegania z kanapy.

Kościół nazywa rodzinę „Kościołem domowym”, bo właśnie w domu dziecko ma pierwszy raz zobaczyć, że wiara jest czymś żywym.

Dzieci nie potrzebują rodziców idealnych, tylko prawdziwych. Największym prezentem od rodziców nie jest wygodne życie, ale pokazanie drogi do Boga. Rodzic ma pokazać drogę. To czy dziecko nią pójdzie… to już Jego decyzja.