26.04.2020 III Niedziela Wielkanocna słowo na niedzielę

III Niedziela Wielkanocna
26 Kwietnia 2020 roku
Poznali Chrystusa przy łamaniu chleba

Okres Wielkanocny, który przeżywamy to czas świadków. Każdy z nas ma być świadkiem Zmartwychwstałego. Czasami możemy być tak bardzo skoncentrowani na przeżywaniu codzienności, naszych problemów, naszych trosk i radości, że możemy nie dostrzec Jezusa, który jest tuż obok.
Dzisiejsza ewangelia opowiadająca o uczniach zdążających do Emaus pokazuje, gdzie szczególnie poznajemy Chrystusa. My podobnie jak bohaterowie dzisiejszej ewangelii w sposób szczególny poznajemy Chrystusa przy łamaniu chleba. Msza święta jest tym wyjątkowym miejscem i tym wyjątkowym czasem gdzie stworzenie spotyka się ze Stwórcą. To jest łaską, darmo nam daną. Nikt
z nas nie zasłużył na to by uczestniczyć w Eucharystii. My podobnie jak wtedy uczniowie z Emaus jesteśmy wybrani i zaproszeni do tego wielkiego dzieła głoszenia zmartwychwstania.
Co jest ważne? Msza święta to uczta i ofiara. To miejsce gdzie mamy patrzeć na uniżenie Chrystusa. W kościele nie trzeba się uniżać, tu trzeba uświadamiać sobie co znaczy być dzieckiem Boga. Miejscem gdzie chrześcijanin ma się uniżać nie jest Kościół a świat. To tam w świecie trzeba świadczyć pokorą, miłością, szacunkiem o Zmartwychwstaniu. Nie zawsze trzeba mówić o Bogu, czasami wystarczy tylko żyć według jego przykazań. Wtedy człowiek staje się nie nauczycielem a świadkiem. A Wielkanoc to nic innego jak czas świadków!

19.04.2020 Niedziela Miłosierdzia Bożego Słowo na niedzielę

II Niedziela Wielkanocna czyli Niedziela Miłosierdzia
19 Kwietnia 2020 roku
„Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli”

II Niedziela Wielkanocna kończąca oktawę wielkanocy zwana jest Niedzielą Miłosierdzia Bożego. W czytanym dziś fragmencie ewangelii św. Jana słyszy o Apostole Tomaszu, który nie uczestniczył w pierwszym spotkaniu Zmartwychwstałego Jezusa z Apostołami. Jezus ukazuje się swoim uczniom kolejny raz, a Tomaszowi pokazuje swoje rany – rany po gwoździach i przebity bok.
W dzisiejszej ewangelii słyszymy zdanie, które każdy człowiek żyjący w XXI wieku może uznać za adresowane dobitnie do siebie. Dlaczego? Bo ewangelista zapisał: „Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli”. My nie mieliśmy szansy zobaczyć ani ukrzyżowania Jezusa, ani naocznie dostrzec pusty grób. Jednak i o nas Jezus nie zapomina. Chce i nas zbawić. A co jest niezbędne do naszego zbawienia? Boże Miłosierdzie. Ten przymiot Boga jest konieczny byśmy my, grzeszni ludzie mogli osiągnąć chwałę nieba.
Miłosierdzie to miłość zraniona, odrzucona, oszukana a ciągle kochająca. To miłość Boga do człowieka. Miłość wybaczająca, miłość doskonała. Korzystajmy z Bożego Miłosierdzia – na ziemi możemy go doświadczyć szczególnie w sakramencie pokuty i pojednania.

12.04.2020 Słowo na Niedzielę Wielkanocną

Niedziela Zmartwychwstania Pańskiego
12 Kwietnia 2020 roku
„Dotąd bowiem nie rozumieli jeszcze Pisma, które mówi,
że On ma powstać z martwych.”

Najradośniejszy poranek w historii ludzkości! Alleluja! Jezus Zmartwychwstał! Gdyby nie ten poranek zmartwychwstania, gdyby wszystko kończyło się na Golgocie, nasza wiara nie miałaby większego sensu. Nasze wyrzeczenia, starania i praca nad sobą bez odniesienia do wieczności, byłyby jedynie pożytkiem czysto doczesnym a nie wiecznym.
Gdyby wszystko skończyło się w Wielki Piątek i nie byłoby Niedzieli Zmartwychwstania, to nasze życie byłoby bardzo smutne. Bo to by oznaczało, że nie ma wieczności. Jest tylko tu i teraz. A przecież każdy wierzący wie doskonale, że owe tu i teraz jest tylko chwilowe. Trwa dłużej bądź krócej ale tylko chwile.
Jezus zwyciężył śmierć, byśmy i my mogli żyć wiecznie. Każdy z nas wiecznie będzie żył. Tylko jedni będą swoją wieczność spędzać wraz z Bogiem, inni z wielką tęsknotą za Nim.
Jaka będzie moja wieczność? Zależy tylko ode mnie. A tak dokładnie to moja wieczność zależy od mojej teraźniejszości. Od tego co dziś wybieram, od tego z czego dziś rezygnuje…
Żyjmy tak by nasz Wielki Piątek nie napawał nas lękiem, a nadzieją, na rychłe życie w niebie.

5.04.2020 Niedziela Palmowa – słowo na niedzielę

Niedziela Męki Pańskiej
5 Kwietnia 2020 roku
„Hosanna”

Niedziela Męki Pańskiej jak żadna inna ukazuje przewrotność szatana
a zarazem chwiejność ludzkiej wiary. Dziś tłum głośno wiwatuje: „Hosanna” na cześć Jezusa wjeżdżającego na oślęciu do Jerozolimy. Dziś krzyczy: „Hosanna” by za moment wołać jeszcze głośniej: „Na krzyż z Nim!”.
Czy i dzisiaj nie mamy przykładów takich zachowań? Czy i dzisiaj ludzie wierzący nie zachowuje się podobnie? Jezusa, który rozmnaża chleby, uzdrawia, wskrzesza – kochają wszyscy. Ale Tego samego Jezusa, który wzywa do nawrócenia, do porzucenia grzesznych nawyków, do miłości nieprzyjaciół już nie jest tak łatwo kochać. Zbawcę, który niesie krzyż za mnie kocham, ale jeśli Ten sam Zbawca, nakazuje mi przez chwilę nieść krzyż swoich grzechów to już nie kocham Go tak bardzo.
Niedziela Palmowa i Wielki Piątek wpisane są nie tylko w życie Jezusa. Te dni występują w życiu każdego człowieka. Czasami „Hosanna” a czasami „na krzyż”, czasem Niedziela Palmowa a innym razem Wielki Piątek.
Jak jest z moją wiarą? Potrafię być wierny zawsze, czy czasami?

Słowo na I piątek miesiąca kwietnia

Katecheza nr 79
Wiele osób praktykujących pierwsze piątki miesiąca bądź pierwsze soboty miesiąca w obliczu panującej pandemii zastanawia się co zrobić: czy przerwać pobożne postanowienie? Czy może mimo wszystko, przystąpić do sakramentu Pokuty i Pojednania i sakramentalnej Komunii świętej narażając zdrowie swoje i swoich bliskich.
Głos w tej sprawie zabrał Episkopat Polski, który w obliczu epidemii koronawirusa informuje, że osoby, które odpowiadają na wezwanie Jezusa skierowane do francuskiej zakonnicy św. Małgorzaty Marii Alacoque i praktykują pierwsze piątki miesiąca bądź praktykują pierwsze soboty miesiąca w obecnej sytuacji jeśli nie pojawią się przy kratkach konfesjonału i nie przyjmą Komunii św. nie będą musiały zaczynać od początku, tych pobożnych praktyk. W liście Komisji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów Episkopatu Polski czytamy: „Jeśli w trakcie odprawiania praktyki pięciu sobót oraz dziewięciu piątków miesiąca nie jest możliwe spełnienie warunku przyjęcia sakramentalnej Komunii w okresie epidemii, nie ulega przerwaniu ciągłość owoców, a więc nie trzeba tej praktyki zaczynać od nowa, a jedynie przedłużyć tę praktykę o kolejny miesiąc”.
Dalej w liście możemy przeczytać: „Zaleca się jednakże celem podtrzymania ciągłości praktyki, aby we właściwym dniu (pierwszy piątek / sobota) w okresie braku dostępu do sakramentu, jeśli to możliwe, wzbudzić właściwą danej praktyce intencję oraz skorzystać z możliwości przyjęcia tzw. Komunii duchowej (pragnienia), a także jeśli trzeba, z możliwości uprzedniego oczyszczenia sumienia z grzechów ciężkich poprzez akt żalu doskonałego, gdy nie można się wyspowiadać.”
Może pojawić się pytanie jak przystąpić do Komunii świętej duchowej i w jaki sposób jeśli to konieczne wzbudzić w sobie żal doskonały?
Otóż Komunia święta duchowa zalecana jest wtedy, gdy z różnych przyczyn nie ma możliwości, by przyjąć Chrystusa fizycznie do swojego serca. Samo w sobie słowo „komunia” oznacza zjednoczenie. Więc, Komunia święta duchowa ma prowadzić do zjednoczenia stworzenia ze Stwórcą. By móc przyjąć Komunię świętą duchową należy wzbudzić w sobie pragnienia spotkania z Bogiem. Można to uczynić własnymi słowami. Ale można także skorzystać z modlitwy, która przed kilkoma dniami podał do publicznej wiadomości Ojciec Święty Franciszek. Warto, by Komunii świętej duchowej towarzyszył duchowy udział we Mszy świętej. Jest to zalecana praktyka ale niekonieczne. Jednak przede wszystkim, by móc przyjąć Komunię świętą duchową należ pamiętać
o konieczności bycia w stanie łaski uświęcającej, czyli bez grzechu ciężkiego na sumieniu.
A co zrobić, gdy moje sumienia obarczone jest grzechem ale póki co, nie mogę iść do spowiedzi? Należy wzbudzić w sobie żal doskonały. Czym jest ten żal doskonały i jak należy go wzbudzić? Tu z pomocą przychodzi Katechizm Kościoła Katolickiego. Tam właśnie możemy przeczytać: „wśród aktów penitenta żal za grzechy zajmuje pierwsze miejsce. Jest to ból duszy i znienawidzenie popełnionego grzechu z postanowieniem niegrzeszenia w przyszłości – to definicja żalu. A czym jest żal doskonały? Gdy żal wypływa z miłości do Boga miłowanego nade wszystko, jest nazywany „żalem doskonałym” lub „żalem z miłości” (contritio). Taki żal odpuszcza grzechy powszednie. Przynosi on także przebaczenie grzechów śmiertelnych, jeśli zawiera mocne postanowienie przystąpienia do spowiedzi sakramentalnej, gdy tylko będzie to możliwe.
Podsumowując – co ma zrobić osoba, która nie chcę przerwać pobożnych praktyk pierwszych piątków, bądź pierwszych sobót miesiąca a nie będzie mogła w piątek bądź sobotę przyjąć fizycznie Ciała Pańskiego? Bo nie chce z obawy przed wirusem wychodzić z domu bądź z innych przyczyn nie może tego uczynić? Co ma zrobić taka osoba?
1) Przedłużyć o jeden miesiąc praktykowanie dziewięciu pierwszych piątków miesiąca bądź pięciu pierwszych sobót miesiąca.

2) Dnia, którego nie może przystąpić fizycznie do Komunii świętej (pierwszy piątek bądź pierwsza sobota miesiąca) przyjąć Komunię świętą duchową, najlepiej podczas duchowego przeżywania Mszy św. Najlepiej, ale nie jest to konieczne.

3) Jeśli moje sumienie obarczone jest grzechem ciężkim, muszę przed przyjęciem Komunii świętej duchowej wzbudzić w sobie żal za grzechy, a dokładnie żal dokonały, który zakłada, że zaraz po ustaniu okoliczności uniemożliwiających przystąpienie do spowiedzi, uczynię rachunek sumienia i przystąpię do sakramentu Pokuty i Pojednania.

29.03.2020 Słowo na niedzielę V Wielkiego Postu

V Niedziela Wielkiego Postu
29 Marca 2020 roku
„Powiedział do niej Jezus: Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, to choćby umarł, żyć będzie. Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki. Wierzysz w to?”

Dziś Ewangelista Jan przypomina nam fakt wskrzeszenia przez Jezusa Łazarza. Wielki Post, w tym roku tak inny niż wszystkie dotychczasowe w naszym życiu jest przygotowaniem do właściwego przeżycia Świat Zmartwychwstania Pańskiego. Ale ten czas skupienia, zadumy i refleksji ma pomóc nam wszystkim zrozumieć jeszcze jedną ważną kwestię, mianowicie, że tak jak każdy z nas ma swoje „Betlejem” czyli miejsce gdzie przychodzi na świat, tak samo każdy z nas będzie miał swoją „Golgotę”, a po niej poranek zmartwychwstania.
Człowiek wierzący nie powinien patrzeć na tajemnicę śmierci jak na koniec. To nie jest koniec. Śmierć to pewnego rodzaju próg, który każdy z nas kiedyś przekroczy. Śmierć to pomost, który łączy życie ziemskie z niebieskim.
A co po śmierci? Zmartwychwstanie!
Dziś Jezus pyta każdego z nas tak jak kiedyś pytał Martę: „Wierzysz w to?” Człowieku czy Ty w to wierzysz?

25 marca 2020 Uroczystośc Zwiastowania Pańskiego

Uroczystość Zwiastowania Pańskiego
25 Marca 2020 roku
„Oto ja Służebnica Pańska…”

W środku Wielkiego Postu zamiast fioletowego koloru szat liturgicznych kapłan przywdziewa kolor złoty symbolizujący uroczystość. Czym jest Zwiastowanie? Otóż, młoda dziewczyna pośród swoich codziennych obowiązków nagle, zupełnie niespodziewanie spotyka Wysłannika Bożego. Anioł obwieszcza jej wielki plan zbawienia. Bóg poprzez Gabriela zaprasza Maryję do trwałego wpisania się w historie zbawienia świata.
Co by było gdyby Maryja powiedziała „nie”? Co by się stało, gdyby Kobieta z Nazaretu nie zgodziła się na wypełnienie woli Bożej i nie przyjęłaby Jezusa Chrystusa? Tego nie wiemy i nigdy wiedzieć nie będziemy. Na szczęście! Maryja powiedziała Bogu tak! W Jej „fiat” – kryje się wskazówka dla nas wszystkich. Nie zawsze łatwo jest pełnić wolę Bożą. Czasami ona jest dla nas bardzo ciężka, trudna wręcz niewygodna.
Papież Jan XXIII pisał: „Wola Boża jest źródłem naszego pokoju”. Pełnienie jej woli Boga jest najkrótszą drogą do nieba. Najkrótszą ale niekoniecznie najłatwiejszą. Chciejmy przyjmować to, co Bóg dla nas przygotował. My jako ludzie widzimy drogę swego życia tylko „do zakrętu” Bóg widzi całość. On wie kiedy mamy zwolnić, kiedy trzeba przyspieszyć. Naszym zadaniem jest wpatrywanie się w Jego znaki. Ten, kto podróżuje zgodnie z Jego wskazaniami – szczęśliwie dotrze do celu.
Dziś w swoich modlitwach szczególnie pamiętajmy o dzieciach w łonach matek, które zagrożone są aborcją. Niech Bóg je obroni!

22.03.2020 Słowo na niedzielę

IV NIEDZIELA WIELKIEGO POSTU
22 MARCA 2020 ROKU
„On zaś mówił: To ja jestem.”
Dzisiejsza ewangelia ukazuje Jezusa Chrystusa jako tego, który leczy nasze obolałe ciała i dusze. Ukazuje Go jako „lekarza duszy i ciała ludzkiego”. Przypomina historię niewidomego, który po spotkaniu z Jezusem odzyskuje wzrok.
Każdy grzech wypacza nasze patrzenie na siebie, Boga i drugiego człowieka. Każdy grzech dotyka naszego ciała ale prawdziwe spustoszenie sieje w naszej duszy.
Dbajmy o ciało, bo jest Świątynią Ducha Świętego, ale jeszcze uważniej przyglądajmy się kondycji naszej duszy, bo to ona jest wieczna. Każdy grzech jest niczym bakteria, wirus czy infekcja dla naszej duszy. Medycyna nie potrafi uleczyć każdego ciała. Nie jest w stanie zwalczyć każdej choroby. Jezus potrafi wyleczyć naszą duszę z każdego nawet śmiertelnego grzechu. Przyzywajmy często Jego wstawiennictwa. Niech dotknie nas tak jak niewidomego z kart dzisiejszej ewangelii.

1.03.2020 I Niedziela Wielkiego Postu słowo na niedzielę

I Niedziela Wielkiego Postu
1 Marca 2020 roku
„Duch wyprowadził Jezusa na pustynię, aby był kuszony przez diabła.”
Św. Siostra Faustyna w swoim Dzienniczku opisując to jak wygląda piekło, zaznaczyła, że najwięcej w piekle jest tych ludzi, którzy żyjąc na ziemi nie wierzyli w istnienie piekła i szatana.
Szatan kusi człowieka. Najpierw chce nam zabrać relacje z Bogiem. Chce pozbawić nas niedzielnej Eucharystii, codziennej porannej i wieczornej modlitwy w dalszej perspektywie sakramentu Pokuty i Pojednania. Diabeł doskonale wie, że jak pozbawi nas relacji z Bogiem, to człowiek zrobi wszystko to co on nam zaproponuje. Czym zatem jest modlitwa? Jest jakby „trzymaniem” Boga za rękę. Czasami trzymam Go mocno, czasami słabiej. Ale gdy trzymam to nie upadnę. Dlatego diabeł chce nam zabrać modlitwę.
Niech czas Wielkiego Postu będzie czasem intensywnej modlitwy! Czasem „trzymania” Boga mocno za rękę!

23.02.2020 Słowo na niedzielę

VII Niedziela Zwykła
23 Lutego 2020 roku
„Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują, abyście się stali synami Ojca waszego, który jest w niebie;”
Na progu Wielkiego Postu Jezus za sprawą ewangelisty Mateusza wzywa nas do przyjrzenia się naszej wierze. Zachęca byśmy przyjrzeli się uważniej naszemu zachowaniu w stosunku do tych, których nazywamy nieprzyjaciółmi.
Każdy z nas ma wokół siebie ludzi, których ceni, szanuje i kocha i takich, których nie lubi i woli unikać. Chrystus dziś zaleca nam wszystkim byśmy zajęli się tymi „drugimi”, tymi za, którymi najzwyczajniej w świecie nie przepadamy.
Chrześcijaństwo powinno być stylem życia. Chrześcijaństwo jest godnością, która zobowiązuje. Cóż wielkiego w tym, że szanujemy tych, którzy nas szanują – tak robią prawie wszyscy. Cóż z tego, że kochamy tych, którzy nas kochają, tak czynią prawie wszyscy. Chrześcijaństwo to miłość także tych, którzy w czysto ludzkim spojrzeniu na to nie zasługują. Od czego zacząć to „miłowanie nieprzyjaciół” o którym mowa w dzisiejszym fragmencie ewangelii? Od modlitwy w intencji tych, którzy nam zawinili. Od modlitwy i wybaczenia im. To nie najprostsze zadania. Ale chrześcijaństwo to wcale niełatwa droga.