5.07.2020 – Słowo na niedzielę.

XIV NIEDZIELA ZWYKŁA

5 LIPCA 2020 ROKU

Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście a Ja was pokrzepię”

Bóg to przede wszystkim Ojciec. Ojciec to ktoś, kto opiekuje się dzieckiem, troszczy się o nie a nade wszystko kocha je. Czasami właśnie dlatego, że kocha na coś się zgadza, a czasami właśnie dlatego, że kocha czegoś zabrania. Bóg zawsze nas ochrania ale czasami pozwala dziecku iść własną drogą. Ludzie przypominają dzieci, które się szarpią bo nie zawsze chcą iść prowadzenie za rękę. Często wolimy po swojemu. Wiemy, czego oczekuje Ojciec ale wolimy po swojemu przeżywać nasze życie. Czy to nasze „po swojemu” zawsze kończy się dobrze? Raczej nie. Czasami my jako dzieci, tak pogubimy się w tych naszych życiowych droga, tak zagmatwamy sobie życie – że nawet ciężko odnaleźć nam drogę do Boga.

Jezus dziś mówi: „Przyjdź!”. Przyjdź, zastanów się nad swoim życie, zobacz gdzie chodziłeś i do czego Cię to doprowadziło. Przyjść do Ojca to znów stać się dzieckiem. Przyjść do Jezusa to Mu zaufać. Zaufać to zrozumieć, że On chce naszego dobra, zaufać to nie martwić się! Zaufać to tylko i aż wypełniać to czego On od nas oczekuje.

Ciężko jest być grzecznym dzieckiem…

28.06.2020 Słowo na niedzielę

XIII Niedziela Zwykła

28 Czerwca 2020 roku

„Kto Was przyjmuje, Mnie przyjmuje”

Dzisiejsze słowa Jezusa są bardzo wymagające. Chrystus nakazuje nam kochać Boga bardziej niż swoich najbliższych. Mamy kochać Go mocniej niż własnych rodziców. W kolejnych zdaniach wyjaśnia jak rozumie słowo kochać. Kochać w oczach Jezusa to naśladować. Kochać to chcieć szczęścia wiecznego dla drugiego człowieka, szczęścia wiecznego – w dalszej perspektywie doczesnego.

Jezus zaprasza do wędrówki za Nim, ale tylko z własnym krzyżem. Krzyżem codzienności, powołania, braku perspektyw, choroby, bezradności. Nie da się iść za Jezusem bez krzyża. Nie ma miłości bez krzyża i nie ma krzyża bez miłości. Nie da się podejść do Jezusa omijając krzyż.

21.06.2020 XII Niedziela Zwykła słowo na niedzielę

XII Niedziela Zwykła

21 Czerwca 2020 roku

„Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało”

 

Uczucie lęku to coś, co towarzyszy każdemu. Obawiamy się o zdrowie najbliższych, pracę bądź dobra materialne. Boimy się tego czy sprostamy codziennym wymaganiom. Rodzice martwią się o swoje dzieci, dzieci, gdy same stają się rodzicami martwią się o swych rodziców.

Gdyby się tak dogłębniej zastanowić nad uczuciem strachu, okaże się, że każdy ma coś bądź kogoś kto budzi jego lęk. Problem w tym, że większość naszych codziennych trosk, zmagań i wyborów zakorzenionych jest w doczesności. Prawie wszystkie nasze lęki mają jeden wspólny mianownik – doczesność. Doczesność – innymi słowy teraźniejszość ma to do siebie, że przemija. Wielu z nas ma doświadczenie ogromnego lęku, który minął i okazał się zupełnie niepotrzebnym.

Człowiek wierzący nie może lekceważyć doczesności. Ale powinien w każdym swoim działaniu pamiętać, że teraźniejszość przemija. Głównym powodem trosk powinno być nasze zbawienie, nasze i naszych bliskich.

Kiedy ostatni raz zastanawiałem się nad tym czy zostanę zbawiony? Kiedy ostatni raz odczuwałem lęk przed grzechem?

14.06.2020 Słowo na Niedzielę

XI Niedziela Zwykła

14 Czerwca 2020 roku

„Proście Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo.”

 

Kościół za sprawą ewangelisty Mateusza przypomina nam dziś moment rozesłanie Apostołów. Dzisiejsza perykopa ewangelii uzmysławia nam kilka kwestii.

Po pierwsze – Stwórca dostrzega stworzenie, jego potrzeby, grożące niebezpieczeństwa i posyła w jego stronę swoich uczniów, którzy mają być przewodnikami dla dusz ludzkich.

Po drugie – Jezus sam wybiera tych, którzy w Jego imieniu mają chrzcić, uzdrawiać i wyrzucać złe duchy.

Po trzecie – każdy ochrzczony jest wezwany do dawania przykładu
i świadczenia o zmartwychwstałym.

Ewangelista Mateusz z kart swojej ewangelii pyta dziś każdego z nas: Czy modlisz się o nowe i święte powołania do kapłaństwa i życia zakonnego?

7.06.2020 Niedziela Trójcy Św.

Uroczystość Trójcy Świętej
Niedziela 7 Czerwca 2020 roku
„Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony.”

Pierwszym odbiorcą słów Jezusa przytoczonych przez ewangelistę Jana jest Nikodem. Nikodem to człowiek, który przychodził do Jezusa pod osłoną nocy, z lęku i obawy przed innymi.
To właśnie Jemu – Nikodemowi, Chrystus zdradza swój główny powód przyjścia na ziemię. Bóg nie posyła na świat swojego Syna, aby świat osądzić i potępić ale po to, by przez świadectwo życia Jezusa ludzkość ocalić.
Dzisiejsza ewangelia ukazuje jeszcze jeden ważny aspekt naszego życia duchowego, mianowicie prostą prawdę, która można streścić w krótkim zdaniu: „Moje zbawienie jest w moich rękach.” Jezus mówi, że człowiek przez swoje czyny, słowa, wybory sam siebie potępia gardząc Boża nauką.
Jako ludzie jesteśmy wolni, sami możemy decydować o tym, co robimy i w co wierzymy. Bóg jest gotów wszystko wybaczyć, ale pragnie naszego przyznania się do winy, żalu i pragnienia poprawy to wszystko najpełniej uwidacznia się w sakramencie pokuty.
Dziś kończy się okres spowiedzi wielkanocnej. Czy zadbałem już o swoją duszę?

31.05.2020 – Słowo na Niedzielę

Uroczystość Zesłania Ducha Świętego
31 Maja 2020 roku
„Jeśli ktoś jest spragniony, a wierzy we Mnie – niech przyjdzie do Mnie i pije!”

Człowiek współczesny to bardzo często człowiek zaganiany, ciągle gdzieś pędzący, wiecznie niemający czasu. Czas pandemii, z którą przyszło nam wszystkim się zmierzyć nieco nas „wyhamował”. Jednak niektórzy, co już widoczne z wielką niecierpliwością czekają na powrót do normalności a czas przymusowej kwarantanny traktują jak moment nabrania jeszcze większego „rozpędu” tak, by nadrabiając zaległości towarzyskie i straty finansowe biec jeszcze szybciej niż dotychczas.
Ów bieg towarzyszy nam od najmłodszych lat. Zaczyna się już w szkole a potem tylko nabiera tempa. Za czym tak wszyscy biegniemy? Za pieniędzmi, sławą, poważaniem, władzą, vide – szczęściem.
Czy wyżej wymienione atrybuty zawsze są gwarantem szczęścia? Czasami i na chwile może tak, ale nigdy na długo. Co zatem może dać nam prawdziwy pokój serca? Prawdziwe wytchnienie i poczucie spełnienia? Jezus Chrystus. On w dzisiejszym fragmencie ewangelii jak słyszymy mówi: „Jeśli ktoś jest spragniony, a wierzy we Mnie – niech przyjdzie do Mnie i pije”. On jest pełnią szczęścia i pokoju serca. Niby każdy wierzący to wie, niby każdy to rozumie a i tak ciągle wielu z nas o tym zapomina.

24.05.2020 Słowo na niedzielę

 

 

 

 

 

Uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego
24 Maja 2020 roku
„A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata.”

Przeżywając Uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego rozważamy fragment ewangelii wg. Św. Mateusza opowiadający właśnie o tym wydarzeniu.
Co mówi nam dzisiejsza perykopa ewangelii? Czego nas uczy i do czego zachęca? Jezus udaje się na górę wraz ze swoimi uczniami. Jezus nie zabiera tam wszystkich, których zna. Zabiera jedynie swoich uczniów. Uczeń, to ten, który się uczy, chce słuchać. Ma wątpliwości, ma prawo czegoś nie wiedzieć, bądź nie rozumieć ale słucha. I co Jezus mówi do swoich uczniów? „Idźcie więc
i nauczajcie wszystkie narody…” Można zaryzykować stwierdzenie, że w tym miejscu Zbawca, który Sam wstępuje do nieba, uczniów podnosi do rangi nauczycieli. Nakazuje im, by szli i nauczali. Opowiadali o tym, co widzieli, co słyszeli, czego doświadczyli.
Na koniec Chrystus zapewnia ich: „A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenie świata”.
Jak wywiązuje się z roli ucznia Zbawiciela? Na ile głoszę Chrystusa i Jego naukę? Na ile według niej żyję? Czy ludzie patrząc na moje zachowanie, słysząc moje słowa mogą powiedzieć o mnie uczeń Chrystusa?

17.05.2020 słowo na niedzielę

VI Niedziela Wielkanocna
17 Maja 2020 roku
„…aby z wami był na zawsze – Ducha Prawdy…”

Za sprawą Ewangelisty Jana słyszymy dziś kolejną zapowiedź przyjścia Ducha Świętego. W dzisiejszym fragmencie ewangelii Jezus nazywa Go Duchem Prawdy.
Czym jest prawda? W dzisiejszym świecie czymś deficytowym. Czymś czego ludzie się obawiają. Nikt z nas nie lubi być okłamywany a tak wielu z nas sięga po kłamstwo. Kłamstwo jest wygodne, proste, łatwe, wiele nie kosztuje. Prawda czasami boli, czasami wymaga, czasami wiele nas kosztuje. Jednak w ostatecznym rozrachunku to prawda wyzwala. Nawet ta najtrudniejsza, najboleśniejsza zawsze wyzwala. Prawda czyni człowieka wolnym. Kłamstwo nas wewnętrznie krępuje, wiąże, uwiera bo jest grzechem.
Czy jestem prawdomówny?

10.05.2020 Słowo na Niedzielę

V Niedziela Wielkanocna
10 Maja 2020 roku
„Ja jestem Drogą, Prawdą i Życiem”

Człowiek w swoim życiu przemierza różne szlaki. Czasem musi maszerować sam, innym razem maszeruje w grupie bądź w parze. Czasami droga prowadzi w dół i wydaje się być tą prostszą. Innym razem ścieżka, z którą przeszło nam się mierzyć wiedzie pod górę. Większość z nas woli maszerować w dół, niż maszerować pod górę. Jednak trud wędrówki pod górę zawsze nagradzany jest pięknym widokiem.
Na pewnym etapie swojego życia każdy z nas musi wybrać swoją drogę życiową, zwaną powołaniem. Jedni decydują się na życiem małżeńskie i rodzinne, inni wolą całe życie być sami, a jeszcze inni wybierają stan kapłański czy zakonny.
Jezus w dzisiejszej perykopie ewangelii pokazuje, że On jest Drogą, Prawdą i Życiem. Jak rozumieć te słowa? O co chodzi Zbawcy Świata? Chyba chodzi Mu o to, by bez względu na to kim jesteśmy i jak potoczyły się nasze życiowe losy wędrować według zasad, które On proponuje i do, których On nas wszystkich zaprasza.
Droga, którą Jezus wyznacza nie jest najprostszą z dróg. Łatwiej żyć według swojego dekalogu niż dekalogu Jezusa. Łatwiej żyć według swojej ewangelii niż wcielać w życie ewangelię Chrystusa. Jednak nasze ziemskie wybory, nasza ewangelia i nasz dekalog mają swój kres. W chwili śmierci przestaje być ważne to kim byłem i ile miałem. A ważne staje się to jakim byłem człowiekiem i co potrafiłem ofiarować drugiemu.
Jezus nie chce nam niczego zabierać. Chce dać nam prawdziwą pełnie życia czyli zbawienie. Problem w tym, że aby to zbawienie osiągnąć trzeba wędrować Jego śladami a nie swoimi. Śladami, które On wyznaczył. Jego ślady to pokora, modlitwa, uniżenie i służba. Kto podejmuje trud wędrówki Jego śladami szczęścia osiągnie. Kto wędruje swoimi, być może chwilowo szczęśliwym będzie ale co po śmierci?

3.05.2020 IV Niedziela Wielkanocna słowo na niedzielę

IV Niedziela Wielkanocna
3 Maja 2020 roku
„Ja przyszedłem po to, aby owce miały życie,
i miały je w obfitości.”

IV Niedziela Wielkiej Nocy to Niedziela Dobrego Pasterza, czyli czas, w którym Kościół zanosi szczególne modlitwy w intencji nowych i świętych powołań do życia kapłańskiego i zakonnego.
Dzisiejsza ewangelia przedstawia Jezusa jako Dobrego Pasterza. Tego, który przeszedł po to, aby owce miały życie wieczne.
Każdy z nas od momentu chrztu świętego staje się „owcą”, która słuchając Najwyższego Pasterza ma zmierzać do Królestwa Niebieskiego. Bycie ową „owcą” to mnóstwo przywilejów ale i obowiązków. Każda „owca” musi się modlić o to, by nie brakowało pasterzy. W Polsce nie doświadczamy jeszcze wielkiego braku powołań kapłańskich, ale kraje zachodniej Europy borykają się z ogromnymi brakami powołań kapłańskich. A przecież to, by Kościół, był pełen po obu stronach ołtarza jest naszą wspólną sprawą.
Każdy z nas powinien modlić się o nowych pasterzy, takich na wzór Dobrego Pasterza. Kiedy ostatni raz modliłem się o nowe powołania do kapłaństwa i życia zakonnego? To ważna intencja! Ważna dla każdej „owcy”
i każdego „pasterza”.