11.11.2025

11 Listopada 2025
„… tak samo będzie w dniu, kiedy Syn Człowieczy się objawi”.

Każdy człowiek wie, że kiedyś umrze. Każdy ochrzczony ma świadomość, że na godzinę śmierci powinien być przygotowany. Jak? Poprzez życie w łasce uświęcającej.

Jak więc wytłumaczyć fakt, że tak wielu ochrzczonych odkłada spowiedź?! Jak to rozumieć? Jak tłumaczyć? Może tak jak oni – prozą codzienności? Bóg jest cierpliwy i ma czas. To nam może go zabraknąć, wszak przyszłość ze swej natury jest niepewna.

09.11.2025 – XXXII Niedziela zwykła

9 Listopada 2025 roku XXXII Niedziela Zwykła

„… wszyscy bowiem dla Niego żyją”

Ewangelista Łukasz we fragmencie ewangelii przeznaczonej na dzisiejszą niedzielę przypomina nam wszystkim o ostatecznym i nadrzędnym celu naszego życia. Ów cel to zbawienie – czyli życie wieczne w Królestwie Niebieskim. Cała liturgia słowa ma dziś wydźwięk eschatologiczny.

Saduceusze, o których mówi ewangelia nie wierzyli w zmartwychwstanie. Dziś, też jest wielu, którzy negują postać Jezusa Chrystusa. Negują Jego boskość, podważają Jego nauczanie, negują fakt zmartwychwstania. Są też tacy, którzy wierzą w zmartwychwstanie, zostali ochrzczeni, ale żyją według własnych zasad. Nie zabijają, nie kradną i nie modlą się. Nie uczestniczą w niedzielnej Eucharystii, nie pamiętają o potrzebie regularnej spowiedzi, nie przyjmują Ciała Chrystusa. A Jezus mówił: „Kto spożywa moje Ciało i Krew moją pije ma życie wieczne.”

Nie chodzi o to, by osądzać drugiego człowieka. Nie chodzi też o to, by się z innymi porównywać. Chodzi o to, aby rozwijać w sobie miłość do Boga. Rozwijać w sobie miłość do drugiego człowieka. Chrześcijaństwo to życie z Bogiem i dla Boga. A modlitwa? Modlitwa to właśnie rozmowa z Bogiem, czyli naszym Ojcem. Jak więc można kochać Boga i nie rozmawiać z Nim? Czy to możliwe? Czy to prawdziwa miłość? Niech każdy oceni we własnym sumieniu.

02.11.2025 – Wspomnienie Wiernych Zmarłych

2 Listopada 2025 Roku Wspomnienie Wszystkich Wiernych Zmarłych

Jezus dostrzega kobietę, „od osiemnastu lat miała ducha niemocy: była pochylona i w żaden sposób nie mogła się wyprostować”. (Łk 13,11-12) W momencie, gdy Pan ją uzdrawia i mówi: „Niewiasto, jesteś wolna od swej niemocy”, pokazuje, iż przynosząc uzdrowienie, przynosi również wolność — wolność od stanu ograniczenia, bólu, bezradności.

Dla nas dziś: czy są w naszym życiu „pochylenia” – obciążenia, nawyki, lęki – które potrzebują uzdrowienia? Pan przychodzi, by nas podnieść, byśmy mogli żyć podniesieni, z wyprostowanym sercem i postawą.

01.11.2025 – Wszystkich Świętych

1 Listopada 2025 roku Uroczystość Wszystkich Świętych

„Błogosławieni…”

Ewangelista Mateusz na kartach swojej ewangelii nakreśla dziś dość trudną drogę do nieba. Przytaczając słowa Jezusa mówi o błogosławionych, którzy płaczą, którzy cierpią, którzy wprowadzają pokój… to niełatwe zadania.

Faktycznie bycie wierzącym nie jest proste. Ale nagroda jest wielka. Dziś wspominamy tych wszystkich, którym się udało wypełnić słowa Mistrza. Tym, którzy męczeńską śmiercią, heroicznością cnót, pokojem, mądrym i pokornym życiem zasłużyli na niebo.

Dróg do nieba jest wiele. Jest droga małżeńska, kapłańska, zakonna, singla, a nawet droga rozwódki czy rozwodnika do zbawienia może doprowadzić. Czasami zastanawiamy się czy nasza droga prowadzi do nieba? Jeśli jest na niej czas na konfesjonał, na niedzielną eucharystię, na regularną modlitwę to wiedz, że droga którą zmierzasz jest właściwa i jedyne czego trzeba Ci życzyć to wytrwałości.

26.10.2025 – XXX Niedziela zwykła

26 Października 2025 roku XXX Niedziela Zwykła

„Boże, miej litość dla mnie, grzesznika!”

Dziś ewangelista przypomina nam dwie dobrze znane postacie. Figurę celnika i faryzeusza. Jeden wypełniał nakazy prawa, drugi niekoniecznie.

Każdy z nas ma w sobie coś z bohaterów dzisiejszej ewangelii. Każdy z nas czasem zachowuje się jak faryzeusz, czasem jak celnik. Faryzeusz sądził, że skoro zachowuje to wszystko co nakazuje mu prawo to może oceniać innych. Faryzeusz „chwalił” się przed Panem tym co robi. Celnik prosił o litość, o miłosierdzie. Miał bowiem świadomość, że nie zawsze domaga. Sam siebie nazywa grzesznikiem.

Ewangelia adresowana jest do wszystkich. Dziś słyszymy przypowieść o celniku i faryzeuszu. Dziś każdy powinien zadać sobie pytanie: A ja w czym upatruje swoje zbawienie? W Bożym Miłosierdziu jak celnik? Czy może w sobie i spełnianiu nakazów prawa jak faryzeusz?

Faryzeuszowi do zbawienia Bóg ze swoją miłością i miłosierdziem nie był potrzebny, celnikowi owszem, a mi?

19.10.2025 – XXIX Niedziela zwykła

19 Października 2025 roku XXIX Niedziela Zwykła

Wytrwałość na modlitwie

Dzisiejsza ewangelia skupia naszą uwagę na jednej bardzo ważnej kwestii. Ta kwestia, to wytrwałość. Ludzi XXI wieku z jednej strony odznaczają się wyjątkową wytrwałością. Potrafią codziennie, mimo mnóstwa obowiązków znajdować czas na wizytę na siłowni, czas na bieganie. Gdy podejmują próbę diety są zdolni do mnóstwa wyrzeczeń, by być „fit” i „slim”. To dobrze, bo o swoje zdrowie, o swoje ciało dbać trzeba.

Niestety często Ci sami ludzie, którzy potrafią z niebywałą pieczołowitością dbać o swoje ciało, miewają problemy by podobnie zadbać o swoją duszę. A to ona liczy się bardziej. To o nią trzeba uważniej dbać.

Ewangelista zachęca nas do rachunku sumienia właśnie w kwestii wytrwałej modlitwy. My często szybko się poddajemy. Często zbyt szybko mówimy: „Bóg nie słyszy”, „Bóg się nami nie interesuje…”. Nic bardziej mylnego. Czyż Ojciec może zapomnieć o swoim dziecku? Czy los dziecka może być obojętny Ojcu, który Go kocha? Nic podobnego.

Bóg jak dobry rodzic. Czasami zgadza się na coś, bo nas bardzo kocha. A czasami właśnie dlatego, że kocha mówi: „nie”. My jako ludzie „widzimy do zakrętu”, Stwórca „widzi całość”.

Trzeba Mu zaufać. Trzeba się wytrwale modlić. Modlić, wierzyć i ufać. Ufać i być wytrwałym. To klucz do świętości, to klucz do nieba…

12.10.2025 – XXVIII Niedziela Zwykła

12 Października 2025 XXVIII Niedziela Zwykła

„Czyż nie dziesięciu zostało oczyszczonych? Gdzie jest dziewięciu?”

Dziś Ewangelista Łukasz każdemu z nas za sprawą swojej ewangelii zadaje pytanie: Czy jestem wdzięczny? Czy potrafię okazywać wdzięczność? Czy potrafię dziękować?

Każda modlitwa powinna mieć w sobie coś z dziękczynienia, przepraszania i proszenia. Prosić Boga każdy z nas potrafi. Intencji jest całe mnóstwo. Czasem prosimy o coś dla siebie, a czasem dla innych. Raz intencji jest więcej, innym razem mniej.

Potrafimy Boga przepraszać podczas codziennego rachunku sumienia, podczas spotkania ze Zbawcą w Tajemnicy Spowiedzi Świętej.

Ale dziś Ewangelista Łukasz pyta nas nie o to, czy potrafimy prosić bądź przepraszać, ale pyta, czy potrafimy dziękować?! Do której grupy z dzisiejszej ewangelii bym sam siebie zaliczył? Do tych uzdrowionych co poszli dalej, czy do tego, który wrócił by podziękować?

Umiejętność powiedzenia Bogu „Dziękuje” to wielka sztuka. Każdy z nas tę sztukę powinien opanować.

05.10.2025 – XXVII Niedziela zwykła

5 Października 2025 XXVII Niedziela Zwykła

„Słudzy nieużyteczni jesteśmy…”

Świat lubi zwycięzców. Historia zapamiętuje tych, którzy byli pierwsi, coś wygrali, wymyślili, zdobyli. My jako ludzie XXI wieku często gonimy za sukcesem. Chcemy być zauważeni, docenieni. Chcemy by nas chwalono.

Jednak nierzadko świat nas nie zauważa. Mało jest takich, którzy zapisują się w historii „złotymi zgłoskami”. Wielu jest takich, którzy pracują a nikt ich nie docenia. Jednakże to nie jest tak, że nikt nie widzi naszej pracy, naszego oddania, naszych starań. Zawsze widzi je Bóg. On teraz „w ciszy” nas obserwuje. On teraz „nic nie mówiąc” widzi wszystko. Widzi i kiedy będzie trzeba to doceni. Doceni i nagrodzi, a Jego nagroda jest cenniejsza niż to co może dać nam ten świat.

Nie bójmy się więc, że staramy się na darmo. Nie traćmy czasu na szukanie poklasku. Nie róbmy nic na pokaz. Podejmujmy swoje codzienne obowiązki ochoczo, Bóg widzi wszystko i kiedy będzie trzeba nagrodzi obficie.

28.09.2025 – XXVI Niedziela zwykła

28 Września 2025 roku XXVI Niedziela Zwykła

„Żył pewien człowiek bogaty…”

Kościół za sprawą dzisiejszej ewangelii przypomina nam opowiadanie o bogaczu i biedaku. Podejmując lekturę Pisma świętego szczególnie niektórych fragmentów Nowego Testamentu, można dojść do wniosku, że Jezus „uwziął się” na bogatych. Wielokrotnie słyszymy, że bogatym ciężko jest wejść do nieba. Może ktoś zadać pytanie: Czy musze być biednym by wejść do nieba? Albo inne pytanie: Ile mogę mieć by nie przekroczyć granicy bogactwa, o której mowa w ewangelii? W tym miejscu trzeba obalić pewien mit! To nie jest tak, że w niebie nie będzie bogatych. Będą bogaci i będą biedni. Być bogatym w oczach Jezusa to być nadmiernie przywiązanym do dóbr doczesnych. Być bogatym w oczach Jezusa to nie umieć się dzielić z innymi. Taka jest definicja bogactwa z którym walczy Jezus.

Jezus walczy z takim bogactwem, bo ono zamyka nas na potrzebujących. Takie pojmowanie bogactwa, gdzie człowiek koncentruje się tylko na tym by mieć sprawia, że przestaje widzieć drugiego człowieka i jego potrzeby. Ów bogactwo rozwija egoizm, pychę i chciwość.

Czy z takiego „rodzaju bogactwa” może cieszyć się Jezus? Absolutnie nie!

A ja jestem bogaty czy biedny? Jezus się „cieszy” czy „cieszy” się szatan?

21.09.2025 – Odpust parafialny

21 Września 2025 roku Odpust Parafialny w Sanktuarium Św. Ojca Pio

Dziś w naszym Sanktuarium przeżywamy uroczystości odpustowe ku czci św. Ojca Pio. Perykopa ewangelii, która przewidziana jest na liturgiczne wspomnienie św. z Pietrelciny to fragment zaczerpnięty z ewangelii św. Mateusza 1, 25-30, mówiący o tym, że tajemnice królestwa zostały objawione prostaczkom.

Bóg stwarzając człowieka chciał, aby ten po ziemskim życiu trafił do nieba. Powołanie do świętości do główne powołanie człowieka na ziemi. Bóg nie stworzył nas na zatracenie, lecz do wiecznego szczęścia w niebie. Jednak dając nam wolną wolę niejako „liczył” się z tym, że jego miłość przez niektórych zostanie odrzucona. Jedyną słuszną odpowiedzią na miłość, jest właśnie miłość. Stworzenie, które zrozumie co uczynił Stwórca, poświęcając swojego Syna na Golgocie, musi odpowiadać miłością na miłość.

Św. Ojciec Pio to zakonnik, który całym swoim życiem odpowiadał na Bożą miłość. Swoje powołanie do świętości realizował w powołaniu kapłańskim. Nie wygłosił jednak wielu porywających homilii, nie zasłynął jako wyjątkowy duszpasterz. Był On przede wszystkim spowiednikiem, a wręcz „więźniem” konfesjonału. Czekał tam na zatwardziałych grzeszników. To właśnie tam „wyrywał” ludzkie dusze z sideł szatana. Był wymagającym spowiednikiem, a mimo to, do Jego konfesjonału ludzie godzinami czekali w kolejce, „czując” Jego wyjątkową więź z Bogiem.

Przeżywając uroczystości odpustowe ku czci naszego patrona, przyzywajmy Jego wstawiennictwa w naszych ziemskich potrzebach. Módlmy się,  aby nauczył nas właściwie się spowiadać. Bo to właśnie przy kratkach konfesjonału dokonuje się nasza przemiana. Od właściwego przeżywania spowiedzi zależy nasze zbawienie. Każdy bowiem grzeszy, ale nie każdy dobrze się spowiada.

Święty Ojcze Pio, módl się za nami, abyśmy potrafili właściwie oczyszczać nasze dusze w sakramencie Pokuty i Pojednania!