V Niedziela Wielkanocna
2 Maja 2021 roku
„Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc obfity…”
Dzisiejsza perykopa ewangelii skłania nas wszystkich do zadania samemu sobie pytania: Czy trwam w Chrystusie? Ktoś może zapytać: A cóż to znaczy?
Trwać w Chrystusie to więcej niż ochrzcić własne dziecko a potem posłać je do Pierwszej Komunii Świętej. To stała przynależność do Boga i Jego Kościoła. To regularne wizyty w konfesjonale. To coniedzielna Msza Święta. Trwać – znaczy tyle co nieustannie się starać. Trwać – to też po prostu być! Być dla Boga i drugiego człowieka.
Tak jak nie da się być Mamą tylko czasami, tylko na pół etatu, tak też nie można być wierzącym na pół etatu. Albo wierzę w Boga i jestem z nim cały czas. Albo udaje wierzącego. Za udawanie można co najwyżej dostać statuetkę „Dobrego Aktora” ale na niebo niestety nie wystarczy. Bowiem w niebie są Ci, którzy trwali a nie Ci którzy udawali.
Świat da się oszukać. Nawet samego siebie da się oszukać, ale Boga nie oszukamy!