8 marca 2026

Katecheza nr 413

Dzień Kobiet to nie tylko kwiaty i czekoladki. To święto odwagi, mądrości i serca. Kobieta w Biblii potrafiła zmieniać historię jednym „tak”. Maryja powiedziała swoje fiat – i świat już nie był taki sam. Kobiety przy grobie nie uciekły. Zostały. I to one pierwsze usłyszały o zmartwychwstaniu.

Kobieta widzi więcej. Czuje szybciej. Kocha mocniej. I pamięta daty lepiej niż niejeden kalendarz. Potrafi łączyć delikatność z siłą – jakby miała w sercu stal i jedwab jednocześnie.

Dziękujemy dziś za cierpliwość, która nie jest słabością, i za wrażliwość, która jest prawdziwą mocą.

A Pan Bóg? On od początku wiedział, że świat bez kobiet byłby po prostu niekompletny.

Drogie Panie,
przyjmijcie od nas kapłanów najlepsze życzenia, zapewniamy o swojej modlitwie.
Niech każdy dzień, będzie Waszym dniem!

1 marca 2026

Katecheza nr 412

Ręce są po to, aby pracować i pomagać. Nogi nas noszą. Do pracy, do kościoła, do drugiego człowieka. Usta służą do modlitwy, pocieszenia i wypowiadania prawdy. Oczy pomagają dostrzec dobro, ale też uczą wrażliwości na cierpienie innych. A serce przypomina, że wszystko powinno wypływać z miłości.

Jednak w dzisiejszych czasach szczególnie ważne są uszy. Wszyscy mówią a nikt albo prawie nikt nie słucha.

Słuchać Boga w ciszy modlitwy, słuchać współmałżonka, słuchać dzieci – wielka umiejętność.

Ten kto naprawdę słucha, ten rozumie, a kto rozumie, ten potrafi kochać mądrze i wiernie.

 

22 lutego 2026

Katecheza nr 411

Ten nie będzie jadł. Tamten nie będzie pił. Ta będzie miła, a tamta postara się nie krzyczeć. No tak! Wielki Post i jeszcze większe postanowienia.

Post to nie tylko rezygnacja z mięsa w piątek, ale także uszczypliwego komentarza w poniedziałek.

Postanowienia są ok. Ale ważniejsza od nich jest spowiedź i modlitwa. To właśnie modlitwa daje siłę, żeby „nie jeść”. „Nie jeść” siebie nawzajem.

18 lutego 2026

Katecheza nr 410

Piłeś? To przestań. Zdradzałeś? Nie rób tego więcej. Kłamałaś? Może czas stanąć w prawdzie. Uciekałeś w pracę? Może czas zderzyć się z problemem?! Czepiałaś się wiecznie? Może mów to samo, ale ciszej.

Wielki Post to czas zmian. Zmian i pracy. Ale nie nad innymi ale nad sobą.

15 lutego 2026

Katecheza nr 409

Gdy tylko śnieg zaczyna znikać, a asfalt odsłania swoje oblicze, w wielu mężach budzi się duch — nie modlitwy, lecz przygody. W ich oczach pojawia się charakterystyczny błysk. Zaczyna się bowiem sezon motocyklowy.

Mąż rozpoczyna pielgrzymkę po ogłoszeniach: porównuje modele, ogląda filmiki, czyta fora. Żona – z równą gorliwością – pielgrzymuje po argumentach, dlaczego „to nie jest dobry moment”. On czuje wiatr w żaglach, ona przeciąg w portfelu. On mówi: „to moje marzenie”. Jej marzeniem jest spokojne serce.

Choć żona wzdycha, marudzi i czasem patrzy tak, jakby chciała mu odkręcić świece zapłonowe, wspiera go bardziej, niż przyznałaby publicznie. Martwi się, gdy słyszy karetkę na sygnale, ale wie, że on potrzebuje tej swojej drogi – kolegów, trasy i chwili, w której świat nie składa się wyłącznie z obowiązków.

W małżeństwie motocykl kupuje się nie wtedy, gdy mąż chce, ani gdy żona pozwala. Kupuje się wtedy, gdy oboje rozumieją, że najważniejsze nie jest to, na czym jedzie mąż, lecz to, że zawsze wraca do domu.

A jeśli wraca z uśmiechem — to już prawie jak oszczędność.

Panowie, nie dajcie się zastraszyć!

8 lutego 2026

Katecheza nr 408

Z reguły kobiety dużo mówią. Dlaczego? Może dlatego, że Bóg stworzył świat słowem a One po prostu mówiąc kontynuują dzieło stworzenia?! Bo skoro Duch Święty „mówił przez proroków”, to czemu miałby nagle zamilknąć? Nawet Maryja po zwiastowaniu nie powiedziała „ok”, tylko Magnificat na dwie strony.

Kobieta mówi, bo serce ma pełne miłości — a pełne naczynie się przelewa. Jezus nigdy nie powiedział: „Krócej”, tylko zawsze: „Słucham cię”.

Słowa porządkują chaos, a kobiety są specjalistkami od teologii codzienności.
Owszem może i milczenie jest złotem, ale rozmowa często bywa sakramentem pojednania. Gdy kobieta mówi dużo, to znaczy, że jeszcze Jej zależy. A jeśli mężczyzna słucha do końca, to zdobywa odpust zupełny.

Starajmy się nie tylko słuchać, ale też słyszeć.

2 lutego 2026

Katecheza nr 407

Ofiarowanie Pańskie pokazuje nam Boga, który nie wpada do świata z hukiem, tylko daje się przynieść do świątyni jak zwykłe dziecko. Maryja i Józef nie „pokazują się na Instagramie”, tylko robią to, co trzeba — wiernie i bez fajerwerków. Szymon i Anna rozpoznają Mesjasza, bo mają czas i ciszę; nie scrollują życia, tylko je przeżywają. XXI wiek uczy nas, że wartość ma to, co szybkie i głośne, a świątynia przypomina: najważniejsze rzeczy przychodzą cicho. Jezus jest nazwany światłem — ale światło nie krzyczy, tylko pozwala zobaczyć prawdę, także o nas samych. Dlatego Chrystus bywa „znakiem sprzeciwu”: psuje wygodne złudzenia i demaskuje duchowe filtry. Ofiarowanie uczy, że wiara to nie tylko „brać”, ale też oddać Bogu to, co najcenniejsze — czas, uwagę, serce.

1 lutego 2026

Katecheza nr 406

Kobiety często dźwigają pracę, dom i dzieci jak trzy etaty w jednym. A gdy mężczyzna wraca do domu i mówi „ja ci pomagam”, brzmi to jak oferta wolontariatu, a nie współodpowiedzialność. Dom nie jest „jej”, tak jak dzieci nie są „jej” — wszystko jest wspólne.

Maryja też żyła w codzienności, bez pralki, zmywarki i urlopu macierzyńskiego. A jednak Józef nie mówił: „pomagam ci”, tylko po prostu działał. Był obecny, odpowiedzialny i cichy, ale konkretny. Maryja rozumie każdą kobietę, która czuje się zmęczona i niedoceniona. A mężczyźni są zaproszeni, by być jak Józef, a nie jak „pomagam”. Bo miłość nie liczy punktów — miłość robi wszystko razem.

25 stycznia 2026

Katecheza nr 405

Polski kierowca wierzy, że przykazania drogowe są dla innych. Ograniczenia prędkości traktuje jak sugestię. A kierunkowskaz jak zdradę planów. Lewy pas to jego rekolekcje. Klakson — forma modlitwy, a parkowanie — teologia chaosu. On zawsze jedzie dobrze, tylko reszta świata jedzie źle.

Uczmy się pokory, wszędzie i wszyscy!

18 stycznia 2026

Katecheza nr 404

Babcia ma dłonie pachnące chlebem i modlitwą. Dziadek więcej mówi ciszą niż słowami.  W ich oczach mieszka historia, której nikt już nie zapisze. W sercu noszą imiona tych, których kochali i których musieli pochować.

To oni uczyli nas znaku krzyża, zanim poznaliśmy litery. To oni pokazywali wiarę prostą, ale wytrwałą. Ich miłość nie była głośna ani wystawna, ale trwała do końca, nawet wtedy, gdy brakowało sił. Dziadkowie często odchodzą po cichu, jakby nie chcieli nikomu przeszkadzać, zostawiając po sobie pustkę, która boli ale i uczy wdzięczności.

Drodzy Dziadkowie,

choć Wasze święto za chwilę, to my już dziś życzymy Wam zdrowia, pokoju serca i radości płynącej z bliskości dzieci i wnuków. Czujcie się potrzebni, kochani i docenieni. A tym Dziadkom, których Bóg już powołał do siebie, niech da niebo.