13.04.2025 – Niedziela Palmowa Męki Pańskiej

13 kwietnia 2025 roku Niedziela Męki Pańskiej

Hosanna, a chwilę później „na krzyż z Nim”.  Dziś Jezusa ludzie witają bardzo uroczyście. Zdejmują swoje płaszcze, zrywają gałązki palm i rzucają pod Jego stopy. Witają Króla, tak jak należy witać Króla. Za niedługą chwilę tego samego Króla, będą traktować tak jak złoczyńcę, krzycząc: „na krzyż z Nim”.

Niedziela Palmowa i Wielki Piątek wpisane są nie tylko w życie Jezusa. Te same dni występują w życiu każdego człowieka. Czasami „Hosanna” a czasami „na krzyż”, czasem Niedziela Palmowa a innym razem Wielki Piątek.

Życie człowieka, takie jest, takie było i takie będzie aż po grób. Ważne jest, by umieć przyjąć to wszystko co daje każdy kolejny dzień. Nie tylko to co dobre, ale także to co złe i trudne. Na trudne doświadczenia należy patrzeć jak na szansę. Im trudniejsze doświadczenie dobrze wykorzystane tym większy krok w stronę nieba.

Dobro przyjąć potrafi każdy…

6.04.2025 – V Niedziela Wielkiego Postu

6 kwietnia 2025 roku V Niedziela Wielkiego Postu

„Nikt Ciebie nie potępił…”

Człowiek czasami bardziej się boi tego, co ludzie o nim myślą i mówią, niż tego, co myśli o Nim Bóg. Jezus w dzisiejszej ewangelii ukazuje swoje miłosierdzie. Odpuszcza grzechy cudzołożnicy. Mówi do Niej: „Idź i nie grzesz więcej”. Te same słowa słyszy każdy
z nas podczas sakramentu pokuty.

Bóg jest miłosierny i miłosierdzie chce okazywać. Jednak człowiek nie zawsze chce miłosierdzia dostąpić. Albo pycha nie pozwala mu przyznać się do win, albo nie chce się poprawić. Wybiera grzech zamiast miłosierdzia.

Wielki Post mija bardzo szybko. Drogi krzyżowe, gorzkie żale, rekolekcje…to wszystko ma pomóc nam właściwie przygotować się do Świąt. Bóg czeka na nas w konfesjonale…to my decydujemy czy dostąpimy Bożego Miłosierdzie czy nie…

30.03.2025 – IV Niedziela Wielkiego Postu

30 Marca 2025 roku IV Niedziela Wielkiego Postu

„Ojcze, daj mi część własności, która na mnie przypada”

Przypowieść o Synu Marnotrawnym to dobrze znana nam wszystkim przypowieść. Każdy z nas ma w sobie coś z Syna Marnotrawnego, każdy ma coś ze Starszego Brata i czasami każdy potrafi zachować się jak Ojciec z dzisiejszego fragmentu ewangelii.

Jesteśmy nimi wszystkimi w jednej osobie. Czasami rozpychamy się łokciami, zaprzepaszczamy to co od Boga otrzymaliśmy, uciekamy przed Jezusem, nie zastanawiając się nad tym, jak On się z tym czuje. Ważne jest: ja, mi, moje i dla mnie”. Reszta się nie liczy.

Czasami potrafimy być zazdrośni o to, że innym się udaje. Jesteśmy zazdrości o wiele dóbr doczesnych, niektórzy potrafią także, zazdrościć innym Bożych darów. Wtedy przypominamy Starszego Syna.

Innym razem potrafimy wybaczać, darować winy, być miłosiernymi, pomóc. Wtedy zachowujemy się jak Ojciec.

Jacy byliśmy w minionym tygodniu? W kogo się wcielam najczęściej?

 

23.03.2025 – III Niedziela Wielkiego Postu

23 marca 2025 roku III Niedziela Wielkiego Postu

„…szukam owocu na tym figowcu, a nie znajduję.”

Człowiek lubi porównywać się z innymi, bo zawsze znajdzie kogoś gorszego od siebie. Kogoś, kto jeszcze mniej się modli, rzadziej uczęszcza na Niedzielną Eucharystię, kogoś kto już bardzo dawno nie był u spowiedzi.

Ale czy w życiu chodzi o to by szukać gorszych? Oni są potrzebni tylko do usprawiedliwiania samych siebie. Do rozgrzeszania swojego lenistwa, swojej nędzy duchowej. Chrześcijanin ma wydawać owoce. Owoce chrztu, owoce uczestnictwa w Eucharystii, owoce sakramentu bierzmowania.

Gdy chodzimy do szkoły, do pracy to szukamy owoców. Dla uczniów może to być zdobyta wiedza i czerwony pasek na świadectwie, dla pracowników odpowiednia kwota wypłaty. W ludzkich wymiarze chcemy się rozwijać, wiedzieć więcej, by móc mieć lepszą pracę
i więcej zarabiać.

W optyce duchowej natomiast zadowala nas minimalizm, często wybrakowany. Był chrzest, była komunia to po co więcej? Wielu z nas tak właśnie uważa, wielu katolików tak usprawiedliwia swoje lenistwo.

A Bóg chce więcej! Chce byśmy miłością odpowiadali na miłość. Byśmy z miłości chcieli wydawać „owoce wiary”. Jakie są moje „owoce wiary”? Ludzie patrząc na mnie co widzą? Chrześcijanina – który chodzi do Kościoła, dba o wiarę swoją i swojej rodziny?
Czy ochrzczonego, który żyje niczym ateista? Bez Boga, bez sakramentów, bez poczucia grzechu!

Czas Wielkiego Postu, to czas pobudzania swojego sumienia. Byś mógł wydawać owoce, Twoje sumienie nie może „spać”!

16.03.2025 – II Niedziela Wielkiego Postu

16 marca 2025 roku II Niedziela Wielkiego Postu

„Tymczasem Piotr i towarzysze snem byli zmorzeni.”

Ewangelia dzisiejsza jest kolejnym potwierdzeniem tego, iż Jezus jest Synem Bożym. Dziś świat ma z tym niemały problem. Są tacy, którzy to kwestionują. Tacy, którzy się z tym nie zgadzają. Którzy starają się to wyśmiać i wykpić. Jest jeszcze jedna kwestia, którą ukazuje czytany dziś fragment ewangelii. Postawa Piotra, jest blisko Jezusa i śpi. Jak podaje ewangelia: „Piotr i towarzysze snem byli zmorzeni”. Ten sen ma wymiar symboliczny. Wcale nie trzeba spać, by nie wiedzieć obecności Boga wśród nas. My też podobnie jak Piotr możemy być zmorzeni snem codzienności. Snem kariery, snem choroby czy uzależnienia. Ten sen nie daje odpoczynku, ale zniewala i odłącza od Boga.

Co jest moim snem? Co sprawia, że nie zauważam Boga w swoim życiu?

09.03.2025 – I Niedziela Wielkiego Postu

9 marca 2025 roku I Niedziela Wielkiego Postu

„Gdy diabeł dopełnił całego kuszenia, odstąpił od Niego do czasu”

Szatan kusi każdego. Każdego inaczej. Wie czego nam brakuje. I to właśnie próbuje nam podsunąć. Jest skłonny dać nam wiele. Pertraktacje z diabłem zawsze źle się kończą.

Gdy przychodzi pokusa, pamiętaj, że na ziemi jesteś tylko przez chwilę.

05.03.2025 – Środa Popielcowa

5 Marca 2025 roku Środa Popielcowa

„Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie…”

Karnawał dobiegł końca. Tłusty czwartek też już jest historią. Najwyższa pora zakończyć huczne zabawy a zastąpić je chwilą namysłu nad własnym życiem. Wielki Post to czas zadumy nad moim postępowaniem. 40-sto dniowy okres postu winien być okresem wytężonej pracy nas swoją duszą. Mamy tropić grzechy, mamy liczyć wady niczym dietetyk kalorie, by potem wiedzieć ile nas jeszcze dzieli od Boga. By móc je wszystkie wyznać podczas wielkopostnej spowiedzi. By poranek Wielkanocny był też moim zmartwychwstaniem do nowego życia.

Jezus na progu Wielkiego Postu, w ewangelii dzisiejszej nawołuje do tego aby dbać o relacje z Bogiem nie na pokaz ale z potrzeby serca. Chrystus uwrażliwia nas byśmy dawali jałmużnę z potrzeby serca a nie z potrzeby zauważenia. Byśmy pomodlili się by zbawić duszę a nie po to by inni nas widzieli i podziwiali. Jezus pyta o moje motywacje? Pyta o moje wnętrze!
Po co się modle? Po co chodzę do Kościoła? Żeby żona była szczęśliwa? Żeby dzieciom dać dobry przykład? Czy żeby ugruntować swoją relację ze Stwórcą? Co mną kieruje? Serce? Rozum? Miłość czy interes? Względy ludzkie czy względy Boskie? Ile w mojej modlitwie jest modlitwy? Ile w mojej ofiarności jest dobra a ile budowania swojej próżności?

Wielki Post to czas szukania odpowiedzi na te pytania. Jeśli znajdziesz odpowiedzi  na te pytania podczas Wielkiego Postu i będziesz chciał coś zmienić, to i Ty zmartwychwstaniesz w poranek Wielkanocny, w przeciwnym razie w grobie będziesz leżał dłużej niż Jezus, zdecydowanie dłużej.

02.03.2025 – VIII Niedziela Zwykła

2 Marca 2025 roku VIII Niedziela Zwykła

„Dobre drzewo wydaje dobre owoce”

Od momentu narodzin dziecka, rodzice dokładają wszelkich starań, by ich potomek, wyrósł na dobrego człowieka. By był zaradny, wykształcony, pewny siebie. By miał dobrą pracę i poradził sobie w życiu. Często wielu chrześcijan do tych kwestii ogranicza wychowania swoich dzieci.

Musimy wszyscy pamiętać, że od chrztu świętego, każdy powołany jest do celów większych. Przede wszystkim do świętości. Niektórzy rodzice tak bardzo skupiają się na wychowaniu dzieci do życia ziemskiego, że zupełnie zapominają o perspektywie nieba. Dopiero, gdy zaczyna się coś złego dziać w ich życiu, przypominają sobie o Bogu, chrzcie i innych sakramentach.

Prawdziwe katolickie wychowanie powinno uwzględniać, te dwie rzeczy. Powinno łączyć zaradność życiową, z życiem wiecznym.

Dobre owoce, o których mowa w dzisiejszej ewangelii to z jednej strony miłość rodzicielska, troska, „wychowanie do świata” połączone z „wychowaniem do nieba”.

W Środę Popielcową, wszyscy usłyszymy: „Prochem jesteś i w proch się obrócisz”. „Dobre owoce” wychowania nie zamienią się w proch, złe są nim już teraz, tylko jeszcze tego nie dostrzegamy.

23.02.2025 – VII Niedziela Zwykła

23 Lutego 2025 roku VII Niedziela Zwykła

„Miłowanie nieprzyjaciół”

Być dobrym dla dobrych to nic trudnego. To potrafi każdy. Nawet przedszkolaki, potrafią być dobrymi dla tych, którzy właśnie tacy są dla nich. Być dobrym dla tych, którzy nas zranili to już wyzwanie. A właśnie do takiej postawy, do takiego wyzwania, zaprasza nas dziś Jezus z kart ewangelii.

Chrystus pokazuje, że jeśli miłujemy tylko tych, którzy nas miłują, to nie robimy nic niezwykłego. Oddajemy to, co sami otrzymaliśmy, bądź spodziewamy się otrzymać. Gdy tak postępujemy, to „żyjemy” jeszcze w zasadach Starego Testamentu, „Oko za oko i ząb za ząb”. Jezus, zaprasza nas do Nowego Testamentu, do nowego życia. Takie życie, taka wiara i taka postawa, trochę nas kosztuje. Nie jest prosta. Kwestią problematyczną jest wybaczenie temu, który mnie zranił, a co dopiero pomoc temu, który na nią w oczach świata, absolutnie nie zasługuje. Do takiej postawy zaprasza nas Jezus. Nie tylko swoim słowem, a przede wszystkim przykładem życia. Gdy Jezusa krzyżowano On mówił: „Ojcze, wybacz im bo nie wiedzą co czynią”. Nie złorzeczył, ale wybaczał czyli miłował.

Jak jest ze mną? Których słów używam częściej: „Oko za oko…” czy „Ojcze przebacz im…”  Jestem człowiekiem Nowego Testamentu, czy jeszcze Starego?

16.02.2025 – VI Niedziela Zwykła

16 Lutego 2025 roku VI Niedziela Zwykła

„Błogosławieni którzy…”

Dziś ewangelista ukazuje nam Jezusa jako prawodawcę. Jako Tego, który przypomina, że dekalog, przykazania to nie szereg zakazów, tylko raczej zbiór „Bożych rad”. Bóg dając nam przykazania, nie zabrania nam tego, czy tamtego! On raczej z „Ojcowską troską” nas przestrzega przed niebezpieczeństwami tego świata.

Człowiek współczesny czasami zbyt wiele wie, aby wierzyć Bogu. Czasami zbyt wiele ma, by Go prosić o pomoc. Czasami zbyt mocno jest zapatrzony w ziemię, by  pomyśleć o niebie. Za bardzo „chce mieć” zapominając o tym, że to „być” jest ważniejsze. Ważniejsze jest by być świętym niż mieć dom, samochód, mieszkania, pieniądze czy wiedzę…

A jak jest ze mną wolę mieć, czy być?