12.09.2021 – Słowo na niedzielę

Katecheza nr 153

 

Dziś beatyfikacji Kardynała Stefana Wyszyńskiego – Prymasa Polski. Zostać świętym czy błogosławionym wcale nie jest tak łatwo, bo oprócz porządnego życia, Kościół wymaga cudu, który dokona się po śmierci za sprawą kandydata na ołtarze.

Za przyczyną dziś błogosławionego Kardynała Wyszyńskiego dokonało się wiele cudów. Pierwszy z nich miał miejsce już w dniu Jego pogrzebu. Matka, która wracała ze szpitala od swojego poparzonego dziecka uświadomiła sobie, że trwa właśnie pogrzeb Kardynała Wyszyńskiego. Całą drogę do domu prosiła Go o pomoc, choć w pamięci miała słowa lekarza, który twierdził, że dziecka nie da się uratować. Dziecko żyje po dziś dzień, a Matka wie, że to nie jej zasługa ani nawet lekarzy a Kardynała Wyszyńskiego.

Jednak cud beatyfikacyjny zatwierdzony przez Stolicę Apostolską dotyczył 19-letniej dziewczyny, która za przyczyną Kardynała Wyszyńskiego została uleczona z nowotworu złośliwego.

Dla wielu to i tak mało, aby uwierzyć w świętość i sens chodzenia do Kościoła. To za mało, aby uwierzyć w Boga, oddawać Mu należną cześć i szacunek. Ale czy trzeba się dziwić? Przecież łatwiej jest krzyczeć niż klęczeć. Łatwiej dokonać apostazji niż przestrzegać przykazań. Konfesjonał jest dla odważnych, a wiara dla wytrwałych.

Bóg jest cierpliwy i wybacza ale liczy na naszą poprawę. Nasza modlitwa jest potrzebna nam a nie Jemu. To nam może zabraknąć czasu na bycie lepszym a nie Bogu.

Prymasie Polski Stefanie Kardynale Wyszyński, przymnóż nam wiary!