1 grudnia 2024

Katecheza nr 331

Adwent to czas czuwania. Czuwania a nie czekania. Czekamy na autobus, tramwaj, uznanie i podwyżkę. Czuwa się przy kołysce córki
i łóżku szpitalnym ojca. I gdy czekasz i gdy czuwasz, czas płynie tak samo. Ale Ty jesteś inny. W adwencie właśnie o to chodzi, byś był inny. Przemianę zacznij od spowiedzi, regularnej komunii, codziennej modlitwy, od pokazania dziecku czym są roraty. Czuwaj, bo adwent minie szybko.

24 listopada 2024

Katecheza nr 330

Musisz dokładnie wiedzieć, czego chcesz. Jeśli nie będziesz znał swoich życiowych celów a dodatkowo jesteś względnie kulturalny, pracowity i mało asertywny to zamiast realizować siebie, będzie budował czyjś pomnik chwały swoją krwawicą.

Dbanie o siebie to nie egoizm. Wyznaczanie granic to też nie egoizm. Powiedzenie komuś „nie” również nie jest egoizmem. Jest szacunkiem do samego siebie. Bez szacunku do samego siebie, nie da się szanować drugiego człowieka.

 

17 listopada 2024

Katecheza nr 329

W jakiej intencji przyjąłeś dziś Komunię Świętą? Nie wiesz? No właśnie! Bo wielkie rzeczy potrafi przykryć codzienność. A jaka była dziś ewangelia? Też nie wiesz? No, cóż…

Dobrze, że fizycznie jesteś w kościele, ale rób wszystko co w Twojej mocy, abyś nie tylko ciałem, ale i umysłem był „tu” i „teraz.”

A my jako ludzie ciągle jesteśmy albo „wczoraj” albo „jutro”, a to „teraz” jest nasze.

11 listopada 2024

Katecheza nr 328

Ktoś nie wrócił z wojny. Ktoś zmarł w niewolni. Ktoś jeszcze inny nie zdążył nawet się zakochać. Jakaś matka do śmierci czekała na powrót syna. Jakieś dziecko nigdy nie poznało swojego ojca. Przelali krew, abyś Ty mógł żyć w wolnym kraju.

Abyś mógł się awanturować w kolejce do lekarza, wiecznie narzekać na pracę. Złościć się na najbliższych i obgadywać sąsiadów. Udowadniać światu jaka partia jest lepsza i kto naprawdę jest głupi.

Wolność jest darem, z którego nie zawsze mądrze korzystamy.

10 listopada 2024

Katecheza nr 327

Praktykujemy minimalizm emocjonalny zamiast materialnego. Zbyt mało okazujemy sobie szacunku. Za często chwalimy siebie, za rzadko innych. Za dużo mówimy, za mało słuchamy. Nie przytulamy, nie wspieramy, za to chętnie oceniamy i krytykujemy. Przeżarci zazdrością, ubrudzeni przeszłością z niepokojem patrzymy w przyszłość. Minimalizm wiary też wyznajemy. Minimalizm człowieczeństwa również nie jest nam obcy. I zamiast małej ilości dóbr materialnych, mało przypominamy ludzi.

3 listopada 2024

Katecheza nr 326

Kościół naucza, że w chwili śmierci dusza przeżywa sąd szczegółowy, czyli dokładne rozliczenie ze swoich ziemskich poczynań. Będziemy sądzeni dwa razy: raz na sądzie szczegółowym zaraz po swojej śmierci, drugi raz na sądzie ostatecznym. Święci po sądzie szczegółowym udają się do nieba, by na wieki kontemplować Boga. Jednak niebo to nie jedyna droga. Jest jeszcze czyściec i piekło.

Św. Katarzyna z Genui zapisała, że dusze podczas spotkania z Bogiem na sądzie szczegółowym dostrzegają w pełni swoją nędzę i czują się tak brudne i tak niegodne, że same skazują się na czyściec, aby mogły się poprawić i odpokutować.

Św. Jan Bosko podczas swoich wizji opisywał, że w czyśćcu największym bólem człowieka jest tęsknota za Bogiem. Wspominał także, że czyściec każdego człowieka wygląda inaczej, bowiem największych kaźni człowiek doznaje od tego, czym najbardziej grzeszył za życia.

Ojciec Pio mawiał, że całe życie w nieopisanych cierpieniach jest lepsze niż jeden dzień w czyśćcu. Chyba nie mamy powodów,
by nie wierzyć świętym.

Nie ma co się oszukiwać, z pewnością wielu zmarłych przeżywa teraz nieopisane katusze czyśćcowe. Jak im pomóc? Zmarli od wieków proszą o to samo: o Mszę święta, Komunię, modlitwę, ofiarowanie cierpień w ich intencji. Pomożesz? Czy będziesz obojętny?

1 listopada 2024

Katecheza nr 325

Chryzantemy w promocji, znicze z melodyjką, długie kolejki, ciągły pośpiech i brak miejsc parkingowych. Do tego „pańska skórka”, dmuchane balony, kurczak z rożna i kiełbasa z musztardą. Takie nagrobne „art deco” i cmentarne „fasion week”. Ale czy to o to chodzi?

Zmarli czekają na modlitwę, komunię przyjęta w ich i intencji i zamówioną mszę świętą.  Ten cały majdan zewnętrzny potrzebny jest Tobie, nie im. Ale wiadomo, łatwej kupić znicz niż przyjąć komunię za zmarłych.

Kiedy zamówiłeś mszę świętą za tych, których już nie ma? Naprawdę, wierzysz, że chryzantemy i znicze będą dla zmarłych przepustką do nieba?

Modlitwa za zmarłych jest naszym obowiązkiem.

27 października 2024

Katecheza nr 324

Jedyny święty czczony powszechnie przez wierzących i niewierzących to święty spokój. Bo kto nie chce mieć chwili wolnego?
To jasne i zrozumiałe. Ale już niezrozumiałym wydaje się fakt, gdy wierzącemu łatwiej przychodzi rezygnacja z niedzielnej Mszy świętej niż z chwili relaksu.

Czas wolny jest każdemu potrzebny, ale gdy do wolnego jesteśmy przywiązani bardziej niż niewolnik do swojego pana, to czy naprawdę jesteśmy wolni? Czy to faktycznie o to chodzi w życiu?

20 października 2024

Katecheza nr 323

Jeśli nie masz w sobie odwagi, to wszystkie Twoje talenty, umiejętności, zdolności nie mają znaczenia. Dlaczego? Bo wszystko przykrywasz peleryną wstydu i lęku przed oceną. A niech Cię świat ocenia. Nie bój się tego.

Brak odwagi uwydatnia się także obgadywaniem. W normalnych warunkach mówisz zainteresowanemu to co do niego masz.
Gdy nie masz na to odwagi, mówisz to samo osobom trzecim, dlaczego? Bo tak wygodniej.

Kościół odwagę nazywa męstwem, a ono jest jednym z Darów Ducha Świętego. Braku odwagi nie można mylić z fałszywą, udawaną pokorą. Ona jest kolejnym wynikiem niedostatku odwagi.

Kiedy modliłeś się o męstwo? O to, aby być odważnym.

13 października 2024

Katecheza nr 322

Hamulcem naszych marzeń nierzadko jest lenistwo. Owszem są rzeczy, sprawy i sytuacje od nas totalnie niezależne. Te trzeba zaakceptować. Ale resztę warto udoskonalać. Tymczasem wielu z nas robi zupełnie odwrotnie. Denerwuje się na kwestie, na które nie ma najmniejszego wpływu a przykrywa płaszczem lenistwa te sprawy, które może zmienić. Dlaczego? Bo tak wygodniej. Bo pojęczę
i nic nie musze już robić.

Lenistwo jest mordercą marzeń. Jest niemym zaproszeniem diabła do swojego życia. Ostatecznie jest jednym z siedmiu grzechów głównych. Należy z nim nie tylko walczyć, ale także się z niego spowiadać.