6.06.2021 – Słowo na niedzielę

X Niedziela Zwykła

6 Czerwca 2021 roku

„Odszedł od zmysłów”

 

Dzisiejsza ewangelia ukazuje Jezusa nauczającego. Jezus naucza, czyni cuda a jednocześnie jest odrzucony, wzgardzony, niezrozumiany. To co spotkało Jezusa powinno pokazywać nam, że z nami może być dokładnie tak samo. Pragniemy dobra drugiego człowieka, a zostajemy właśnie przez niego odrzuceni i wzgardzeni.

Jezus jest oskarżany i odrzucany. A może ja jestem właśnie w tej grupie, która Jezusa odrzuca? W tej grupie która Go oskarża i nie rozumie?

Czy słucham słów Mistrza? Czy próbuje Go naśladować? Czy staram się wypełniać to do czego zaprasza mnie Jezus?

23.05.2021 – Słowo na Niedzielę

Uroczystość Zesłania Ducha Świętego

23 Maja 2021 roku

 

„Karolu, Ty się zbyt mało modlisz do Ducha Świętego” – takie słowa usłyszał Jan Paweł II od swojego ojca, gdy  był jeszcze dzieckiem. Duch Święty, Paraklet, Pocieszyciel – trzecia osoba Trójcy Świętej. Modlimy się do Boga Ojca, prosimy o pomoc Jezusa Chrystusa a tak rzadko modlimy się do Ducha Świętego. Tak rzadko prosimy o Jego dary. Czemu tak się dzieje? Co jest tego przyczyną?

Duch Święty przychodzi ze swoimi darami. Obdarowuje: mądrością, rozumem, radą, męstwem, umiejętnością, pobożnością, bojaźnią Bożą. Dlaczego tak rzadko modlimy się do Ducha Świętego? Bo nie znamy Jego darów. Nie wiemy o co Go prosić.

Apostołowie pomimo tego, że byli świadkami cudów Jezusa, widzieli Jego śmierć i chwalebne zmartwychwstanie to i tak zalęknieni czekali w Wieczerniku. Czekali aż do czasu, czasu zesłania Ducha Świętego. To On i Jego dary uczyniły z Apostołów herosów wiary. Zmiana jakościowa dokonała się właśnie za sprawą Ducha Świętego.

Kiedy ostatni raz modliłem się do Ducha Świętego? Kiedy przyzywałem Jego wstawiennictwa?

16.05.2021 Słowo na Niedzielę

Uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego

Niedziela 16 Maja 2021 roku

„Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony”

 

Dziś w uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego ewangelista Marek zapisuje słowa, które można traktować jako „ostatnią wolę Zbawcy”. Chrystus zwracając się do Apostołów prosi ich,  aby szli po krańce ziemi i głosili Jego Ewangelię.

Mesjasz zapewnia także, że każdy kto przyjmie chrzest i uwierzy będzie zbawiony, czyli kiedyś spotka się z Bogiem w Niebie.

Warto zaznaczyć, że Jezus mówi o dwóch sprawach: chrztu i wiary. A zasadniczo chrztu wynikającego z wiary. Może jestem ochrzczony ale czy jestem wierzący? W innym miejscu Pisma Świętego możemy przeczytać: „Po owocach ich poznacie”. Jakie wydaje owoce swojej wiary? Na jakiej podstawie mogę spodziewać się swojego „wniebowstąpienia”?

Jeden z Ojców Kościoła nauczał, że „chrzest jest bramą do zbawienia”. Ciężko się z tym nie zgodzić, ale trzeba pamiętać, że za tą wspomnianą bramą jest jeszcze długa droga codzienności i to właśnie tam daje się prawdziwe świadectwo swojej wiary.

2.05.2021 Słowo na Niedzielę.

V Niedziela Wielkanocna

2 Maja 2021 roku

„Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc obfity…”

 

Dzisiejsza perykopa ewangelii skłania nas wszystkich do zadania samemu sobie pytania: Czy trwam w Chrystusie? Ktoś może zapytać: A cóż to znaczy?

Trwać w Chrystusie to więcej niż ochrzcić własne dziecko a potem posłać je do Pierwszej Komunii Świętej. To stała przynależność do Boga i Jego Kościoła. To regularne wizyty w konfesjonale. To coniedzielna Msza Święta. Trwać – znaczy tyle co nieustannie się starać. Trwać – to też po prostu być! Być dla Boga i drugiego człowieka.

Tak jak nie da się być Mamą tylko czasami, tylko na pół etatu, tak też nie można być wierzącym na pół etatu. Albo wierzę w Boga i jestem z nim cały czas. Albo udaje wierzącego. Za udawanie można co najwyżej dostać statuetkę „Dobrego Aktora” ale na niebo niestety nie wystarczy. Bowiem w niebie są Ci, którzy trwali a nie Ci którzy udawali.

Świat da się oszukać. Nawet samego siebie da się oszukać, ale Boga nie oszukamy!

25.04.2021 – Słowo na niedzielę

IV Niedziela Wielkanocna
25 Kwietnia 2021 roku


„Ja jestem dobrym pasterzem. Dobry pasterz daje życie swoje za owce.”

 

Czwarta Niedziela Wielkiej Nocy to Niedziela Dobrego Pasterza. Inauguruje ona kwartalne dni modlitw o powołania do życia kapłańskiego i zakonnego w Kościele.

Każdy z nas spotyka na swojej drodze mnóstwo kapłanów. Jedni udzielali nam chrztu, inni przygotowywali do Pierwszej Komunii Świętej, jeszcze inni udzielali ślubu, celebrowali pogrzeb naszych bliskich zmarłych.

Wiele dziś mówi się o kapłanach. Wiele dobrego ale i wiele złego. Kiedy ostatni raz modliłem się za kapłanów posługujących w mojej parafii? Kiedy modliłem się za tego, który mnie chrzcił? Kiedy za tego, który udzielał mi sakramentu bierzmowania?

Może nigdy?!

Pamiętajmy w swoich modlitwach o tych, którzy wybrali życie kapłańskie i zakonne. Módlmy się też o nowe i święte powołania do pracy w Winnicy Pańskiej.

18.04.2021 – Słowo na niedzielę

III NIEDZIELA WIELKANOCNA

18 KWIETNIA 2021 ROKU

„Pokój wam!”

 

Jezus kolejny raz ukazuje się swoim uczniom. Zmartwychwstały Jezus pokazuje im swoje poranione ciało. Nie wyrzuca im braku wiary. Nie rozpamiętuje tego, że zostawili Go samego na Golgocie. Nie rozlicza Piotra z tego, że się Go trzykrotnie zaparł. Jezus przychodzi do nich i mówi: Pokój wam!

Pokój w dzisiejszym świecie to wartość deficytowa. Szczególnie ciężko o pokój duchowy, pokój serca. Ludzie bardzo często martwią się, niepokoją o swoją przyszłość. Zmartwychwstały Jezus jest ukojeniem, jest pokojem, jest lekarstwem.

Módlmy się byśmy potrafili przyjmować Zmartwychwstałego, razem z Nim przyjdzie Boży Pokój.

11.04.2021- Słowo na Niedzielę

Objawienie się Jezusa zmartwychwstałego uczniom dokonuje się w dniu, kiedy spotykają się razem, jako Kościół na modlitwie. W dniu tym ma miejsce celebracja tajemnic zbawienia. Minęły tysiące lat i stale dla nas niedziela jest dniem, gdy w Eucharystii przeżywamy tajemnice naszej wiary. Ale w Eucharystii otrzymujemy też wiele łask: przebaczenie grzechów, uświęcenie naszego codziennego życia oraz siłę do pokonywania wszelkich przeciwności. To wszystko otrzymywali też uczniowie, dlatego pielęgnowali wspólne spotkania. Zastanawiające, że Jezus zmartwychwstały nie objawił się Tomaszowi oddzielnie, nie próbował niejako uzupełnić tego doświadczenia, które mieli uczniowie wcześniej, podczas nieobecności Tomasza. Stało się tak dlatego, że potrzeba było „widzieć” Jezusa we wspólnocie, potrzeba też było świadectwa wiary, jakie wobec wszystkich złożył Tomasz: Pan mój i Bóg mój!

Czasem współcześni chrześcijanie mają pokusę zabiegania o własne, indywidualne doświadczenie Boga kosztem tego, co w sposób pewny dane jest im we wspólnocie Kościoła. Jezus ukazał się we wspólnocie swoich uczniów i obdarował ich tak bardzo swoimi łaskami, że mogli z wielką mocą świadczyć o zmartwychwstaniu Jezusa i nikt z nich nie cierpiał niedostatku (por. Dz 4,33-34), ale przeżywali wspólnotę ożywiani jednym duchem i sercem.

Gdy Jezus przyszedł do uczniów przez zamknięte drzwi, pokazując tym samym, że nie ma dla Niego żadnej przeszkody w dotarciu do człowieka, przyniósł im dar Ducha Świętego. Ustanowienie sakramentów kapłaństwa oraz pokuty i pojednania powiązane zostało z misją głoszenia dobrej nowiny. To przez te sakramenty uczeń Jezusa otrzymuje łaskę pokoju i życia Bożego. Nie można lekceważyć kanału łaski, jakim są sakramenty. Warto to dziś przypominać, szczególnie gdy kwestionuje się zasadność tych sakramentów. Jezus nie szczędzi swego miłosierdzia tym, którzy do Niego się uciekają, którzy wyznają wiarę, że Jezus jest Mesjaszem (por. 1 J 5,1n). Jego miłosierdzie to miłość przebaczająca. Siostra Faustyna w swym Dzienniczku pisała: „O Jezu, utrzymuj mnie w bojaźni świętej, abym nie marnowała łask. Dopomóż mi być wierną natchnieniom Ducha Świętego, dozwól, niech raczej mi pęknie serce z miłości ku Tobie, aniżelibym miała opuścić choćby jeden akt tej miłości”.

Duch Święty odmienia nasze serca i pozwala nam odpowiadać miłością na miłość Boga, a to polega na wypełnianiu Jego przykazań. Jednak tak często brakuje nam wiary w obfitą miłość Boga. Zachowujemy się czasem jak Tomasz, bohater dzisiejszego czytania z Ewangelii. Z jednej strony deklarujemy wielką wiarę, a z drugiej suchy racjonalizm każe nam wątpić w zwycięstwo dobrej nowiny nad wszelkim złem. Tomasz był nazywany Didymos (Toma znaczy bliźniak w j. hebrajskim). Był człowiekiem bojaźliwym i ostrożnym, potrzebował namacalnych dowodów zmartwychwstania Jezusa. A z drugiej strony potrafił, w kontekście śmierci Łazarza, wyznać z emfazą: „Chodźmy także i my, aby razem z Nim umrzeć” (zob. J 11,16). Zdołał także ocenić sytuację apostołów i zadać trafne pytanie: „Panie, nie wiemy, dokąd idziesz. Jak więc możemy znać drogę?” (J 14,5), na co Jezus odpowiedział: „Ja jestem drogą, prawdą i życiem” (J 14,6). Zatem jego życie wiary rozwijało się.

Przez Jezusa zmartwychwstałego poznajemy nieskończone miłosierdzie Boga, naszego Ojca, otrzymujemy wszelkie łaski, które uzdalniają nas do wzrastania w wierze. Potrzebujemy jednak uczynić krok wiary, zanim otrzymamy te łaski. Ale ten krok – już jest łaską, albowiem „wiara jest łaską. A to pochodzi nie od nas, lecz jest darem Boga” (por. Ef 2,8). Przypadek Tomasza daje nam więc kolejną lekcję, dotyczącą wiary: błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli” (J 20,29). Na koniec przytoczmy fragment wiersza R. Brandstaettera, wyrażającego tę myśl, że jako uczniowie Jezusa, jesteśmy z Nim powiązani jednym losem, bo i my zmartwychwstaniemy.

„Przyjdź zatem i pozwól mi włożyć palce w Twoje otwarte rany,
W miejsce cierni, gwoździ i włóczni, bym wiedział, czy obaj istniejemy. Ty i ja.
Przez zamknięte drzwi wszedł Chrystus.
I położywszy dłoń na mojej głowie, rzekł:
To ty jesteś dowodem mojego istnienia,
gdyż jesteś moją otwartą raną, miejscem cierni, gwoździ i włóczni…”

4.04.2021 – Słowo na Niedzielę

Niedziela Zmartwychwstania Pańskiego

4 Kwietnia 2021 roku

„Ujrzał i uwierzył”

 

Noc Zmartwychwstania Pańskiego to najważniejsza noc w historii ludzkości. Gdyby nie ta noc nasze ludzkie dążenia miałyby swój definitywny kres w chwili śmierci. Końcem ludzkiego bytowania nie byłaby wieczność a wieko trumny.

Jednak wielu ludzi, także tych wierzących i ochrzczonych nie docenia tego co się dokonało wtedy w Jerozolimie. Nie zauważa jak wielkim darem jest zmartwychwstanie. Świat żyje notowaniami, wynikami gospodarczymi, dotacjami i kłótniami politycznymi. I dziś i wtedy tylko nieliczni dostrzegają to co się dokonało.

Módlmy się Drodzy Bracia i Siostry, abyśmy dostrzegali cud poranka wielkanocnego.

Dostrzec cud to żyć w świetle łaski uświęcającej a nie w jarzmie grzechu.

7.03.2021 Słowo na Niedzielę.

III NIEDZIELA WIELKIEGO POSTU

7 MARCA 2021 ROKU

„Gorliwość o dom Twój pochłonie Mnie”

 

Dziś za sprawą Jana Ewangelisty słyszymy kolejną zapowiedź męki Chrystusa. Słowa Jezusa w chwili ich wypowiadania stają się zupełnie niezrozumiałe dla otoczenia. Budzą zdziwienie, wywołują złość, zażenowanie i gniew. Tak było wtedy, podobnie może być i dziś.

Dziś Jezus także może być przez wielu ludzi niezrozumiany, opuszczony, zlekceważony czy wręcz wyśmiany. Współczesny człowiek jest pragmatykiem. Robi to co mu się opłaca. Zysk ma być natychmiastowy, bo nie lubimy czekać długo na efekty naszej pracy.

Modlitwa uczy nas cierpliwości. Uczy nas zrozumienia siebie i drugiego człowieka. Czas Wielkiego Postu jest idealną sposobnością do zagłębienia się w modlitwę, do podjęcia wyrzeczeń, do umartwiania ciała.

Człowiek musi sobie uświadomić jedno – modlitwa jest potrzebna jemu samemu a nie Bogu. Wyrzeczenia potrzebne są mi a nie Chrystusowi. Człowiek winien zmieniać siebie, tymczasem dziś coraz częściej chce zmieniać Boga i Jego przykazania.

7.02.2021 – V Niedziela Zwykła Słowo na Niedzielę.

V Niedziela Zwykła

7 Lutego 2021 roku

„Zaraz powiedzieli Mu o niej”

 

Za sprawą dzisiejszego fragmentu Nowego Testamentu zaczerpniętego z ewangelii św. Marka poznajemy Jezusa Chrystusa jako lekarza ciał i dusz ludzkich. Jezus uzdrawia teściową Piotra. Charakterystyczny jest w dzisiejszym fragmencie ewangelii jeden zwrot, jedno zdanie: „Zaraz powiedzieli Mu o niej”. Uczniowie opowiedzieli Jezusowi o chorobie kobiety. Powiedzieli, a On zadziałał. Powiedzieli a On ją uleczył.

Z reguły nie pałamy szczególną sympatią do ludzi, którzy wiele mówią o sobie a nie interesują się innymi. Modlitwa to rozmowa z Bogiem. Jak wygląda moja rozmowa z Bogiem? O czym podczas tej modlitwy Bogu mówię? O czym i o kim? Opowiadam Mu tylko o sobie, swoich rozterkach, wątpliwościach i problemach, czy może pamiętam na modlitwie także o problemach innych ludzi?

Mówię Bogu o sobie czy o innych? Kiedy ostatnio gdy widziałem zgorszenie zamiast narzekać, powierzałem ludzi gorszących innych na modlitwie? Za kogo się najczęściej modlę? Za siebie czy za innych? O czym Bogu opowiadam? Skarżę się czy dziękuje? Proszę czy żądam?