31 maja 2018 słowo na niedzielę

Uroczystość Ciała i Krwi Chrystusa
31 V 2018 rok

Uroczystość Ciała i Krwi Chrystusa zwana popularnie Bożym Ciałem, to uroczystość obchodzona 60 dni po Wielkanocy. To święto zostało ustanowione w tym celu by, wynagrodzić Bogu za grzechy i zniewagi, jakich Jezus doświadcza od osób wierzących.
Dzisiejsze święto nawiązuje do tego co wydarzyło się w Wieczerniku, w Wielki Czwartek. Jezus ustanawiając sakrament Eucharystii, sam siebie „zamyka” w Najświętszym Sakramencie. Czyni to po to, by być z ludźmi na wieki. Jak długo po ziemi będzie chodził choć jeden kapłan, tak długo Jezus będzie „więźniem” tabernakulum. Więźniem, który wyzwala. Który, chce nas leczyć, wspierać, podnosić z naszych upadków.
Chrystus, umierając na drzewie Krzyża otworzył nam drogę do nieba. Jednak nie zawsze człowiek o tym pamięta. Dzisiejsze święto nakazuje każdemu z nas do swoistej refleksji: Na ile dziękuje Bogu za to, że jest ze mną? Jak przeżywam Mszę święta? Kiedy ostatni raz adorowałem Jezusa w Najświętszym Sakramencie? Jak zachowuje się w Kościele? Jak do świątyni przychodzę ubrany? Jaki daje przykład mojej rodzinie? Jak w Kościele zachowują się moje dzieci?
Co by było gdybym dziś umarł? Gdyby 31 Maja 2018 roku, był datą mojej śmierci? Gdzie bym trafił? Niebo? Czyściec? Piekło?

Słowo na niedzielę 27 maja 2018

„A gdy Go ujrzeli oddali Mu pokłon”
27 Maja 2018 roku

Ewangelista na kartach dzisiejszej ewangelii, przekazuje i podkreśla postawę apostołów, którzy gdy zobaczyli Jezusa oddali Mu pokłon. Oddanie pokłonu to wyjątkowy gest.
Człowiek XXI wieku oddaje pokłon wielu sprawom. „Przyklęka” przed swoją rodziną, to bardzo chwalebne. „Przyklęka” przed pracą, dokładnie pieniędzmi – a to już nie zasługuję na pochwalę. Człowiek oddaje, też pokłon zwierzętom. Chroni karpie, przed kolacją wigilijną. Zwierzątka futerkowe przed byciem jedynie zwierzchnim okryciem zamożnej niewiasty. Być może, to konieczne. Z pewnością, człowiek musi odnosić się z szacunkiem do stworzonego świata. Problem pojawia się wtedy, gdy człowiek chroni zwierzęta, wspomniane karpie, atmosferę przed smogiem – jednym słowem cały świat stworzony, a zupełnie zapomina o tym by „chronić” koronę stworzenia czyli człowieka i samego Stwórcę czyli Boga.
Dobrze, że staramy się uszanować stworzenia, ale co to za szacunek do stworzenia, który zapomina o tym, Który to wszystko stworzył, czyli samym Bogu.
Kim jest człowiek, który pomimo „pełnego pakietu sakramentów” częściej oddaje cześć zwierzęciu, niż Bogu? Bardziej dba o kondycję ciała niż ducha? Kim jest taki ktoś? Człowiekiem, jakim? Wierzącym? Jeśli tak to połowicznie.

słowo na niedzielę 20 maja 2018

Zesłanie Ducha Świętego
20 V 2018 roku

Jezus, który wniebowstąpił nie zostawił swoich uczniów samych. Chce by apostołowie, kontynuowali dzieło zbawiania świata poprzez głoszenie dobrej nowiny. Bóg umacnia swoich uczniów wylewając na nich Ducha świętego. Na apostołów zstąpił ten sam Duch Święty, który przychodzi także do nas w sakramentach. W sakramencie chrztu świętego, Jego moc zmywa z nas jarzmo grzechu pierworodnego, w sakramencie bierzmowania napełnia nas swoimi darami.
Człowiek współczesny modli się o wiele rzeczy. Prosi o zdrowie, prace, szczęście
w rodzinie. Prosi Boga, Maryję, Jezusa a tak mało modli się do Ducha Świętego. Nie prosimy o Jego dary. Kto z nas modli się o mądrość, rozum, radę czy męstwo? Kto o dar umiejętności, pobożności czy bojaźni Bożej? Albo kto pomodli się do swojego Patrona z bierzmowania? Kto Go jeszcze pamięta? Kto przyzywa jego wstawiennictwa?
Bezrobotni, zapomniani święci Patronowie z bierzmowania – módlcie się za nami.

slowo na niedziele 13 maja 2018

Uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego
13 Maja 2018 roku
VII Niedziela Wielkanocna

Jezus, który wstępuje do nieba, nakazuje uczniom, by szli i głosili ewangelię, wszelkiemu stworzeniu. To wezwanie skierowane jest do Apostołów. Mają iść
i nauczać. Mają swoim życiem głosić ewangelię. Mają przybliżać ludzi do Boga. To obowiązek apostołów.
Dalsza cześć ewangelii, skierowana jest nie do apostołów ale do wszystkich ludzi żyjących na ziemi. Jezus mówi: „Kto uwierzy, będzie zbawiony. Kto nie uwierzy, będzie potępiony.” Wyjątkowo konkretnie stwierdzenie Jezusa – albo, albo. Nie ma dróg pośrednich. Nie ma wyjść awaryjnych. Są tylko dwie drogi. Do góry – czyli nieba, do dołu – czyli piekła. Wszyscy wiedzą, że do góry wędruje się trudniej, ale tam widoki są piękniejsze. Droga w dół sama w sobie może być przyjemną, ale już widok z dołu, często przeraża.
Gdzie idę? Do góry, czy doły? Wierzę, czy udaję wierzącego?

6 maja 2018 VI Niedziela Wielkanocna słowo na niedzielę

VI Niedziela Wielkanocna
„Zachowujcie moje przykazania”
06 Maja 2018 roku

Dziś Jezus na kartach swojej ewangelii przekazuje nam prostą a zarazem bardzo trudną wskazówkę na drodze do nieba. Jezus przez ewangelistę Jana zwraca się do każdego z nas z nakazem miłości. Mamy się wzajemnie miłować. Mamy miłować Boga i drugiego człowieka.
Ludzie dzielą się na takich, którzy kochają Boga, ale mają problem z miłowaniem bliźniego. Są też tacy, którzy potrafią poświęcać się dla innych, ale z miłością ukierunkowaną na Stwórcę mają duży problem. Ktoś, kto tylko kocha Boga, a wytrwale walczy ze swoim ziemskim bratem czy siostrą, nie jest w pełni otwarty na miłość Boża. Często takich ludzi określa społeczeństwo mianem „dewot”, których mottem życiowym są słowa: „Dla Boga wszystko, dla człowieka nic”. To błąd, to tylko połowiczne wypełnienie nakazu dzisiejszej ewangelii. Druga grupa, która kocha tylko świat stworzony, a w nim ludzi, zapominając o Bogu, też tylko w połowie stosuje się to ewangelii.
Mamy kochać Boga i drugiego człowieka. Tylko taka miłość może mieć miano prawdziwie Bożej Miłości. Tylko taka miłość przemienia tego, który kocha. Tylko taka miłość, jest kluczem do nieba.
Jezu, naucz nas kochać Ciebie, i siebie nawzajem!

Słowo na Niedzielę 29 kwietnia 2018

„Ja jestem krzewem winnym, Wy latoroślami”
28 kwietnia 2018 roku
V Niedziela Wielkanocna

Dziś Jezus pragnie nam pokazać, że każdy człowiek, czy tego chce czy nie, wpisany jest w Boży plan zbawienia. Każdy z ludzi, kardynał i ateista, bogacz i biedak, profesor i student, wszyscy bez wyjątku wyrastamy z jednego drzewa. Tym drzewem jest Chrystus, a my jesteśmy poszczególnymi gałązkami. Są „gałązki” starsze i młodsze, mniejsze i większe, Bogu na każdej zależy. Zadaniem każdej „gałązki” jest owocowanie. Co znaczy dla nas ludzi XXI wieku owocować? Czerpać z sakramentów a przez to uświęcać siebie i bliskich.
Gałązka sama z siebie, nic nie może. Czerpie z drzewa, i dzięki temu owocuje. Gdy zostaje odcięta, przez chwile jest jeszcze zielona i pachnąca, ale po jakimś czasie więdnie i usycha. To wiedzą wszyscy i każdy się z tym zgadza, prawie każdy. Są ludzie, którzy sami siebie określają jako „wierzący -niepraktykujący”. Ci ludzie starają się dowieść, że nie będąc blisko drzewa-kościoła, mogą wydawać owoce. Chcą przekonać innych, że będąc odciętymi od drzewa, nadal owocują, własną siła. Taka swoista anomalia przyrodnicza – zagadka bytowa.
Powiedzieć można wszystko, ale to czyny się liczą. Mogę twierdzić, że jestem piłkarzem, ale jak nie biegam, jak nie trenuję, nie wykonuje zadań taktycznych, a mam jedynie strój piłkarski i wiem gdzie jest boisko, to tylko twierdzę, że jestem piłkarzem.
„Jestem piłkarzem, ale nie praktykuje” – czyli, nie jestem piłkarzem. „Jestem skoczkiem narciarskim, ale nie praktykuje” – czyli, nie jestem skoczniem. „Jestem wierzący, ale nie praktykuje” – czyli, tak naprawdę…

słowo na niedzielę 22 kwietnia 2018

Niedziela 22 kwietnia 2018
Niedziela Dobrego Pasterza

W dzisiejszej ewangelii Jezus ukazany jest jako Dobry Pasterz, zatroskany o swoje owce. Pasterz w przeciwieństwie do najemnika zna swe owce i troszczy się o nie. Chce je wszystkie zaprowadzić do owczarni.
Każdy kapłan winien być niczym Chrystus – Dobry Pasterz, który walczy o swoje owce, o ich zbawienie. Każdy kapłan chce być Dobrym Pasterzem. Nikt nie wstępuje w progi seminarium z zamiarem bycia najemnikiem, każdy pragnie być dobrym Pasterzem. Jacy są dzisiejsi pasterze? Czy wśród nich jest wielu najemników? Dzisiejsi Pasterze są tacy jak dzisiejsze rodziny. Część z nich jest szczęśliwych z posługi w kościele, niektórzy odczuwają trud pracy w Winnicy Pańskiej. Jeszcze inni przeżywają swoje kapłańskie małe i duże kryzysy. Ktoś może nie dostrzega efektów swojej pracy, ktoś inny może nie czuć satysfakcji z pracy z „Owcami”.
Chrystus jest nie tylko Pasterzem, jest też lekarzem, który zna nie tylko owce, ale i zna doskonale swoich Pasterzy. Zna pasterzy i ich choroby. Jest gotowy pomagać owcom i pasterzom.
Módlmy się o nowe i święte powołania kapłańskie i zakonne, módlmy się za owce, pasterzy i całą owczarnie.

Trzecia Niedziela Wielkanocna 15.04.2018 słowo na Niedzielę

Trzecia Niedziela Wielkanocna
15 kwietnia 2018 roku
„Pokój Wam”

Jezus jest Panem pokoju. Choć cierpiał, był biczowany, ukrzyżowany na drzewie krzyża – to pierwsze co mówi do swoich uczniów to: Pokój Wam! Nie mowi: „Co oni mi zrobili?” Nie mówi: „Gdzie byliście, jak mnie katowali? Jezus mówi: „Pokój Wam”.
By w ludzkim sercu, często skrzywdzonym i zranionym mógł zapanować pokój, najpierw musi zapanować w nim wybaczenie. Wybaczenie krzywd, wybaczenie zranień, wybaczenie wszelkiego zła. Tam gdzie są pretensje i żale, tam nie ma miejsca dla Boga. Serce pełne goryczy i żalu, choć słyszy słowa Chrystusa, to nie jest gotowe by nimi żyć na co dzień. Dopiero gdy człowiek szczerze wybaczy, staje się nowym stworzeniem. Dopiero wtedy może zakrólować w Nim Boży Pokój!
Każdy z nas stworzony jest na obraz i podobieństwo Boga. Każdy też podobnie jak Chrystus odczuwa ból i cierpienie. Każdy choć raz doświadczył w swoim życiu niesprawiedliwego wyroku. Skoro Chrystus nasz Mistrz cierpiał, to jak my Jego uczniowie możemy być wolni od cierpienia? To wręcz niemożliwe. Chrystus uczy nas wszystkiego. Skoro On wybaczył to my też powinniśmy uczyć się wzajemnie sobie wybaczać. Mówimy przecież codziennie: „Odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom”.

Słowo na Niedzielę 8.04.2018

8 kwietnia 2018 Niedziela Miłosierdzia Bożego

J 20, 19-31

 

Bóg jest zawsze miłosierny. On jest także miłosierny dla człowieka, który doświadcza wątpliwości w wierze. Takim człowiekiem jest św. Tomasz, jeden z Dwunastu zwany Didymos, czyli bliźniak (podwójny). Jest to człowiek, w którego życiu przenikała się wiara i niewiara, dwie bliźniacze postawy, rzeczywistości życia. W dzisiejszej Ewangelii Tomasz przedstawiony jest jako człowiek, który przeżywa kryzys wiary.
Spójrzmy na jego życie opisane w Ewangelii. Po raz pierwszy Tomasz przedstawia się nam podczas drogi Jezusa do Judei, aby wskrzesić Łazarza. Żydzi już zamierzają zabić Pana, dlatego uczniowie boją się iść razem z Nim. Wtedy głos zabiera Tomasz: „Chodźmy także i my, aby razem z Nim umrzeć” (J 11,16). Apostoł z odwagą wiary zachęca innych uczniów, aby poszli za Jezusem, nawet na śmierć.
W czasie Ostatniej Wieczerzy Tomasz na słowa Jezusa: „Znacie drogę dokąd Ja idę”, odpowiada: „Panie, nie wiemy dokąd idziesz, jak więc możemy znać drogę?” (J 14,5). Te słowa pokazują zagubienie Tomasza w wierze. Nie zna drogi Jezusa i jej celu, jakim jest dom Ojca, Królestwo Boże. Podobnie jest w naszym życiu, z jednej strony mamy pewność wiary i idziemy za Jezusem, a z drugiej jesteśmy zagubieni.
W dzisiejszej Ewangelii czytamy, że Tomasz nie był obecny w pierwszy dzień tygodnia na wspólnej celebracji Eucharystii. Gdy później słyszy o spotkaniu uczniów ze zmartwychwstałym Panem, zaczyna stawiać Bogu warunki: „jeżeli…”. Jednak w tej postawie kryje się także pragnie spotkania Chrystusa, który umarł, ale żyje, bo zmartwychwstał.
Jezus zna zmagania serca Tomasza i odpowiada na nie. Kiedy Tomasz jest obecny z innymi w Wieczerniku, znów przychodzi zmartwychwstały Pan. On wie, co się kryje także w naszych sercach, zna nasze wątpliwości, zmagania, niewiarę i odpowiada na nią. Tomasz zostaje doprowadzony do pełni wiary i składa wspaniałe paschalne wyznanie wiary, które dziś możemy uczynić naszym: „Pan mój i Bóg mój!”.
Jezus zadaje Tomaszowi pytanie: „Uwierzyłeś dlatego, ponieważ Mnie ujrzałeś?”. A Ty dlaczego wierzysz? A może mówisz: nie widziałem, więc nie wierzę. Dlatego Jezus dodaje: „Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli”. Nasza wiara nie opiera się na widzeniu Jezusa, ale na słuchaniu Jego Słowa, które pozostawił nam na kartach Ewangelii. Słuchaj Go każdego dnia, a rozpoznasz oblicze Jezusa ukrzyżowanego i zmartwychwstałego i wyznasz z wiarą: Pan mój i Bóg mój!
Bóg jest zawsze miłosierny. On jest także miłosierny dla człowieka, który doświadcza wątpliwości w wierze.

1 kwietnia 2018 Uroczystość Zmartwychwstania Pańskiego- Słowo na Niedzielę

Chrystus zmartwychwstał! Prawdziwie zmartwychwstał, a my razem z Nim!
Dzisiaj ta prawda rozbrzmiewa w sposób szczególny, a słowa refrenu Psalmu zachęcają nas: „W tym dniu wspaniałym wszyscy się weselmy”. Dlatego, że jest to jeden, jedyny Dzień, który nie ma sobie równych! Najważniejszy Dzień dla chrześcijan i nie tylko, bo Chrystus zmartwychwstał dla wszystkich! I o tym Dniu mówi dzisiaj nam Słowo Boże z Ewangelii wg św. Jana.
Na samym początku mamy powiedziane, że Maria Magdalena przyszła do grobu pierwszego dnia po szabacie. W tekście oryginalnym, w j. greckim, mamy dosłownie napisane, że był to dzień jeden, przetłumaczony na j. polski jako pierwszy, pierwszego dnia po szabacie (20,1). Gdy sięgniemy do Księgi Rodzaju, to samo greckie słowo jest użyte w 1,5: I nazwał Bóg światłość dniem, a ciemność nazwał nocą. I tak upłynął wieczór i poranek – dzień pierwszy. W obu tekstach mamy do czynienia z czymś wyjątkowym, nowym początkiem. W Księdze Rodzaju słowo Boże mówi o jednym dniu, od którego wszystko się zaczęło. Stworzenie, życie, ludzkość i historia świata ma swój początek w Bogu. Bóg widział, że światłość była dobra i oddzielił ją od ciemności (Rdz 1,4). Nazwał światłość dniem, a ciemność nocą (w. 5). W dzisiejszej Ewangelii tego jednego dnia Maria Magdalena przychodzi do grobu, gdy jest jeszcze ciemno. Mamy ten sam motyw ciemności, co w Księdze Rodzaju, użyte to samo greckie słowo (ciemność). Dla nas chrześcijan Dzień zmartwychwstania Chrystusa jest jeden w znaczeniu jedyny i nie ma innego, drugiego, czy trzeciego takiego dnia.
Powstanie z martwych Syna Bożego, naszego Zbawiciela wyznacza nowy początek i jest najważniejszym, jedynym w swoim rodzaju wydarzeniem! To, co dawne minęło, oto wszystko stało się nowe dzięki śmierci i zmartwychwstaniu Pana. Chrystus wszystko odnawia. Dokonuje nowego stworzenia, On jest Światłością, która rozprasza wszelkie mroki zła, grzechu i śmierci. Dlatego w jednej z pieśni śpiewamy: Zmartwychwstał Pan i żyje dziś. Blaskiem jaśnieje noc! A Orędzie Wielkanocne (Exsultet) z wielką mocą ogłasza tę prawdę: O, zaiste błogosławiona noc, jedyna, która była godna poznać czas i godzinę zmartwychwstania Chrystusa. O tej to nocy napisano: a noc jako dzień zajaśnieje, oraz: noc będzie mi światłem i radością. Uświęcająca siła tej nocy oddala zbrodnie, z przewin obmywa, przywraca niewinność upadłym, a radość smutnym, rozprasza nienawiść, usposabia do zgody i ugina potęgi.
Chrystus zmartwychwstając, wprowadził nowy ład i harmonię. Świadczą o tym płótna leżące razem i chusta oddzielnie zwinięta. Wszystko jest pozostawione w wielkim porządku. Nie ma bałaganu. Jezus wyszedł z nich, jakby ze snu. Gdyby ciało Chrystusa zostało wykradzione, na pewno zabrano by je razem z płótnami i chustą lub pozostawiono nieład. Ciało Jezusa posiane w śmierci jak ziarno pszenicy (J 12,24), zakiełkowało i powstało, przemienione w „ciało duchowe” (por. 1 Kor 15,37.42-44).
Przy grobie Jezusa widzimy trzech świadków. Pierwszym jest Maria Magdalena, która zobaczyła jedynie odsunięty kamień. Jest zalękniona, bo zabrano jej Pana. Drugim jest umiłowany uczeń, choć przybiegł do grobu pierwszy, jednakże nie wszedł do niego. Poczekał na Piotra, który pierwszy wchodzi do wnętra grobu. Jako autorytet i głowa Kościoła potwierdza fakt: grób jest pusty. Słowo grób w tym krótkim fragmencie Ewangelii jest użyte aż 7 razy. Przypomnijmy, że w Ewangelii Janowej liczba 7 ma duże znaczenie. Jezus dokonuje siedmiu cudów, które są znakami i siedem razy używa zwrotu: „Ja jestem…”, objawiając swoją Boską tożsamość. W Biblii liczba 7 oznacza pełnię.
Zatem pusty grób jest w pełni świadkiem zmartwychwstania Jezusa, ukazuje pełnię radosnej nowiny: nie ma tu Chrystusa, zmartwychwstał! Jan, który wchodzi do niego jako drugi „ujrzał i uwierzył”.
Ujrzał i uwierzył sercem, całym sobą przenika tę tajemnicę, głębią miłości, bo kocha Jezusa (J 20,8). Jest pewny, że Ten, którego Ojciec posłał, bo tak umiłował świat, zmartwychwstał. Pusty grób jest znakiem dla Marii Magdaleny, Piotra i Jana. Niemym świadkiem, jedynym w swoim rodzaju! Jeszcze nie ujrzeli Zmartwychwstałego, ale otrzymali znak, że On żyje! Powoli dociera do nich światło jakie niosą Pisma, które zapowiadały to wydarzenie. Pisma, które dzisiaj dla nas są świadectwem tego jednego, najważniejszego Dnia w historii ludzkości, który nadaje sens naszemu życiu. Wspólnota pierwszych chrześcijan pozostawiła nam to świadectwo. Dzisiaj rozbrzmiewa ono w słowie Bożym we wszystkich kościołach podczas liturgii Niedzieli Wielkanocnej. Dzisiaj spotykamy naszego Zmartwychwstałego Pana w Słowie i Jego Zmartwychwstałym Ciele, które przyjmujemy z wiarą, miłością i wdzięcznością, by życie Chrystusa zmartwychwstałego objawiło się w nas. Dzisiaj również dziękujemy za nasz chrzest, za dzień jedyny, wyjątkowy, w którym zostaliśmy zanurzeni w śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa:umarliśmy bowiem i nasze życie jest ukryte z Chrystusem w Bogu. Razem z Chrystusem powstaliśmy z martwych i szukamy tego, co w górze, gdzie przebywa Chrystus zasiadając po prawicy Boga (zob. Kol 3,1-4).
Oktawę Wielkanocną będziemy też przeżywać jak jeden wielki, wspaniały Dzień Zmartwychwstania naszego Pana Jezusa Chrystusa! Umocnieni Bożym słowem i wiarą Kościoła, że Chrystus zmartwychwstał, stańmy się świadkami tej radosnej nowiny dla innych. W tych pełnych niepokoju czasach zanieśmy wszystkim pokój zmartwychwstałego Pana. Prośmy z wiarą: Boże, Ty w dniu dzisiejszym przez swojego Syna pokonałeś śmierć i otworzyłeś nam bramy życia wiecznego. Spraw, abyśmy obchodząc uroczystość Zmartwychwstania Pańskiego, zostali odnowieni przez Ducha Świętego i mogli zmartwychwstać do nowego życia w światłości. Amen
W tym Dniu wspaniałym wszyscy się radujmy. Alleluja