19 sierpnia 2018 Słowo na niedzielę

XX Niedziela Zwykła
19 VIII 2018 rok
„Ciało moje jest prawdziwym pokarmem, Krew moja jest prawdziwym napojem.”

Dzisiejsza ewangelia, uświadamia nam po raz kolejny dobrze znaną prawdę, iż ciało Chrystusa jest pokarmem na drodze do nieba.
Każdy z nas zapewne pamięta dzień swojej Pierwszej Komunii Świętej. Ileż było przygotowań! Ile spotkań, ile prób i ile emocji. Czy dziś po latach podchodzę do Komunii Świętej z takim samym szacunkiem jak w dzień Pierwszej Komunii? Czy przygotowuje się należycie do przyjęcia Chrystusa? Czy dbam o to by godnie przyjąć Zbawcę?
Podczas każdej Mszy świętej Chrystus chce gościć w naszych sercach. Chce je napełniać radością i pokojem. Chce być lekarstwem i ukojeniem. A my? Tak łatwo rezygnujemy z komunii. Odkładamy spowiedź. Czasami, ktoś musi umrzeć byśmy „znaleźli czas” na sakrament pokuty. Dzisiejsza ewangelia powinna być pobudką do refleksji na temat tego, jak ja przyjmuję komunię świętą? O czym myślę, gdy stoję w procesji do komunii? O Bogu, Jezusie, dekalogu czy nowych butach sąsiadki z pierwszej ławki? A co robię, gdy już Chrystusa przyjmę? Klękam i dziękuje? Czy zostawiam go samego w domu mej

15 sierpnia 2018 Uroczystośc Wniebowzięcia NMP

Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny
15 VIII 2018 rok

Dogmat o Wniebowzięciu NMP w Kościele Katolickim został ogłoszony stosunkowo niedawno, bowiem dopiero w roku 1950 przez Papieża Piusa XII. Jednak to święto znane było chrześcijanom już w V wieku. Uroczystość ta zwraca uwagę na fakt, że Matka Boża jako ta, która nie popełniła na ziemi grzechu, została wraz z ciałem i duszą wzięta do nieba.
Trudno jest znaleźć w historii kościoła, świętego, który nie czciłby Maryi. Wręcz przeciwnie, osoba Matki Jezusa w duchowności wszystkich świętych Kościoła Katolickiego odgrywała nadrzędną rolę. Święty Ojciec Pio nie rozstawał się z różańcem. Gdy kończył odmawiać jeden, zaczynał drugi. Pytany kiedyś przez swoich współbraci ile odmawia różańcy dziennie, odpowiadał zawsze, że „nie liczy, 20-może więcej”.
Jan Paweł II gdy przed snem kończył odmawiać różaniec, to zakładał go na szyję, tak by podkreślić swoją przynależność do Maryi.
Matka Teresa zapytana kiedyś przez dziennikarza, skąd czerpie siłę, by nieustannie pomagać ludziom, w ramach odpowiedzi wyciągnęła z kieszeni habitu różaniec i powiedziała: „z tych paciorków”.
A ty czcicielu Maryi, kiedy ostatni raz odmawiałeś różaniec?

słowo na niedzielę 12 sierpnia 2018

XIX Niedziela Zwykła
19 VIII 2018 rok
„Ciało moje jest prawdziwym pokarmem, Krew moja jest prawdziwym napojem.”

Dzisiejsza ewangelia, uświadamia nam po raz kolejny dobrze znaną prawdę, iż ciało Chrystusa jest pokarmem na drodze do nieba.
Każdy z nas zapewne pamięta dzień swojej Pierwszej Komunii Świętej. Ileż było przygotowań! Ile spotkań, ile prób i ile emocji. Czy dziś po latach podchodzę do Komunii Świętej z takim samym szacunkiem jak w dzień Pierwszej Komunii? Czy przygotowuje się należycie do przyjęcia Chrystusa? Czy dbam o to by godnie przyjąć Zbawcę?
Podczas każdej Mszy świętej Chrystus chce gościć w naszych sercach. Chce je napełniać radością i pokojem. Chce być lekarstwem i ukojeniem. A my? Tak łatwo rezygnujemy z komunii. Odkładamy spowiedź. Czasami, ktoś musi umrzeć byśmy „znaleźli czas” na sakrament pokuty. Dzisiejsza ewangelia powinna być pobudką do refleksji na temat tego, jak ja przyjmuję komunię świętą? O czym myślę, gdy stoję w procesji do komunii? O Bogu, Jezusie, dekalogu czy nowych butach sąsiadki z pierwszej ławki? A co robię, gdy już Chrystusa przyjmę? Klękam i dziękuje? Czy zostawiam go samego w domu mej duszy?

slowo na Niedzielę 5 sierpnia i 6 sierpnia Święto Przemienienia Pańskiego

XVIII Niedziela Zwykła
5 VIII 2018 rok
„dotarli do Kafarnaum i tam szukali Jezusa”
Ewangelista Jan ukazuje dziś odwieczną prawdę, która mimo upływu lat pozostaje niezmienna. Wspomniana prawda dotyczy chrześcijan, i wcale nie najlepiej o nich świadczy.
Ludzie szukają Jezusa, wtedy gdy jest On im potrzebny. Bohaterowie ewangelii, szukali Jezusa bo napełnił ich żołądki chlebem i rybą, a nie dlatego, że jest Synem Bożym i zapowiadał Królestwo Niebieskie. Oni przyszli po chleb i rybę. My dziś też mamy „swój” chleb, o który prosimy Jezusa.
Każdy uczeń w szkole, wie, że łatwiej modlić się przed sprawdzianem niż po. Każdy pacjent zdaje sobie sprawę, że łatwiej przychodzi modlitwa przed zabiegiem niż po nim. Każdy człowiek wie, że prościej o modlitwę błagalną niż dziękczynną.
Jak mówi staropolskie przysłowie: „Jak trwoga, to do Boga”. A gdy trwoga minie, to Bóg znów może mieć wolne. I wtedy niech się za bardzo nie narzuca i nie wtrąca w moje ziemskie sprawy.
Warto przy okazji dzisiejszej ewangelii zadać sobie dwa pytania?
Pierwsze: Kiedy się najwięcej modlę? Gdy jest mi dobrze, czy gdy mam problemy? Gdy zdrowie dopisuje, czy gdy mąż choruje?
Drugie: Jak się modlę? Potrafię dziękować? Może tylko umiem prosić? A co z przepraszaniem za moje winy? Bóg, na szczęście jest bardzo miłosierny!

Święto Przemienienia Pańskiego
6 VIII 2018 rok
„To jest mój Syn umiłowany, Jego słuchajcie”
Ewangelista Marek na kartach swojej ewangelii opowiada o Przemienieniu Pańskim. Jezus wraz z Piotrem, Jakubem i Janem udają się na wysoką górę. Tam daje się słyszeć głos Boga Ojca, który mówi: „ To jest mój Syn umiłowany, Jego słuchajcie”.
Wezwanie „Jego słuchajcie” jest nadal aktualne. Mimo, że od wspominanego dziś wydarzenia miło blisko 2 tysiące lat, ludzie nadal powinni wsłuchiwać się w słowa Jezusa. Człowiek dzisiejszy już prawie nie używa map, zastąpiły je urządzenia GPS. Wystarczy wpisać wybrany adres i po chwili otrzymujemy dokładne wskazówki dotyczące drogi, którą musimy pokonać by dotrzeć do celu.
Nadrzędnym celem każdego człowieka jest niebo. Swoistym GPS na drodze do nieba jest ewangelia, dekalog, nauczanie Kościoła. Jezus w innym fragmencie ewangelii wspominał: „Pójdź za Mną”.
Czy kroczę za Jezusem? Czy korzystam z Jego map w postaci ewangelii i dekalogu? Jeśli tak, to dobrze, bo znaczy, że zmierzam w stronę życia wiecznego, jeśli nie, to czy mogę być po śmierci zdziwiony, że ostatecznie nie trafiłem do nieba?

29 lipca 2018 Słowo na niedzielę

XVII Niedziela Zwykła
29 07 2018 rok

Chleb, o którego rozmnożeniu słyszymy w dzisiejszej ewangelii, nie jest tylko pokarmem dla ciała. Jego symbolika jest o wiele bogatsza. Chleb, to symbol codzienności. Wszak spożywamy go prawie codziennie. Chleb to także symbol szacunku do natury, bowiem chleb powstaje z ziarna, które rodzi ziemia, ale także z szacunku do człowieka, wszak ziarno samo na ziemi się nie pojawiło, ktoś je musiał zasiać. Chleb to jednak przede wszystkim symbol Chrystusa.
W dzisiejszych czasach, ciężko o szacunek. Ciężko o szacunek dla drugiego człowieka, ciężko o szacunek do samego siebie, także o szacunek do pożywania. Każdy, albo prawie każdy z nas marnuje tak wiele jedzenia. Kupuje na zapas, jakby miało zabraknąć w sklepach a potem wyrzuca przeterminowane. Tymczasem jest tak wiele osób cierpiących głód. Jest tak wiele dzieci które umierają bo nie mają co jeść!
Jak traktuje dary, którymi mnie Bóg obdarza? Z jakim szacunkiem odnoszę się do chleba? Jak traktuje człowieka w potrzebie? Pomagam, a może udaje, że go nie widzę?

8 lipca 2018 słowo na niedzielę

XIV Niedziela Zwykła
8 VII 2018 rok
„Dziwił się też ich niedowiarstwu.”

W dzisiejszej ewangelii uderzające jest zdanie, zapisane w końcowej części czytanego fragmentu: „Dziwił się też ich niedowiarstwu.” Od czasów ziemskiego Jezusa na ziemi, upłynęło ponad dwa tysiące lat, ale wiele się nie zmieniło w kwestiach duchowych. Na pewno jest więcej ochrzczonych ludzi teraz niż w czasach Jezusa, to pewne! Ale jest też, zdecydowanie mniej tych, którzy za wiarę oddaliby swoje życie, przelewając krew. Wspólny mianownik
I wieku i XXI wieku – to niedowiarstwo ludzi.
Żyjemy w świecie, w którym stosunkowo mało ludzi jest nieochrzczonych, a tak wielu mimo wszystko jest niewierzących, albo wierzących w nie wiadomo co. Można mówić
o „neopogaństwie”. Można mówić o „ochrzczonych poganach”. Bo jak inaczej nazwać ludzi, którzy zostali ochrzczeni, przyjęli sakrament pokuty, nawet bierzmowania – czyli sakrament dojrzałości chrześcijańskiej a nie potrafią wymienić choćby pięciu przekazań z Dekalogu. Co więcej, oni sami siebie, uważają za głęboko wierzących!? Pewnie są wierzącymi, można tylko zadać pytanie – w co? W co oni wierzą? Żyją bez ślubu kościelnego, mimo braku przeszkód – ale są wierzącymi! Negują naukę kościoła, w kwestii wartości niedzielnej eucharystii, ale są wierzącymi! Żyją w związkach niesakramentalnych, a chcą być rodzicami chrzestnymi, bo są wierzącymi ludźmi. Wierzą, tego nie można negować, bo tego nie można sprawdzić. Ale w co oni wierzą? Czy jest to kościół katolicki? Czy jest to wiara chrześcijańska? Ciężko powiedzieć…

1.o7.2018 Słowo na niedzielę

XIII Niedziela Zwykła
1 VII 2018 rok
„Dziewczynko, mówię ci, wstań!”

Dzisiejsza ewangelia mówi o śmierci. Śmierci i powrocie do życia małej dziewczynki. Jezus ją wskrzesza, daje nowe życie, drugą szanse.
Śmierć jest wpisana w życie człowieka. Jest czymś koniecznym, nieuniknionym. Czymś co prędzej czy później, dosięgnie każdego. I choć każdy to wie, to każdy obawia się tego momentu.
O śmierci słyszymy codziennie. Ktoś zginął w wypadku, ktoś inny poniósł śmierć
w katastrofie lotniczej, ktoś jeszcze inny odszedł w sposób naturalny. Choć każdy wie, że śmierć nas dosięgnie, to nie każdy jest na nią przygotowany. Co to znaczy, być przygotowanym na śmierć? Żyć w stanie łaski uświęcającej, dbać o systematyczną spowiedź, często przyjmować komunię świętą, uczestniczyć w Eucharystii. Czy jestem przygotowany na śmierć? Czy żyje w stanie łaski uświęcającej? Kiedy ostatni raz byłem u spowiedzi? Co będzie moim domem po śmierci? Niebo czy piekło? Kto mnie przywita po śmierci? Św. Piotr czy Lucyfer?

24 czerwca 2018 Uroczystośc Narodzenia św. Jana Chrzciciela

XII Niedziela Zwykła
Uroczystość narodzenia św. Jana Chrzciciela
24 VI 2018 rok
„Kimże będzie to dziecię?”

Już same okoliczności przyjścia na świat Jana Chrzciciela są dowodem interwencji Boga. Dzisiejsza perykopa ewangelii ukazuje, że ludzie bardzo często mają plan nie tylko na swoje życie ale także na życie innych ludzi i ich dzieci. Każdy człowiek jest odpowiedzialny za swoje życie – to doczesne, ale i to wieczne. Trzeba zadać sobie pytanie, które życie chce chętniej realizować – doczesne czy wieczne? Na które, poświęcam więcej czasu? Na którym, mi bardziej zależy?
Rozpoczynają się wakacje. Czas wypoczynku, zatrzymania. Wyrwania się z kieratu codzienności. To czas przerwy od codziennych zawodowych obowiązków. Miej pracy, więcej snu. Mniej gonitwy, więcej czasu dla rodziny, dla samego siebie. Jednak od najważniejszych życiowych ról – nie ma wolnego. Nie ma wolnego od bycia mamą czy tatą. Nie ma wolnego od bycia rodzicem, mężem, żoną czy dzieckiem. Nie ma też wolnego od bycia chrześcijaninem,
w konsekwencji nie ma wolnego od Boga i kościoła.
Wiele osób zgadza się z tym, że nie ma odpoczynku od Boga, ale jest od kościoła. Mówią: „Przecież Bóg jest wszędzie.” Tak to prawda, Stwórca jest wszędzie, ale fizycznie obecny pod postacią Chleba i Wina – tylko w Kościele. Biorąc więc „wolne” od kościoła
de facto bierze się „wolne” od samego Boga.

słowo na Niedzielę 17 czerwca 2018

17 czerwca 2018 roku
XI Niedziela Zwykła

Dzisiejszy świat to świat wielkich słów. Ludzie mówią i piszą wiele. Pośród tych słów, są takie, które ranią, ciekawią, złoszczą i dają siłę. Są też takie zupełnie obojętne, neutralne słowa i te, które elektryzują wszystkich. Jednym słowem z tej ostatniej grupy, które budzi emocję jest wyraz „spadek”. Jedni, słysząc słowo „spadek” bardzo się cieszą, inni martwią, jeszcze inni zazdroszczą.
W dzisiejszej perykopie ewangelii, słyszymy o ziarnku gorczycy. Gorczyca, a w zasadzie figura gorczycy symbolizuje to wszystko co otrzymujemy „w spadku”. Człowiek otrzymuje, w spadku nie tylko dobra materialne, także duchowe. Sakrament Chrztu świętego, który otrzymujemy od naszych rodziców, jest spuścizną wiary, „spadkiem duchowym” jaki od nich otrzymaliśmy. Rodzice zasiali wiele dóbr duchowych, pośród nich łaskę wiary. Wiara, którą otrzymaliśmy od rodziców mamy nieustannie rozwijać. Jest ona początkowo, „malutka” a jakie będzie na końcu naszego życia zależy od nas…
Jak wygląda Twoja wiara? Jak wygląda Twoja gorczyca? Jest krzaczkiem, drzewkiem a może jeszcze ciągle małym ziarnem?

3 czerwca 2018 Słowo na Niedziele

„Wyciągnij uschłą rękę”
3 VI 2018 rok

W dzisiejszym fragmencie ewangelii możemy usłyszeć o cudzie jakiego dokonał Jezus. Zbawca uzdrawia chorego człowieka. I co? Czy wszystko jest dobrze? Niekoniecznie! A to dlaczego? Bo uzdrawia tego człowieka Jezus w szabat.
Każda niedziela to „mała” pascha. Pamiątka dnia zmartwychwstania Jezusa Chrystusa. W życiu chrześcijanina to powinien być wyjątkowy dzień, inny niż wszystkie. Przeżyty z Bogiem i dla Boga. Dla Boga i drugiego człowieka. „Pamiętaj abyś dzień święty święcił” – tak brzmi jedno z przykazań Dekalogu. Przykazanie samo w sobie jest dość konkretne. Można je przetłumaczyć: „Pamiętaj, że jest taki dzień w tygodniu, w którym ma odpoczynek wygrać z praca, Bóg ma wygrać z codziennością”. I jak nam to wychodzi? Jak czcimy dzień święty? Różnie…i to bardzo. Są tacy, dla których święcić dzień święty znaczy spać cały dzień. Inni z kolej starają się nadrobić zaległości w sprzątaniu, porządkach w domu i na działce. Jeszcze inni w niedziele celebrują wspólnie z rodziną zakupy i „pielgrzymkę do galerii handlowej”.
Naprawdę nie rozumiemy tego przykazania? Czy może rozumiemy, ale nie uważamy go za konieczne do zbawienia? Jak wygląda moja niedziela?