14.12.2025 – III Niedziela Adwentu

14 grudnia 2025 roku III Niedziela Adwentu

III Niedziela Adwentu, nazywana Niedzielą Radości, prowadzi nas do Ewangelii, w której Jan Chrzciciel zadaje Jezusowi pytanie pełne niepokoju i nadziei: czy to On jest Tym, który ma przyjść. Jan, choć całe życie wskazywał na Mesjasza, doświadcza chwili próby, co pokazuje, że w wierze miejsce na pytania jest czymś naturalnym. Jezus odpowiada nie teorią, lecz faktami, odsyłając do znaków miłosierdzia i uzdrowienia, które objawiają obecność Boga pośród ludzi. W ten sposób uczy nas, że Boże przyjście najczęściej rozpoznaje się po owocach dobra, a nie po nadzwyczajnych deklaracjach. Adwent staje się więc czasem uczenia się nowego spojrzenia na rzeczywistość, w której Bóg działa cicho i pokornie. Radość, do której jesteśmy dziś wezwani, nie wypływa z braku cierpienia, ale z pewności, że Pan jest blisko. Jezus chwali Jana, przypominając, że wierność powołaniu nie wyklucza momentów słabości. Każdy z nas, podobnie jak Jan, jest zaproszony, by przygotować drogę Panu w swoim sercu. Dokonuje się to przez nawrócenie, cierpliwość i zaufanie Bożym obietnicom. Niech ta Ewangelia pomoże nam przeżywać Adwent w radosnym oczekiwaniu na Chrystusa, który już przychodzi.

07.12.2025 – II Niedziela Adwentu

7 grudnia 2025 roku II Niedziela Adwentu

W pustyni życia pojawia się głos — głos Jan Chrzciciel wzywa: „Nawracajcie się, bo bliskie jest królestwo niebieskie.” To wezwanie dla nas — nie na pokaz, ale z serca.

Jan nie boi się nazwać rzeczy po imieniu: widzi tych, którzy liczą na swoje zasługi — i mówi: „Pokorne drzewo, które nie rodzi owocu, zostanie odcięte.” To ostrzeżenie: nie wystarczy sama przynależność, potrzebne są zmiany, owoce prawdziwej przemiany.

Ale obok nawoływania do nawrócenia, Pisma pokazują również obietnicę: z korzenia Jessego wyrasta pęd, na którym spocznie Duch Boży — Duch mądrości, pokoju, sprawiedliwości. To zapowiedź przyszłego pokoju, który przyniesie Mesjasz.

Dzisiejsze czytania zapraszają nas więc do odpowiedzi: czy jesteśmy gotowi wyprostować swoje ścieżki? Czy pozwolimy Duchowi przynieść w nas przemianę i plon?

Adwent to czas przygotowania. Niech wezwanie Jana będzie dla nas jak budzik — obudź się, oczyść, otwórz się na Chrystusa. A wtedy z nas — z zeschłych, zimnych drzew — może wyrosnąć życie, które pachnie nadzieją i obiecaną przez Boga harmonią.

30.11.2025 – I Niedziela Adwentu

30 listopada 2025 roku I Niedziela Adwentu

Ewangelia (Mt 24, 37-44) przypomina nam o czujności i gotowości na spotkanie z Chrystusem.

Rozpoczynający się Adwent to czas oczekiwania, ale nie biernego – Jezus ostrzega, że Jego przyjście będzie nagłe, jak potop za dni Noego. Ludzie wtedy zajęci byli codziennością: jedli, pili, zawierali małżeństwa, a nie dostrzegli nadchodzącej katastrofy. Podobnie dziś możemy zagubić się w rutynie, w sprawach materialnych, w troskach dnia powszedniego. Ewangelia mówi jasno: „Czuwajcie, bo nie wiecie, w którym dniu Pan wasz przyjdzie”. Czuwanie nie oznacza lęku, lecz uważność – serce otwarte na Boga i bliźniego. To gotowość, by w każdej chwili być znalezionym w miłości, a nie w obojętności. Jezus porównuje swoje przyjście do złodzieja w nocy – nie po to, by nas przestraszyć, ale by pokazać, że nie można odkładać na później nawrócenia i dobra. Adwent jest więc szkołą czujności: uczy nas, że każdy dzień może być spotkaniem z Panem. Jeśli żyjemy w Jego rytmie, nie zaskoczy nas Jego przyjście, lecz stanie się ono pełnią radości.

To wezwanie jest aktualne: nie odkładajmy miłości na jutro, bo Pan przychodzi dziś.

23.11.2025 – Uroczystość Chrystusa Króla

23 listopada 2025 roku Uroczystość Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata

Jezus, ukrzyżowany i wyszydzony, nie reaguje gniewem, lecz milcząco znosi cierpienie — pokazuje nam, że prawdziwa władza nie polega na sile, lecz na miłości i poświęceniu.

Wśród oskarżycieli i szyderców jeden łotr wyśmiewa Go, a drugi prosi z nadzieją: „Jezu, wspomnij na mnie, gdy przyjdziesz do swego królestwa.” Ten gest pokory i wiary mówi nam, że nawet na końcu, gdy wszystko się wali, Bóg nie opuszcza serca człowieka, który Go naprawdę prosi.

Odpowiedź Chrystusa jest poruszająca: „Dziś będziesz ze mną w raju.” To znak, że Jego królestwo nie jest odległe i nieosiągalne — jest tu, teraz, wśród cierpienia i skruchy.

Królestwo Chrystusa to nie tron z jakiegoś złotego pałacu, ale ramiona krzyża, które obejmują każdego, bez względu na winy i błędy.

W Kościele Chrystus jest Królem, ale Jego władza to służba, Jego majestat to miłosierdzie, a Jego tron — serce, które bije dla nas.

Niech to rozważanie będzie zaproszeniem: w chwilach naszego cierpienia, w momentach zwątpienia, pamiętajmy — Jezus jest królem, który nas rozumie, a Jego królestwo jest miejscem ostatecznego pokoju i nadziei.

 

16.11.2025 – XXXIII Niedziela zwykła

16 Listopada 2025 roku XXXIII Niedziela Zwykła

„Przez swoją wytrwałość, ocalicie wasze życie.”

Koniec roku liturgicznego zbliża się wielkimi krokami. Liturgia słowa, którą dziś możemy usłyszeć w Kościele bardzo wyraźnie akcentuje wątek eschatologiczny. Rzeczy ostateczne, koniec świata i sąd Boży przychodzą nam na myśl gdy słyszymy dzisiejszą liturgię słowa.

Jezus w ewangelii Łukasza zapowiada co czeka Jego wyznawców. Zaznacza, że wiara w Niego, będzie powodem prześladowań. Bez wątpienia tak właśnie jest i to już dziś. Religia chrześcijańska jest najbardziej prześladowaną religią na świecie. Nam w Polskich realiach, gdzie łatwo znaleźć Kościół, gdzie Msza święta, konfesjonał i ksiądz są na „wyciągnięcie ręki” trudno uwierzyć w to, że można być prześladowanym za wiarę w Boga.

Jezus nie tylko zapowiada co czeka Jego wyznawców, ale także daje wskazówkę: „Przez swoją wytrwałość, ocalicie wasze życie.” Wytrwałość – to cecha wielkich ludzi. Wielkich w oczach tego świata, ale jak widać także w „Bożych oczach”. Co znaczy być wytrwałym w wierze? Dbać o rozwój swojej duszy, o jej kondycję. O systematyczną spowiedź, o niedzielną eucharystię, o prace nad sobą i swoimi grzechami. Wytrwałość to nieustanne dążenie do celu.

Celem ludzi ochrzczonych jest niebo. Jak kroczę do nieba? Dzielnie, czy się ociągam? Z „lekkim sercem” czy ciężkimi grzechami? Krok za krokiem – systematycznie? Czy może czasami trochę idę w dobrym, a trochę w złym kierunku?

11.11.2025

11 Listopada 2025
„… tak samo będzie w dniu, kiedy Syn Człowieczy się objawi”.

Każdy człowiek wie, że kiedyś umrze. Każdy ochrzczony ma świadomość, że na godzinę śmierci powinien być przygotowany. Jak? Poprzez życie w łasce uświęcającej.

Jak więc wytłumaczyć fakt, że tak wielu ochrzczonych odkłada spowiedź?! Jak to rozumieć? Jak tłumaczyć? Może tak jak oni – prozą codzienności? Bóg jest cierpliwy i ma czas. To nam może go zabraknąć, wszak przyszłość ze swej natury jest niepewna.

09.11.2025 – XXXII Niedziela zwykła

9 Listopada 2025 roku XXXII Niedziela Zwykła

„… wszyscy bowiem dla Niego żyją”

Ewangelista Łukasz we fragmencie ewangelii przeznaczonej na dzisiejszą niedzielę przypomina nam wszystkim o ostatecznym i nadrzędnym celu naszego życia. Ów cel to zbawienie – czyli życie wieczne w Królestwie Niebieskim. Cała liturgia słowa ma dziś wydźwięk eschatologiczny.

Saduceusze, o których mówi ewangelia nie wierzyli w zmartwychwstanie. Dziś, też jest wielu, którzy negują postać Jezusa Chrystusa. Negują Jego boskość, podważają Jego nauczanie, negują fakt zmartwychwstania. Są też tacy, którzy wierzą w zmartwychwstanie, zostali ochrzczeni, ale żyją według własnych zasad. Nie zabijają, nie kradną i nie modlą się. Nie uczestniczą w niedzielnej Eucharystii, nie pamiętają o potrzebie regularnej spowiedzi, nie przyjmują Ciała Chrystusa. A Jezus mówił: „Kto spożywa moje Ciało i Krew moją pije ma życie wieczne.”

Nie chodzi o to, by osądzać drugiego człowieka. Nie chodzi też o to, by się z innymi porównywać. Chodzi o to, aby rozwijać w sobie miłość do Boga. Rozwijać w sobie miłość do drugiego człowieka. Chrześcijaństwo to życie z Bogiem i dla Boga. A modlitwa? Modlitwa to właśnie rozmowa z Bogiem, czyli naszym Ojcem. Jak więc można kochać Boga i nie rozmawiać z Nim? Czy to możliwe? Czy to prawdziwa miłość? Niech każdy oceni we własnym sumieniu.

02.11.2025 – Wspomnienie Wiernych Zmarłych

2 Listopada 2025 Roku Wspomnienie Wszystkich Wiernych Zmarłych

Jezus dostrzega kobietę, „od osiemnastu lat miała ducha niemocy: była pochylona i w żaden sposób nie mogła się wyprostować”. (Łk 13,11-12) W momencie, gdy Pan ją uzdrawia i mówi: „Niewiasto, jesteś wolna od swej niemocy”, pokazuje, iż przynosząc uzdrowienie, przynosi również wolność — wolność od stanu ograniczenia, bólu, bezradności.

Dla nas dziś: czy są w naszym życiu „pochylenia” – obciążenia, nawyki, lęki – które potrzebują uzdrowienia? Pan przychodzi, by nas podnieść, byśmy mogli żyć podniesieni, z wyprostowanym sercem i postawą.

01.11.2025 – Wszystkich Świętych

1 Listopada 2025 roku Uroczystość Wszystkich Świętych

„Błogosławieni…”

Ewangelista Mateusz na kartach swojej ewangelii nakreśla dziś dość trudną drogę do nieba. Przytaczając słowa Jezusa mówi o błogosławionych, którzy płaczą, którzy cierpią, którzy wprowadzają pokój… to niełatwe zadania.

Faktycznie bycie wierzącym nie jest proste. Ale nagroda jest wielka. Dziś wspominamy tych wszystkich, którym się udało wypełnić słowa Mistrza. Tym, którzy męczeńską śmiercią, heroicznością cnót, pokojem, mądrym i pokornym życiem zasłużyli na niebo.

Dróg do nieba jest wiele. Jest droga małżeńska, kapłańska, zakonna, singla, a nawet droga rozwódki czy rozwodnika do zbawienia może doprowadzić. Czasami zastanawiamy się czy nasza droga prowadzi do nieba? Jeśli jest na niej czas na konfesjonał, na niedzielną eucharystię, na regularną modlitwę to wiedz, że droga którą zmierzasz jest właściwa i jedyne czego trzeba Ci życzyć to wytrwałości.

26.10.2025 – XXX Niedziela zwykła

26 Października 2025 roku XXX Niedziela Zwykła

„Boże, miej litość dla mnie, grzesznika!”

Dziś ewangelista przypomina nam dwie dobrze znane postacie. Figurę celnika i faryzeusza. Jeden wypełniał nakazy prawa, drugi niekoniecznie.

Każdy z nas ma w sobie coś z bohaterów dzisiejszej ewangelii. Każdy z nas czasem zachowuje się jak faryzeusz, czasem jak celnik. Faryzeusz sądził, że skoro zachowuje to wszystko co nakazuje mu prawo to może oceniać innych. Faryzeusz „chwalił” się przed Panem tym co robi. Celnik prosił o litość, o miłosierdzie. Miał bowiem świadomość, że nie zawsze domaga. Sam siebie nazywa grzesznikiem.

Ewangelia adresowana jest do wszystkich. Dziś słyszymy przypowieść o celniku i faryzeuszu. Dziś każdy powinien zadać sobie pytanie: A ja w czym upatruje swoje zbawienie? W Bożym Miłosierdziu jak celnik? Czy może w sobie i spełnianiu nakazów prawa jak faryzeusz?

Faryzeuszowi do zbawienia Bóg ze swoją miłością i miłosierdziem nie był potrzebny, celnikowi owszem, a mi?