18 lutego 2026

Katecheza nr 410

Piłeś? To przestań. Zdradzałeś? Nie rób tego więcej. Kłamałaś? Może czas stanąć w prawdzie. Uciekałeś w pracę? Może czas zderzyć się z problemem?! Czepiałaś się wiecznie? Może mów to samo, ale ciszej.

Wielki Post to czas zmian. Zmian i pracy. Ale nie nad innymi ale nad sobą.

15 lutego 2026

Katecheza nr 409

Gdy tylko śnieg zaczyna znikać, a asfalt odsłania swoje oblicze, w wielu mężach budzi się duch — nie modlitwy, lecz przygody. W ich oczach pojawia się charakterystyczny błysk. Zaczyna się bowiem sezon motocyklowy.

Mąż rozpoczyna pielgrzymkę po ogłoszeniach: porównuje modele, ogląda filmiki, czyta fora. Żona – z równą gorliwością – pielgrzymuje po argumentach, dlaczego „to nie jest dobry moment”. On czuje wiatr w żaglach, ona przeciąg w portfelu. On mówi: „to moje marzenie”. Jej marzeniem jest spokojne serce.

Choć żona wzdycha, marudzi i czasem patrzy tak, jakby chciała mu odkręcić świece zapłonowe, wspiera go bardziej, niż przyznałaby publicznie. Martwi się, gdy słyszy karetkę na sygnale, ale wie, że on potrzebuje tej swojej drogi – kolegów, trasy i chwili, w której świat nie składa się wyłącznie z obowiązków.

W małżeństwie motocykl kupuje się nie wtedy, gdy mąż chce, ani gdy żona pozwala. Kupuje się wtedy, gdy oboje rozumieją, że najważniejsze nie jest to, na czym jedzie mąż, lecz to, że zawsze wraca do domu.

A jeśli wraca z uśmiechem — to już prawie jak oszczędność.

Panowie, nie dajcie się zastraszyć!

8 lutego 2026

Katecheza nr 408

Z reguły kobiety dużo mówią. Dlaczego? Może dlatego, że Bóg stworzył świat słowem a One po prostu mówiąc kontynuują dzieło stworzenia?! Bo skoro Duch Święty „mówił przez proroków”, to czemu miałby nagle zamilknąć? Nawet Maryja po zwiastowaniu nie powiedziała „ok”, tylko Magnificat na dwie strony.

Kobieta mówi, bo serce ma pełne miłości — a pełne naczynie się przelewa. Jezus nigdy nie powiedział: „Krócej”, tylko zawsze: „Słucham cię”.

Słowa porządkują chaos, a kobiety są specjalistkami od teologii codzienności.
Owszem może i milczenie jest złotem, ale rozmowa często bywa sakramentem pojednania. Gdy kobieta mówi dużo, to znaczy, że jeszcze Jej zależy. A jeśli mężczyzna słucha do końca, to zdobywa odpust zupełny.

Starajmy się nie tylko słuchać, ale też słyszeć.

2 lutego 2026

Katecheza nr 407

Ofiarowanie Pańskie pokazuje nam Boga, który nie wpada do świata z hukiem, tylko daje się przynieść do świątyni jak zwykłe dziecko. Maryja i Józef nie „pokazują się na Instagramie”, tylko robią to, co trzeba — wiernie i bez fajerwerków. Szymon i Anna rozpoznają Mesjasza, bo mają czas i ciszę; nie scrollują życia, tylko je przeżywają. XXI wiek uczy nas, że wartość ma to, co szybkie i głośne, a świątynia przypomina: najważniejsze rzeczy przychodzą cicho. Jezus jest nazwany światłem — ale światło nie krzyczy, tylko pozwala zobaczyć prawdę, także o nas samych. Dlatego Chrystus bywa „znakiem sprzeciwu”: psuje wygodne złudzenia i demaskuje duchowe filtry. Ofiarowanie uczy, że wiara to nie tylko „brać”, ale też oddać Bogu to, co najcenniejsze — czas, uwagę, serce.

1 lutego 2026

Katecheza nr 406

Kobiety często dźwigają pracę, dom i dzieci jak trzy etaty w jednym. A gdy mężczyzna wraca do domu i mówi „ja ci pomagam”, brzmi to jak oferta wolontariatu, a nie współodpowiedzialność. Dom nie jest „jej”, tak jak dzieci nie są „jej” — wszystko jest wspólne.

Maryja też żyła w codzienności, bez pralki, zmywarki i urlopu macierzyńskiego. A jednak Józef nie mówił: „pomagam ci”, tylko po prostu działał. Był obecny, odpowiedzialny i cichy, ale konkretny. Maryja rozumie każdą kobietę, która czuje się zmęczona i niedoceniona. A mężczyźni są zaproszeni, by być jak Józef, a nie jak „pomagam”. Bo miłość nie liczy punktów — miłość robi wszystko razem.

25 stycznia 2026

Katecheza nr 405

Polski kierowca wierzy, że przykazania drogowe są dla innych. Ograniczenia prędkości traktuje jak sugestię. A kierunkowskaz jak zdradę planów. Lewy pas to jego rekolekcje. Klakson — forma modlitwy, a parkowanie — teologia chaosu. On zawsze jedzie dobrze, tylko reszta świata jedzie źle.

Uczmy się pokory, wszędzie i wszyscy!

18 stycznia 2026

Katecheza nr 404

Babcia ma dłonie pachnące chlebem i modlitwą. Dziadek więcej mówi ciszą niż słowami.  W ich oczach mieszka historia, której nikt już nie zapisze. W sercu noszą imiona tych, których kochali i których musieli pochować.

To oni uczyli nas znaku krzyża, zanim poznaliśmy litery. To oni pokazywali wiarę prostą, ale wytrwałą. Ich miłość nie była głośna ani wystawna, ale trwała do końca, nawet wtedy, gdy brakowało sił. Dziadkowie często odchodzą po cichu, jakby nie chcieli nikomu przeszkadzać, zostawiając po sobie pustkę, która boli ale i uczy wdzięczności.

Drodzy Dziadkowie,

choć Wasze święto za chwilę, to my już dziś życzymy Wam zdrowia, pokoju serca i radości płynącej z bliskości dzieci i wnuków. Czujcie się potrzebni, kochani i docenieni. A tym Dziadkom, których Bóg już powołał do siebie, niech da niebo.

11 stycznia 2026

Katecheza nr 403

Kolęda to moment, gdy ksiądz staje w progu mieszkania ale nie pyta o to czy masz w nim porządek, tylko o to czy masz czas na spotkanie. Nie weryfikuje znajomości pacierza, nie odpytuje z katechizmu. Wizyta duszpasterska to nie kontrola religijności.
To wspólna modlitwa, rozmowa, błogosławieństwo domu.

Ksiądz nie przychodzi do idealnych domów, tylko do prawdziwych ludzi. Przyjęcie kolędy nie zbawia, a jej brak nie potępia. Grzechem nie są zamknięte drzwi, lecz zamknięte serce. Zamknięte na drugiego człowieka. Każdego drugiego człowieka. Bo Bóg nie boi się bałaganu — boi się udawania.

6 stycznia 2026

Katecheza nr 402

Mędrcy stanęli przy żłóbku jak goście na baby shower, którzy kompletnie nie trafili z prezentem. Zamiast kocyka, smoczka czy pampersów przynieśli złoto, kadzidło i mirrę. Zestaw raczej na koronację i pogrzeb niż na narodziny. A jednak Dziecko nie protestuje.
Bo Bóg nie przyszedł po to, co praktyczne, ale po to, co prawdziwe.

Złoto błyszczy jak wyznanie: „Ty rządzisz, nie ja”. Kadzidło unosi się jak modlitwa, która przestaje kręcić się wokół mnie. Mirra pachnie jak prawda o miłości, która kosztuje i nie obiecuje łatwych dróg. I może właśnie dlatego Bóg przyjmuje te dary: bo są zapowiedzią życia oddanego, a nie tylko wygodnie urządzonego.

W Betlejem zaczyna się historia Boga, który nie chce być dodatkiem do życia, tylko jego Panem.

4 stycznia 2026

Katecheza nr 401

Świętość nie polega na byciu duchową paprotką, która stoi w kącie i nikomu nie przeszkadza. Święty to nie życiowa ciamajda, co przeprasza, że oddycha, i pyta wszystkich o zgodę, zanim pomyśli. Jezus nie był miły w wersji „bezpiecznej” — potrafił przewrócić stoły i powiedzieć wprost, że coś jest obłudą. Świętość to nie brak pazura, tylko brak podłości. To nie bycie miękkim jak kisiel, lecz twardym jak stal, która wie, do czego służy. Święty nie daje sobą wycierać podłogi, bo wie, że jest świątynią Boga, a nie wycieraczką. Potrafi być uprzejmy bez bycia uległym i stanowczy bez bycia niekulturalnym. Jeśli komuś świętość kojarzy się z nijakością, to znaczy, że nigdy nie czytał Ewangelii bez lukru. Święci nie są mdli — oni są niebezpieczni dla zła. I oto chodzi.